allegro zwrot kosztów przesyłki za zakup po rezygnacji z umowy w ciągu 10 dni

  • Autor wątku Autor wątku cichy3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Myślę, że nie ma co specjalnie potępiać tego czy innego rzecznika. Każdy ma prawo do własnej opinii, niemniej jednak MRK czy PRK powinien co do zasady stosować wykładnie prokonsumencką, jeśli ma ona potwierdzenie w aktualnym orzecznictwie.

Co Tobie pozostaje? Przekonanie przedsiębiorcę do swoich racji, a jak nie to zgłosić jego do UOKiK, a swoją sprawę skierować do Sądu.
 
Miejski Rzecznik Konsumentów
ul. Piotrkowska 113
90-430 Łódź
tel. 42 638 46 56
faks 42 638 46 57

e-mail: mrk@uml.lodz.pl

Na stronie uokik znalazlem kontakt
 
No nie wiem co mam Ci powiedzieć, przekazał to co napisalem
 
Może telefon odebrał jakiś praktykant. Zadaj pytanie jeszcze raz mailem, poproś o interwencję listowną do przedsiębiorcy.
 
Mirr bardzo dziękuję zapoznałem się również z zapisem na blogu bardzo pouczający (komentarze również). Napiszę zaraz w takim razie do MRK maila z prośbą o interwencję do przedsiębiorcy o ile uzna to za stosowne jednak.

PS. Jak dzwoniłem do MRK najpierw rozmawiałem (tak mnie się wydaje) z sekretarką, która przełącza do MRK, która też dała mi poradę mianowicie po krótkiej konsultacji z koleżanką obok (nie trudno było usłyszeć skoro słuchawka była dłonią zakryta) ".. Iwonka (imię przypadkowe) czy firma zwraca za przesyłkę konsumentowi... NIE..." po czym zostałem poinformowany, iż przedsiębiorca słusznie odmawia :confused: to taki akcent humorystyczny tej sytuacji (po małym nacisku trafiłem do MRK z gorszym dniem albo stażysty).

PPS. odpowiedź z Konsumenckiego Centrum E-porad,
jeżeli odwiedzającym się przyda:

Szanowny Panie

Znalezione przez Pana informacje rzetelnie opisują obowiązujący stan prawny. W przypadku odstąpienia przez konsumenta od umowy zawartej na odległość – jest zobowiązany z kolei zwrócić konsumentowi koszty, jakie ten poniósł opłacając transport towaru do siebie. Zwrotowi podlega, bowiem, cała kwota wpłacona sprzedawcy, w tym także koszty przesyłki ze sklepu.
Wynika to z trzech podstaw:

Po pierwsze, art. 7 ust. 3 ustawy z 2 marca 2000 o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny stanowi, iż zwrotowi podlega to, co sobie strony świadczyły.

Po drugie, przepisy dyrektywy 97/7/WE, zgodnie z którą musi być interpretowana polska ustawa stanowią, iż przy odstąpieniu konsument jest obciążony jedynie bezpośrednimi kosztami zwrotu towaru oraz że sprzedawca jest zobowiązany do zwrotu wpłaconych kwot.

Po trzecie, Europejski Trybunał Sprawiedliwości interpretując wyżej wskazaną dyrektywę orzekł, że nie może ona być podstawą do obciążenia konsumenta kosztami wysyłki towaru ze sklepu do konsumenta (wyrok w sprawie 511-08, Heinrich Heine GmbH;
http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:62008CJ0511:PL:HTML).

Powyższe interpretację potwierdził również, chyba jeszcze dobitniej niż w załączonej przez Pana decyzji, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydając decyzję, w której ukarał jeden ze sklepów właśnie za niezwracania konsumentom kosztów wysyłki: UOKiK - Urząd - Informacje ogólne - Aktualności - Bydgoszcz: Matras .

Należy jednak jeszcze raz podkreślić, koszty zwrotu towaru do sprzedawcy obciążają konsumenta.

W załączeniu przesyłam publikację zawierającą więcej informacji na temat umów zawieranych przez internet i zakupów w e-sklepach.

Jeśli będzie chciał Pan dochodzić zwrotu, powinien Pan skontaktować się z właściwym miejscowo rzecznikiem konsumentów (Znajdź pomoc | Stowarzyszenie Konsumentów Polskich) lub najbliższym oddziałem Federacji Konsumentów (Federacja Konsumentów - poznaj swoje prawa), które to instytucje mogą wystąpić w Pańskim imieniu do przedsiebiorcy. Jeśli interwencja tych instytucji nie przyniesie rezultatu, należy się zastanowić nad wniesieniem sprawy na drogę sądową. Można skierować sprawę do sądu polubownego przy Inspekcji Handlowej. Warunkiem jednak rozpoznania sporu przez ten sąd jest zgoda obu jego stron – zatem Pana jako konsumenta oraz sprzedawcy; uzyskanie zgody przedsiębiorcy należy do sądu. Aby wszcząć postępowanie należy złożyć wniosek, który jest bezpłatny (wzór wniosku do warszawskiej IH - w przypadku innych sądów należy po prostu zmienić odpowiednie dane - znajdzie Pan tu: Stały Polubowny Sąd Konsumencki - Do pobrania). Jeżeli takiej zgody nie będzie, jedyną drogą dochodzenia roszczeń będzie droga sądowa czyli wytoczenie powództwa przed sądem powszechnym. Powództwo należy wytoczyć przed sądem właściwym ze względu na siedzibę sprzedawcy. Powództwo wytacza się na formularzu "P" (można znaleźć go tu: Formularze pism procesowych w postępowaniu cywilnym / Formularze / Ministerstwo Sprawiedliwości). Opłata sądowa wynosi 30 zł. W sporządzeniu pozwu również może pomóc Federacja Konsumenta.


Natomiast w interesie publicznym o praktykach sprzedawcy można powiadomić UOKiK. Zawiadomienie powinno zawierać:

1. Wskazanie przedsiębiorcy, któremu jest zarzucane stosowanie praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów.
2. Opis stanu faktycznego będącego podstawą zawiadomienia;
3. Wskazanie przepisu ustawy, którego naruszenie zarzuca zgłaszający zawiadomienie;
4. Uprawdopodobnienie naruszenia przepisów ustawy;
5. Dane identyfikujące zgłaszającego zawiadomienie.
Do zawiadomienia dołącza się wszelkie dokumenty, które mogą stanowić dowód naruszenia przepisów ustawy.

Skargi mogą być wnoszone:
- osobiście poprzez złożenie pisma w siedzibie Urzędu w Warszawie przy pl. Powstańców Warszawy 1, pok. 116 lub w delegaturach UOKiK,
- przekazane za pośrednictwem poczty na adres centrali lub delegatur
- za pomocą faksu,
- ustnie do protokołu w centrali przy pl. Powstańców Warszawy 1 w Warszawie lub w delegaturach UOKiK,
- przez elektroniczną skrzynkę podawczą ePUAP


Niżej znajdzie Pan wszystkie informacje:

UOKiK - Konsumenci - Ochrona konsumentów - Zbiorowe interesy konsumentów
UOKiK - Konsumenci - Porady konsumenckie - Pytania i odpowiedzi - Zagadnienia ogólne
UOKiK - Konsumenci - Porady konsumenckie - Pytania i odpowiedzi - Zagadnienia ogólne


Jak dostanę informacje zwrotną to opiszę ją ponownie.
 
Poniższa odpowiedź nie wniesie nic do tematu ale loco1 czy Twj post/odpowiedź musi być ostatnia zawsze ? do dyskusji nie wniosłeś nic oprócz informacji (jak dla mnie zbędnej totalnie) odnośnie Imienia i Nazwiska MRK.

Napisałeś teraz czego jeszcze nie wiem? a gdzie napisałem że nie wiem, chcę aby teamat był domknięty do końca i przysłowiowy Kowalski mógł wchodząc w post mieć informację od A do Z co ma zrobić i z jakimi odpowiedziami może się spotkać.

Jeżeli napiszę kolejną odpowiedź w tym temacie bo np MRK napisze mi, żebym nakrył się pałką bo według niego jest tak czy srak to proszę odpisz mi konstruktywnie a nie, że nie dowierzasz (nr jest dstępny oficjalnie - zadzwoń- zapytaj - bedziesz miał info z pierwszej ręki).

Z całym szacunkiem do Ciebie bo wiesz więcej ode mnie w sprawach prawnych, stop writing bullshit.

Pozdrawiam
VA
 
Tylko dlaczego sprzedający ma ponosić koszty czyjegoś niezdecydowania i ma dokładać do interesu?
 
Martainn napisał:
UOKiK - Urząd - Informacje ogólne - Aktualności - Kupując w sieci - pamiętaj o swoich prawach
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 15 kwietnia 2010 r. (sygn. C-511/08) zgodnie z którym unijna dyrektywa nie pozwala na obciążanie konsumenta kosztami wysłania do niego towaru po odstąpieniu przez niego od umowy zawartej przez internet.
Sprzedawca ma obowiązek zwrócić cały poniesiony koszt zakupu, a nie tylko koszt towaru.

Ostrzegam przed pochopnym wyciąganiem wniosków. Warto uważnie i ze zrozumieniem przeczytać treść wyroku. Mowa jest o tym, że Sprzedający nie może obciążyć konsumenta kosztami z tytułu odstąpienia od umowy w tym również kosztami transportu po odstąpieniu od umowy. "Obciążenie kosztami po odstąpieniu od umowy" czyli kosztami, którymi konsument nie był obciążony w momencie umowy. Gdyby było inaczej, byłyby notoryczne nadużycia konsumentów, którzy notorycznie kupowaliby przez internet i bez żadnych konsekwencji zwracali towary, a sprzedawca ponosiłby koszty ich "kaprysów".
 
Nieprawda, dodam że właśnie szykuje się nowelizacja zaostrzajaca jeszcze te obowiązki sprzedawcy.
 
MRK przyjął wniosek o czym poinformował mnie pisemnie. Sprzedający zwrócił koszty przesyłki i czekam na odpowiedź sprzedającego, której udzieli MRK.

aicrod - myslę, że uważnie zapoznał się z tym prawnik, który udzielał odpowiedzi z Centrum E-Porad Konsumencjich. Ale aby nie bazowac na opini jednej strony oto odpowiedź z Federacji Konsumentów:

"Dzień dobry
Oddział Federacji Konsumentów w Łodzi odpowiadając na pytanie wyjaśnia, że w przypadku odstąpienia od umowy zawartej na odległość na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2000r o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny sprzedawca powinien zwrócić konsumentowi wpłacone pieniądze tj. za towar i wysyłkę do konsumenta. Podstawą takiego działania jest wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15 kwietnia 2010 roku ( art. 6 dyrektywy, zatytułowany „Prawo odstąpienia od umowy” w ust 1 i 2 przewiduje: w przypadku każdej umowy na odległość konsument może w terminie ustalonym odstąpić od niej bez żadnych sankcji i bez konieczności podawania powodu. Konsument nie może ponosić z tytułu wykonywania swego prawa odstąpienia od umowy żadnych kosztów poza bezpośrednimi kosztami zwrotu towaru). Przenoszenie na konsumenta całości kosztów związanych z transportem towaru do i od klienta mogłoby zaburzyć zrównoważony podział ryzyka pomiędzy stronami w umowach zawieranych na odległość.

Pozdrawiam
Zdzisław Wilk
"

Zatem wszystko skończyło się tak jak powinno a nie na widzi mi się sprzedawcy.

Mam nadzieję, że zawarte tu informacje okażą się pomocne dla innych odwiedzających forum.
 
aicrod napisał:
Ostrzegam przed pochopnym wyciąganiem wniosków. Warto uważnie i ze zrozumieniem przeczytać treść wyroku. Mowa jest o tym, że Sprzedający nie może obciążyć konsumenta kosztami z tytułu odstąpienia od umowy w tym również kosztami transportu po odstąpieniu od umowy. "Obciążenie kosztami po odstąpieniu od umowy" czyli kosztami, którymi konsument nie był obciążony w momencie umowy. Gdyby było inaczej, byłyby notoryczne nadużycia konsumentów, którzy notorycznie kupowaliby przez internet i bez żadnych konsekwencji zwracali towary, a sprzedawca ponosiłby koszty ich "kaprysów".

Przeciez to jest idealna metoda na wykonczenie konkurencji w swietle prawa, kupujemy im caly towar, po czym zwracamy, oddaja nam pieniadze lacznie z ich kosztami poniesionymi na wysylke, po czym kupujemy znow i oddajemy az im sie znudzi prowadzic biznes. Genialne mamy to prawo.
 
W sumie koszty ponosisz identyczne jak sprzedający. Musisz odesłać towar na swój koszt.
 
Witam, chciałabym się podpiąć pod temat. Mam tylko pytanie co zrobić w sytuacji, gdy np. zamówiło się u sprzedawcy 5 przedmiotów, a chce się odesłać 2 z nich. Czy wtedy sprzedawca zwraca koszt przesyłki, który uiściliśmy zakupując wszystkie 5 przedmiotów?
 
Powrót
Góra