U
uli3
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
To mój pierwszy post na tym forum. Mam problem z kupującym na Allegro.
Kupił przedmiot bez gwarancji sprawności. Później napisał do mnie,
używając obelżywych słów, żebym mu przelał pieniądze za przedmiot i
wysyłkę. Napisałem, że jest mi przykro (bo okazało się, że nie jest w pełni
sprawny) i żeby poszukał ofert naprawy. A on cały czas pisał do mnie.
Pisałem, że czekam na opowiedzenie się Allegro (bo to jest mało
prawdopodobne
). Na to on, że pójdzie na Policję. To napisałem, że ja też tak
zrobię, bo chce ode mnie wyłudzić pieniądze. Jakby inaczej się zachowywał, to
pewnie zwróciłbym mu pieniądze (tylko za przedmiot), bo szkoda byłoby mi
czasu, ale cwaniakuje i tego nie chciałbym przepuścić. Ostatnio napisał
mi, że nadal czeka. Odesłał przedmiot (bez uzgodnienia ze mną, nic nie napisał), ale nie w
takim opakowaniu (nie jest oryginalne), jak mu wysłałem. Czytałem, że
jest takie coś, że musi podać termin do którego czeka na zwrot pieniędzy??
Tak?? I jeszcze czy nie odpowiedzenie na kolejnego e-maila w czasie 2
tygodni spowoduje uznanie „reklamacji”?? Bo nie chcę w ogóle odpowiadać.
Dzięki za pomoc z góry. Pozdrawiam
To mój pierwszy post na tym forum. Mam problem z kupującym na Allegro.
Kupił przedmiot bez gwarancji sprawności. Później napisał do mnie,
używając obelżywych słów, żebym mu przelał pieniądze za przedmiot i
wysyłkę. Napisałem, że jest mi przykro (bo okazało się, że nie jest w pełni
sprawny) i żeby poszukał ofert naprawy. A on cały czas pisał do mnie.
Pisałem, że czekam na opowiedzenie się Allegro (bo to jest mało
prawdopodobne
zrobię, bo chce ode mnie wyłudzić pieniądze. Jakby inaczej się zachowywał, to
pewnie zwróciłbym mu pieniądze (tylko za przedmiot), bo szkoda byłoby mi
czasu, ale cwaniakuje i tego nie chciałbym przepuścić. Ostatnio napisał
mi, że nadal czeka. Odesłał przedmiot (bez uzgodnienia ze mną, nic nie napisał), ale nie w
takim opakowaniu (nie jest oryginalne), jak mu wysłałem. Czytałem, że
jest takie coś, że musi podać termin do którego czeka na zwrot pieniędzy??
Tak?? I jeszcze czy nie odpowiedzenie na kolejnego e-maila w czasie 2
tygodni spowoduje uznanie „reklamacji”?? Bo nie chcę w ogóle odpowiadać.
Dzięki za pomoc z góry. Pozdrawiam