S
SmooT88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie,
nie wiem czy piszę w dobrym dziale ale niestety ten chyba był najbliższy mojej sprawie. Z góry przepraszam za taki esej ale normalnie mnie skręca od środka
i bardzo proszę o pomoc :help:
Sytuacja wygląda następująco:
W poniedziałek 16 marca 2015 zakupiłem od użytkownika xxx przez opcję kup teraz (Raty PayU płatność z góry, wysyłka kurierem) przedmiot Wtryski do mazdy 6 (4 sztuki łącznie 1400 zł), gdzie sprzedający w aukcji informował, iż posiada na przedmiot odpowiednie badania 'WTRYSKI SĄ SPRAWDZONE NA MASZYNIE POSIADAM WYDRUK MAJA 100% SPRAWNOŚCI!'
Dzień wcześniej napisałem użytkownikowi wiadomość z zapytaniem czy będą pasowały do mojego auta oraz czy mógłby przesłać mi zeskanowane wydruki z badań. Sprzedający odpisał mi wiadomość:
"Beda pasowały. Wydruk zalaczony jest do wtryskow. Nie mam jak panu
zeskanować bo nie mam skanera". Wiadomo różnie bywa nie każdy ma tego
rodzaju sprzęt w domu więc następnego dnia dokonałem zakupu. Po zakupie skontaktowałem się telefonicznie ze sprzedającym aby uzgodnić termin wysyłki. Sprzedający powiedział, że przebywa za granicą i dopiero będzie mógł przesłać towar w środę, tj. 18.03.2015 r. W środę po południu skontaktowałem się ponownie telefonicznie ze sprzedającym aby upewnić się że towar został wysłany. Poinformował mnie on, że nie dał rady wysłać towaru, gdyż oddał dopiero dzisiaj wtryski do sprawdzenia! (gdzie na aukcji było napisane że już posiada owe badania a w mailu nawet poinformował że nie ma skanera!). Jako że zależało mi na czasie i cała sytuacja śmierdziała mi jakimś przekrętem napisałem do sprzedającego maila (żeby mieć w razie czego potwierdzenie) : "to chyba jakieś nieporozumienie. Na aukcji pisze Pan że ma wszystkie papiery na wtryskiwacze, rano mówi Pan że towar będzie wysłany a teraz że nie ma jeszcze na nie kwitów? To chyba jakiś żart. Nie wiem o co chodzi ale proszę o zwrot pieniędzy na poniższe konto... ". W odpowiedzi dostałem maila że: "Jutro wysle wtrayki. Nie było mnie w kraju. Specjalne dałem je do sprawdzenia i zaplacilem, nie robie zwrotów gotowki". Pomyślałem ok przyjdzie paczka i odeślę towar spowrotem jako że przysługuje mi prawo 14 dni na odesłanie towaru. Następnego dnia tj. 19.03.2015 r. zadzwoniłem kolejny raz żeby upewnić się iż towar został wysłany, ale sprzedawca poinformowal mnie ze jeszcze nie udalo mu sie zrobic badan i ze wysle towar w piatek. Pomyslalem ze trudno juz poczekam i tak jestem w plecy z czasem i kasa za wysylke. Nastepnego dnia tj. 20.03.2015 otrzymalem sms od kuriera iz paczka o nr xxxx zostala nadana uwaga: ZA POBRANIEM!!! gdzie pieniadze gosc dostal juz we wtorek i mial na swoim pseudo szwajcarskim koncie!. Wkurzony jak nie wiem co zlapalem za telefon i zadzwonilem do goscia. Tłumaczyl ze zona wysylala paczke i sie pomylila i ze odesle mi kase na konto a ja zebym zaplacil kurierowi. Dla mnie neistety juz tego wszystkiego bylo dosc i napisalem sprzedawcy maila: " Prosze wyslac pieniadze na konto ktore podalem w poprzednim mailu. Bralem raty PayU dlatego dopoki nie otrzymam kasy na konto nie bede mogl odebrac przesylki. Dlatego prosze sie nie pomylic tym razem i przeslac pieniadze na moje konto a nie na to z którego otrzymal Pan wplate". W odpowiedzi gosc mi napisal ze: "Prosze numer konta. Przeleje 100zl mnie a jak pan odbierze paczke 100 doplace".
Wtedy już gość wyprowadzil mnie z rownowagi i napisalem mu maila wprost: "Wie pan co juz mnie ta sytuacja zaczyna irytowac. Czy mysli pan ze gdybym mial kase zeby kupic od pana ten przedmiot bralbym raty? Nie sadze. Czekam na wysylke paczki juz prawie tydzien bo ciagle sa jakies problemy. Pisze pan ze paczka bedzie wyyslana jutro i tak przez 3 dni. Na aukcji wyraznie bylo napisane ze ma pan papiery na wtryski a pozniej ze musi Pan je dopiero zrobic? To jakas kpina. A na koniec jeszcze wysyla Pan za pobraniem skoro dostal kase juz kilka dni wczesniej - bez
> komentarza. Dlatego prosze o zwrot calej kwoty a jezeli nie otrzymam pieniedzy do wtorku sprawa zostanie zgloszona policji. Dane konta:...".
Chcialem goscia chociaz troche nastraszyc policja ale sam wiedzialem ze w sumie nikle bylyby szanse w ogole otworzenia takiej sprawy. Ale juz sama bezczelnosc sprzedawcy mnie irytowala na maxa.
W odpowiedzi dostalem: "Wtryski wysłałem w piatek, zrobiłem przelew 60zl mniej, bo jesli pan ich nie odbierze tyle zaplace za Wysyłke w obie strony, jesli pan odbierze paczke dopłacę 60zl. To jest zabezpieczenie bo nue chce byc stratny. Na policje moze pan iść nawet za chwile! Tylko co pan powie skoro pana nie oszukałem!!!". - Nie wiem czy moze sprzedawca zrobic takie cos jak zatrzymanie czesci pieniedzy, tym bardziej ze to jego kretactwo do tego wszystkiego doprowadzilo.
Pomyslalem ze poczekam do poniedziałku az wplyna mi pieniadze na konto i przemysle czy w ogole odbierac towar ktory moze okazac sie lewy (papiery mogly byc wystawione rownie dobrze na kazde wtryski i dolaczone po tych wszystkich akcjach).
Ku mojemu zdziwieniu gosc przelal mi na konto 1368 zł ( gdzie ja z kosztami wysyłki kurierem zapłaciłem 1430 zł). Nie chodziło mi już o pieniadze ale o sam fakt ze sobie gosc jeszzce przywlaszczyl te durne 2 zł!!!
Wtedy już niestety niezbyt miło napisałem mu co o tym wszystkim myślę :
:
"Czy Pan jest idiota czy tylko takiego udaje? Oprócz myślenia są problemy takze z liczeniem? Po pierwsze dlaczego ja mam byc stratny na ewentualnej przesylce powrotnej skoro to Pan czy jak to bylo tlumaczone Pana zona sie pomylila? Juz nie mowiac o czasie na jaki czekam na przesylke ktorej w dalszym ciagu nie mam i papierach ktore pan dopiero robil po kupieniuu przeze mnie przedmiotu?! A po drugie dlaczego przelal Pan na moje konto 1368 zł skoro wplacone bylo 1430 !!!!!!! ... ".
I wiecie co? Dostałem odpowiedź, że : "62zl dopłacę panu jak przesyłka bedzie odebrana. Dlatego ze skończyły mi sie wtryski i musiałem zawieźć kolejne do sprawdzenia." Po prostu zostałem jego wspólnikiem i dołożyłem swoją kasę żeby kolejny 'szczęśliwy' allegrowicz mógł cieszyć się z nowych wtrysków!!!!!!!!!!!!!!!
Szczękę to niemało z podłogi podnosiłem bo nie wierzyłem co przeczytałem.
I teraz pojawia się to pytanie: Czy mogę coś zrobić żeby temu gamoniowi nie uszło to płazem i żebym nie stracił na darmo tych 6 dych. Czy w ogóle sprzedawca może sobie zatrzymać część pieniędzy?
Dziękuję jeżeli ktoś dotarł do końca bo wiem że epopeja niezła ale chciałem jak najdokładniej wszystko przedstawić.
Bardzo proszę o pomoc bo już sam nie wiem co mam zrobić :/
Pozdrawiam
nie wiem czy piszę w dobrym dziale ale niestety ten chyba był najbliższy mojej sprawie. Z góry przepraszam za taki esej ale normalnie mnie skręca od środka
Sytuacja wygląda następująco:
W poniedziałek 16 marca 2015 zakupiłem od użytkownika xxx przez opcję kup teraz (Raty PayU płatność z góry, wysyłka kurierem) przedmiot Wtryski do mazdy 6 (4 sztuki łącznie 1400 zł), gdzie sprzedający w aukcji informował, iż posiada na przedmiot odpowiednie badania 'WTRYSKI SĄ SPRAWDZONE NA MASZYNIE POSIADAM WYDRUK MAJA 100% SPRAWNOŚCI!'
Dzień wcześniej napisałem użytkownikowi wiadomość z zapytaniem czy będą pasowały do mojego auta oraz czy mógłby przesłać mi zeskanowane wydruki z badań. Sprzedający odpisał mi wiadomość:
"Beda pasowały. Wydruk zalaczony jest do wtryskow. Nie mam jak panu
zeskanować bo nie mam skanera". Wiadomo różnie bywa nie każdy ma tego
rodzaju sprzęt w domu więc następnego dnia dokonałem zakupu. Po zakupie skontaktowałem się telefonicznie ze sprzedającym aby uzgodnić termin wysyłki. Sprzedający powiedział, że przebywa za granicą i dopiero będzie mógł przesłać towar w środę, tj. 18.03.2015 r. W środę po południu skontaktowałem się ponownie telefonicznie ze sprzedającym aby upewnić się że towar został wysłany. Poinformował mnie on, że nie dał rady wysłać towaru, gdyż oddał dopiero dzisiaj wtryski do sprawdzenia! (gdzie na aukcji było napisane że już posiada owe badania a w mailu nawet poinformował że nie ma skanera!). Jako że zależało mi na czasie i cała sytuacja śmierdziała mi jakimś przekrętem napisałem do sprzedającego maila (żeby mieć w razie czego potwierdzenie) : "to chyba jakieś nieporozumienie. Na aukcji pisze Pan że ma wszystkie papiery na wtryskiwacze, rano mówi Pan że towar będzie wysłany a teraz że nie ma jeszcze na nie kwitów? To chyba jakiś żart. Nie wiem o co chodzi ale proszę o zwrot pieniędzy na poniższe konto... ". W odpowiedzi dostałem maila że: "Jutro wysle wtrayki. Nie było mnie w kraju. Specjalne dałem je do sprawdzenia i zaplacilem, nie robie zwrotów gotowki". Pomyślałem ok przyjdzie paczka i odeślę towar spowrotem jako że przysługuje mi prawo 14 dni na odesłanie towaru. Następnego dnia tj. 19.03.2015 r. zadzwoniłem kolejny raz żeby upewnić się iż towar został wysłany, ale sprzedawca poinformowal mnie ze jeszcze nie udalo mu sie zrobic badan i ze wysle towar w piatek. Pomyslalem ze trudno juz poczekam i tak jestem w plecy z czasem i kasa za wysylke. Nastepnego dnia tj. 20.03.2015 otrzymalem sms od kuriera iz paczka o nr xxxx zostala nadana uwaga: ZA POBRANIEM!!! gdzie pieniadze gosc dostal juz we wtorek i mial na swoim pseudo szwajcarskim koncie!. Wkurzony jak nie wiem co zlapalem za telefon i zadzwonilem do goscia. Tłumaczyl ze zona wysylala paczke i sie pomylila i ze odesle mi kase na konto a ja zebym zaplacil kurierowi. Dla mnie neistety juz tego wszystkiego bylo dosc i napisalem sprzedawcy maila: " Prosze wyslac pieniadze na konto ktore podalem w poprzednim mailu. Bralem raty PayU dlatego dopoki nie otrzymam kasy na konto nie bede mogl odebrac przesylki. Dlatego prosze sie nie pomylic tym razem i przeslac pieniadze na moje konto a nie na to z którego otrzymal Pan wplate". W odpowiedzi gosc mi napisal ze: "Prosze numer konta. Przeleje 100zl mnie a jak pan odbierze paczke 100 doplace".
Wtedy już gość wyprowadzil mnie z rownowagi i napisalem mu maila wprost: "Wie pan co juz mnie ta sytuacja zaczyna irytowac. Czy mysli pan ze gdybym mial kase zeby kupic od pana ten przedmiot bralbym raty? Nie sadze. Czekam na wysylke paczki juz prawie tydzien bo ciagle sa jakies problemy. Pisze pan ze paczka bedzie wyyslana jutro i tak przez 3 dni. Na aukcji wyraznie bylo napisane ze ma pan papiery na wtryski a pozniej ze musi Pan je dopiero zrobic? To jakas kpina. A na koniec jeszcze wysyla Pan za pobraniem skoro dostal kase juz kilka dni wczesniej - bez
> komentarza. Dlatego prosze o zwrot calej kwoty a jezeli nie otrzymam pieniedzy do wtorku sprawa zostanie zgloszona policji. Dane konta:...".
Chcialem goscia chociaz troche nastraszyc policja ale sam wiedzialem ze w sumie nikle bylyby szanse w ogole otworzenia takiej sprawy. Ale juz sama bezczelnosc sprzedawcy mnie irytowala na maxa.
W odpowiedzi dostalem: "Wtryski wysłałem w piatek, zrobiłem przelew 60zl mniej, bo jesli pan ich nie odbierze tyle zaplace za Wysyłke w obie strony, jesli pan odbierze paczke dopłacę 60zl. To jest zabezpieczenie bo nue chce byc stratny. Na policje moze pan iść nawet za chwile! Tylko co pan powie skoro pana nie oszukałem!!!". - Nie wiem czy moze sprzedawca zrobic takie cos jak zatrzymanie czesci pieniedzy, tym bardziej ze to jego kretactwo do tego wszystkiego doprowadzilo.
Pomyslalem ze poczekam do poniedziałku az wplyna mi pieniadze na konto i przemysle czy w ogole odbierac towar ktory moze okazac sie lewy (papiery mogly byc wystawione rownie dobrze na kazde wtryski i dolaczone po tych wszystkich akcjach).
Ku mojemu zdziwieniu gosc przelal mi na konto 1368 zł ( gdzie ja z kosztami wysyłki kurierem zapłaciłem 1430 zł). Nie chodziło mi już o pieniadze ale o sam fakt ze sobie gosc jeszzce przywlaszczyl te durne 2 zł!!!
Wtedy już niestety niezbyt miło napisałem mu co o tym wszystkim myślę :
"Czy Pan jest idiota czy tylko takiego udaje? Oprócz myślenia są problemy takze z liczeniem? Po pierwsze dlaczego ja mam byc stratny na ewentualnej przesylce powrotnej skoro to Pan czy jak to bylo tlumaczone Pana zona sie pomylila? Juz nie mowiac o czasie na jaki czekam na przesylke ktorej w dalszym ciagu nie mam i papierach ktore pan dopiero robil po kupieniuu przeze mnie przedmiotu?! A po drugie dlaczego przelal Pan na moje konto 1368 zł skoro wplacone bylo 1430 !!!!!!! ... ".
I wiecie co? Dostałem odpowiedź, że : "62zl dopłacę panu jak przesyłka bedzie odebrana. Dlatego ze skończyły mi sie wtryski i musiałem zawieźć kolejne do sprawdzenia." Po prostu zostałem jego wspólnikiem i dołożyłem swoją kasę żeby kolejny 'szczęśliwy' allegrowicz mógł cieszyć się z nowych wtrysków!!!!!!!!!!!!!!!
Szczękę to niemało z podłogi podnosiłem bo nie wierzyłem co przeczytałem.
I teraz pojawia się to pytanie: Czy mogę coś zrobić żeby temu gamoniowi nie uszło to płazem i żebym nie stracił na darmo tych 6 dych. Czy w ogóle sprzedawca może sobie zatrzymać część pieniędzy?
Dziękuję jeżeli ktoś dotarł do końca bo wiem że epopeja niezła ale chciałem jak najdokładniej wszystko przedstawić.
Bardzo proszę o pomoc bo już sam nie wiem co mam zrobić :/
Pozdrawiam