allegro - proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku sjag90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sjag90

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
10
Witam. Sprzedałem na allegro replikę zegarka. W tytule podałem markę tego zegarka, a w opisie aukcji nie było nic napisane związanego z oryginalnością. Były zrobione zdjęcia sprzedawanego zegarka. Teraz użytkownik, który go kupił żąda ode mnie sprzedania oryginalnego zegarke po cenie za jaką kupił replike, ponieważ w aukcji nie było napisane że to replika(oryginału oczywiście nie posiadam). Jeśli nie sprzedam mu oryginalnego zegarka to odda sprawe do sądu. Czy mam obowiązek sprzedania mu oryginalnego zegarka i czy może oddać sprawę do sądu?
 
Trafiłem na taką stronę:
http://www.repliki-zegarkow.com/index.html
Może Pan wytłumaczyć na czym to polega, bo nie rozumiem ja sam?
ROLEX za 300 zł??? :wow:
Przecież ceny oryginalnych Roleksów oscylują na poziomie od kilku do kilkudziesięciu tysięcy dolarów, a więc sprzedaż takowych cacek za kilkaset złotych może kojarzyć się tylko z jednym - paserstwem, lub podróbą.
Z drugiej strony, to chyba sam kupujący powinien sobie zdawać sprawę, że kupuje imitację oryginału, tylko czy to w ogóle jest legalne?
A kupowanie oryginalnych, niezwykle kosztownych rzeczy za paserskie ceny, to tak jak przyznawanie się do paserstwa, bo na co niby liczył kupujący?
PS
Z drugiej strony, Pana ogłoszenie mogło wprowadzać kupującego w błąd, bo powinno być zaznaczone, że to replika, czy też podróbka.
To tak, jakby tombak sprzedawać jako złoto, tylko po cenie tombaku.
 
Według zasad allegro nie można sprzedawać replik, więc w opisie aukcji napisałem "przedmiotem aukcji jest zegarek". W tytule podałem tylko marke. Wstawiłem również zdjęcia sprzedawanego przedmiotu, czyli repliki, które nie jest taka sama jak oryginał i można ją bez problemu odróżnić. Po tygodniu kupuący zadzwonił do mnie chcąc umówić się na odbiór osobisty, ale z jego rozmowy wynikało jakby bardzo dobrze wiedział, że jest to replika i nie był zabardzo tym zdziwiony. Odrazu powiedział, że mam mu sprzedać oryginał, a jak nie to odda sprawe do sądu.
 
[cytat:2ey4tfpo]Według zasad allegro nie można sprzedawać replik, więc w opisie aukcji napisałem "przedmiotem aukcji jest zegarek"[/cytat:2ey4tfpo]
Czyli już mamy pominięcie zasad i regulaminu Allegro i na to może się ów gość powołać.
 
Replika jest wykonana z możliwie wiernym odtworzeniem oryginału czy to wyglądu, czy motywu przeważnie wykonana jest przez autora oryginału
Falsyfikat to nielegalna kopia produktu, przeważnie o wiele gorszej jakości od ich pierwowzorów, z podrobionymi znakami firmowymi
Kopia to dokładne powtórzenie czegoś z tego samego materiału, przy zastosowaniu tej samej techniki, w tej samej skali. i oczywiście jest oznakowana że jest to kopia
Wg mnie to nie była replika tylko falsyfikat czyli fałszerstwo czyli paragraf czyli wiadomo co...
 
Ustawa Prawo własności przemysłowej mowi:

Art. 303. 1. Kto przypisuje sobie autorstwo albo wprowadza w błąd inną osobę co do autorstwa cudzego projektu wynalazczego albo w inny sposób narusza prawa twórcy projektu wynalazczego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.



Art. 308. Kto wprowadza do obrotu towary oznaczone znakiem towarowym z wyróżnikiem mającym wywołać mylne mniemanie, że przedmioty te korzystają z takiej ochrony, podlega karze grzywny.
 
Kupjący przesłał mi dzisiaj list. Żąda w nim abym sprzedał mu oryginalny zegarek, a jak nie to odda sprawę do sądu. Czy mam obowiązek sprzedania mu oryginału, jeśli na aukcji były przedstawione zdjęcia sprzedawanego zegarka, który nie był oryginałem. Czy jeśli w aukcji było podane "wysyłka pocztą", to czy może odebrać osobiście sprzedawany przedmiot?
 
Replika jest nie do odróżnienia, szczególnie na zdjęciu, więc trudno tu dowodzić, że można było to poznać po zdjęciu.
Jedynie cena była podejrzanie niska.
Myślę, że Pana tłumaczenie jest naiwne (przepraszam, ale tak to odbieram)
Z drugiej strony nie można twierdzić, że druga strona została oszukana, bo kupowanie oryginału po cenie tandetnej podróby ociera się o dziecinną naiwność.
 
Z wcześniejszych postów dowiedziałem się że replika jest stworzona przez producenta, więc sprzedawany zegarek to podróba. Nie jest on taki sam jak oryginalne zegarki. Bez problemu można zobaczyć różnice.
Jeśli prowizja z allegro została zwrócona to oznacza to anulowanie transakcji?
 
Czy chodzi Tobie o to stwierdzenie:
[cytat:2c9wi5ht]Replika jest wykonana z możliwie wiernym odtworzeniem oryginału czy to wyglądu, czy motywu przeważnie wykonana jest przez autora oryginału[/cytat:2c9wi5ht]
Nie jest mi wiadome, żeby producent Rolexa za kilkadziesiąt tysięcy dolarów robił repliki swoich wyrobów za 100$.
Czy to niby było w sprzedaży na tej aukcji?
 
Chodzi mi o to, że sprzedany zegarek nie był repliką tylko podróbą.
 
Jeśli prowizja z allegro została zwrócona to oznacza to anulowanie transakcji?
 
[cytat="sjag90":28p92h6v]Chodzi mi o to, że sprzedany zegarek nie był repliką tylko podróbą.[/cytat:28p92h6v]
Jak się zwał, tak się zwał, ale mogło to wprowadzać w błąd kupującego oprócz niewiarygodnie niskiej ceny.
Jeżeli sprzedajemy reprodukcję obrazu, to też powinniśmy - moim zdaniem - to zaznaczyć.
Przenoszę temat do prawa...........hmmmm....karnego.
Niech karniści wyrażą swoją opinię.
 
Wystawiłeś zegarek jako oryginalny, bo nigdzie nie zaznaczyłeś, że jest inaczej - podróby nie byłoby Ci wolno
Kupujący kierując się regulaminem, który mówi o zakazie wystawiania replik lub podróbek miał prawo myśleć, że oferowany produkt to oryginał.
Jeśli wyślesz podróbkę kupujący może czuć się oszukany i zgłosić sprawę nawet na policję.
Najlepiej zrobisz zwracając mu pieniądze, wtedy unikniesz odpowiedzialności karnej.
Ale sprawę cywilną przegrasz i będziesz musiał wydać oferowany towar(czyli oryginalny zegarek)

Nauczka na przyszłość w handlowaniu nielegalnym towarem.
 
Kupujący nie przelał pieniędzy. A jeśli nie istnieje taki sam oryginalny zegarek to co wtedy? I czy jeśli allegro zwróciło prowizje to czy aukcja jest aktualna?
 
Jeśli nazwisko, które jest wpisane w allegro jest nie prawdziwe to czy umowa jest ważna?
 
[cytat="sjag90":2uagjt16]Kupujący nie przelał pieniędzy. A jeśli nie istnieje taki sam oryginalny zegarek to co wtedy? I czy jeśli allegro zwróciło prowizje to czy aukcja jest aktualna?[/cytat:2uagjt16]
Przepraszam co kolega plecie? Jak można zrobić podróbkę z czegoś czego nie ma?
W takiej sytuacji jest to już wredna podróba a paradoksalnie nie może Pan wydać oryginalnego produktu którego nie ma. Więc może lepiej zeby to było wyjątkowe dziadostwo?
 
[cytat="Kerimus":nd0evegd]Replika jest nie do odróżnienia, szczególnie na zdjęciu, więc trudno tu dowodzić, że można było to poznać po zdjęciu.
Jedynie cena była podejrzanie niska.
Myślę, że Pana tłumaczenie jest naiwne (przepraszam, ale tak to odbieram)
Z drugiej strony nie można twierdzić, że druga strona została oszukana, bo kupowanie oryginału po cenie tandetnej podróby ociera się o dziecinną naiwność.[/cytat:nd0evegd]
Pozwolę się nie zgodzić, znam ludzi którzy na podstawie zdjęć są w stanie ocenić oryginalność zegarka.
Sprawa druga...jeśli ktoś wystawia na aukcję zegarek np w licytacji i sprzeda coś wartego 10000 zł za 300 zł to chyba nie jego wina jak sądzę...
 
[cytat="sjag90":15ilvdlh]Chodzi mi o to, że sprzedany zegarek nie był repliką tylko podróbą.[/cytat:15ilvdlh]
Wiem więcej o zegarkach niż o prawie. Nie ma wielkiego znaczenia nazewnictwo. Repliki są najczęściej tak samo ohydne jak podróby i nie różnią się niczym. Wedle mojej wiedzy żadna szanująca się firma nie zezwala na produkcję ani nie robi replik.
Kolega miał pecha że przeoczyliśmy(KMZiZ) aukcję bo pewnie allegro na nasza prośbę usunęłoby aukcję.
Tak przy okazji...nie cierpię podróbek i nie pochwalam tego co kolega wystawił na aukcję. Jednakoż czy mogę dostać link do aukcji?
Ważną sprawa jest że porządne zegarki na aukcjach ZAWSZE mają papiery na oryginalność oraz najczęściej dowód sprzedaży. Nie wiem w jakiej kwocie był ten zegarek ale moim zdaniem kupujący nie może naiwnie wierzyć że zegarek bez dokumentów za 3 stówy to oryginał np wart 20 000 tyś. Co oczywiście nie ujmuje mu prawa do uczciwego potraktowania przez sprzedajacego.
 
Powrót
Góra