P
przemek745
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2018
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
22.08.18 kupiłem używany telefon od osoby prywatnej. W aukcji zadeklarowane było, że telefon jest bez wad i nie jest uszkodzony. 27.08.18 paczka dotarła do mnie oraz przy pierwszym uruchomieniu zauważyłem skaże na górnej krawędzi ekranu. W tym miejscu ekran był pożółkły i nieco przyciemniony.
Przekazałem telefon docelowemu właścicielowi i w ciągu tygodnia, podczas rozmów telefonicznych dochodziło do dziwnych rzeczy - dźwięku przycisków klawiatury numerycznej, włączania się głośnika itp. Jako, że telefon użytkowała osoba starsza zwróciłem uwagę jak należy trzymać telefon by nie dochodziło do takich sytuacji. Jednak przy każdej następnej rozmowie sytuacja powtarzała się, nie tylko ja byłem tego świadkiem. Przy najbliżej okazji, czyli 02.09.18 podjechałem do domu by sprawdzić w czym problem. Odkryłem, że czujnik zbliżeniowy nie działa.
W tej chwili prowadzę dyskusję ze sprzedawcą na łamach Allegro. Twierdzi, że telefon był w nienaruszonym stanie i kategorycznie odmawia przyjęcia zwrotu, pomimo zaprezentowania nagrania z otwierania przesyłki i pierwszego uruchomienia (na którym widać wspomniany defekt ekranu). Według Mamy (docelowego właściciela) problem z czujnikiem był od samego początku.
Tak więc do meritum - czy jest jakakolwiek szansa na zwrot uszkodzonego telefonu i odzyskaniu gotówki?
Pozdrawiam
22.08.18 kupiłem używany telefon od osoby prywatnej. W aukcji zadeklarowane było, że telefon jest bez wad i nie jest uszkodzony. 27.08.18 paczka dotarła do mnie oraz przy pierwszym uruchomieniu zauważyłem skaże na górnej krawędzi ekranu. W tym miejscu ekran był pożółkły i nieco przyciemniony.
Przekazałem telefon docelowemu właścicielowi i w ciągu tygodnia, podczas rozmów telefonicznych dochodziło do dziwnych rzeczy - dźwięku przycisków klawiatury numerycznej, włączania się głośnika itp. Jako, że telefon użytkowała osoba starsza zwróciłem uwagę jak należy trzymać telefon by nie dochodziło do takich sytuacji. Jednak przy każdej następnej rozmowie sytuacja powtarzała się, nie tylko ja byłem tego świadkiem. Przy najbliżej okazji, czyli 02.09.18 podjechałem do domu by sprawdzić w czym problem. Odkryłem, że czujnik zbliżeniowy nie działa.
W tej chwili prowadzę dyskusję ze sprzedawcą na łamach Allegro. Twierdzi, że telefon był w nienaruszonym stanie i kategorycznie odmawia przyjęcia zwrotu, pomimo zaprezentowania nagrania z otwierania przesyłki i pierwszego uruchomienia (na którym widać wspomniany defekt ekranu). Według Mamy (docelowego właściciela) problem z czujnikiem był od samego początku.
Tak więc do meritum - czy jest jakakolwiek szansa na zwrot uszkodzonego telefonu i odzyskaniu gotówki?
Pozdrawiam