allegro problem

  • Autor wątku Autor wątku a1a1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

a1a1

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
3
witam sprzedałem telefon nokia (wysłałem za pobraniem) telefon w 100% sprawny po odebraniu przesyłki kupujący twierdzi, że nie działa połączenie z komputerem. powiedział, że jak nie oddam pieniędzy to zgłosi na policję. czy coś mogą mi zrobić ? dodam, że nie kliknał kup teraz tylko umówlismy sie poza aukcja. proszę o porady
 
Trudno będzie mu udowodnić, że nie działa. Niech ci odeśle na swój kosz jeśli faktycznie jest zepsuty to może wina poczty, lub firmy kurierskiej. Możesz wtedy się starać o zwrot pieniędzy za telefon od nich, lub niech on to zrobi. Trzeba będzie protokół spisać.
 
Po pierwsze, nie umawiaj się poza aukcją. Jak Ciebie ktoś wykoleguje, to nikt z Allegro Ci nie pomoże, a na forum Allegrowym dostaniesz kilka mocnych słów...

2. "2. Sprzedawca jest obowiązany przyjąć i rozpatrzyć reklamację dotyczącą wady artykułu nieżywnościowego, jeżeli została mu zgłoszona nie później niż w terminie jednego miesiąca od dnia wykrycia wady przez konsumenta i nie później niż w terminie jednego roku od daty wydania tego towaru, a w razie gdy dla danego towaru był ustalony krótszy okres trwałości (odpowiedzialności) - nie później niż przed upływem tego okresu, chyba że chodzi o wadę powstałą nie w związku z upływem czasu."

Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie szczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży rzeczy ruchomych z udziałem konsumentów

-----> Co oznacza, że ma Ci telefon odesłać, ty rozpatrzysz reklamację, a potem oddasz mu pieniądze (wtedy z wszystkimi kosztami wysyłek) albo nie (wtedy on pokrywa koszty dodatkowych wysyłek). Decyzję dajesz mu na piśmie, z uzasadnieniem.

3. Może zgłosić. Jeśli jesteś niewinny, nalegaj na to, oczywiście rzetelnym po powiadomieniu go o możliwości złożenia reklamacji :D
 
Myślę, że groźba zgłoszenia na policję jest mało realna. W końcu, gdzie jest powiedziane, że sam czegoś nie popsuł podłączając telefon do kompa??
Ma raczej na celu wymuszenie zwrotu pieniędzy.
Przepisy o umowie na odległość też Was nie dotyczą, bo oboje jesteście osobami fizycznymi i jako takie zawarliście transakcję.
Niech odeśle na swój koszt, a dla Ciebie nauczka, żeby nie handlować poza serwisem, a jeśli już to nie przy wysyłkach tylko przy odbiorze osobistym
 
Proponowałem żeby odesłał i ja sprawdze ten telefon(i jak będzie działał odsyłam na jego koszt) ale on się upiera że wyśle mi cały komplet i żebym zwrócił mu pieniądze. A ja na to się nie zgadzam. Czyli ja nie będę miał żadnych problemów przez niego? Dodam jeszcze, że u mnie telefon działał.
 
Może się upierać, ale nie jest to zobowiązujące.
Może on nie umie tego skonfigurować?

Dla świętego spokoju wzięłabym ten telefon i sprzedała jeszcze raz. Szkoda nerwów.

Tylko zrób tak, że - odsyła, ty jednak sprawdzasz, czy wszytko gra - informujesz - pytasz, czy chce przedmiot, czy zwrot kasy (i tu uwaga - jeśli wybiera zwrot, też nie pokrywasz jego kosztów wysyłek, tylko sobie odliczasz).

A z ludźmi też różnie bywa... Kiedyś się stawiałam będąc w swoich prawach i mnie oskarżyła pani, co miała zaprzyjaźnioną prokurator. I choć racja była moja, to oberwałam... Od tamtej pory jak widzę zawziętego bałwana, to odpuszczam.
 
Wyrwana - ale tutaj nie mamy do czynienia ze sprzedażą konsumencką...
 
To ja już nie wiem co mam robić. Ja swoja propozycję przedstawiłem czyli wysyłka i naprawa przedmiotu a że on go nie chce tylko pieniądze to nie moja sprawa bo ja mu ich nie oddam za wystawienie aukcji zapłaciłem nie male pieniądze (wyróżnione).
 
Po pierwsze policją nie ma co tu straszyć, bo jest to typowa sprawa cywilna.
Po drugie nie wiem czy nie ma tutaj miejsca przypadek opisany w art. 559 KC, czyli wada telefonu powstała po przejściu niebezpieczeństwa na kupującego, które to niebezpieczeństwo przechodzi w momencie wydania rzeczy, za który poczytuje się już moment powierzenia rzeczy przewoźnikowi.:)
 
Jeżeli wiesz, że ty wysłałeś telefon sprawny, masz na to dowody. To sprawa jak już powinna się toczyć między dostawcą (poczta, firma kurierska) a odbiorcą.
 
Powrót
Góra