B
Bartlomiej2013
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2013
- Odpowiedzi
- 3
Witam jesli wybrałem zły dział przepraszam oraz prosze o przeniesienie.
Do rzeczy...
Jakis czas temu z uzytkownikiem pewnego forum zawarłem umowe sprzedazy, by wszystko było "bezpiecznie" obaj doszlismy do wniosku, że dokona kupna poprzez serwis Allegro. Aukcje wystawiłem z odpowiednim przedmiotem, w odpowiednim dziale, ale w opisie dałem tylko literke "x". Stwierdziłem ze nie ma sensu opisywac nic skoro to aukcja "grzecznosciowa", dla konkretnej osoby. W korespodencji mailowej poinformowałem go o uszkodzeniu przedmiotu, wysłałem zdjecie uszkodzonego miejscia, nie sprawiło to dla niego problemu, wszystko było okej, nawet dostałem pozytywny komentarz. Po paru tygodniach odezwał się i zarządał zwrotu pieniedzy poniewaz "telefon jest uszkodzony w takim stopniu, ze nie da się juz go naprawic". Potem groził mi policją, stwierdził ze na aukcji nie było zawartej informacji o uszkodzeniu. Niedawno dostałem od niego sms ze sprawe zglosil na policje, a dowody ktore im dostarczył wystarczył by od reki skierowali pismo do prokuratury o popełnieniu przestepstwa. I tu jest moje pytanie, czy cos takiego jest mozliwe? Nie dostane zadnego wezwania na komisariat w celu wyjasnienia? Tylko od reki wezwanie do sadu/prokuratury? O to że sad przyzna mi racje się nie martwie, całą korespondencje mam zarchiwizowną, prosze o odpowiedz.
Do rzeczy...
Jakis czas temu z uzytkownikiem pewnego forum zawarłem umowe sprzedazy, by wszystko było "bezpiecznie" obaj doszlismy do wniosku, że dokona kupna poprzez serwis Allegro. Aukcje wystawiłem z odpowiednim przedmiotem, w odpowiednim dziale, ale w opisie dałem tylko literke "x". Stwierdziłem ze nie ma sensu opisywac nic skoro to aukcja "grzecznosciowa", dla konkretnej osoby. W korespodencji mailowej poinformowałem go o uszkodzeniu przedmiotu, wysłałem zdjecie uszkodzonego miejscia, nie sprawiło to dla niego problemu, wszystko było okej, nawet dostałem pozytywny komentarz. Po paru tygodniach odezwał się i zarządał zwrotu pieniedzy poniewaz "telefon jest uszkodzony w takim stopniu, ze nie da się juz go naprawic". Potem groził mi policją, stwierdził ze na aukcji nie było zawartej informacji o uszkodzeniu. Niedawno dostałem od niego sms ze sprawe zglosil na policje, a dowody ktore im dostarczył wystarczył by od reki skierowali pismo do prokuratury o popełnieniu przestepstwa. I tu jest moje pytanie, czy cos takiego jest mozliwe? Nie dostane zadnego wezwania na komisariat w celu wyjasnienia? Tylko od reki wezwanie do sadu/prokuratury? O to że sad przyzna mi racje się nie martwie, całą korespondencje mam zarchiwizowną, prosze o odpowiedz.