amerykańska restauracja wykorzystuje mój obrazek

  • Autor wątku Autor wątku RoyalBee
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

RoyalBee

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
3
Witajcie!

Sprawa wygląda następująco: dowiedziałam się zupełnie przez przypadek, iż pewna restauracja sushi na Broadway Street w Nowym Jorku wykorzystuje mój portret gejszy, który namalowałam kilka lat temu, jako wielki plakat powieszony tuż przy ladzie. Widać go wyraźnie na zdjęciach lokalu wrzucanych przez użytkowników na yelp. Z obrazka został usunięty zarówno mój podpis, jak i watermark.

Oczywiście ani nie wyraziłam zgody na coś takiego, ani nawet nie zamieściłam w sieci wersji bez podpisu - ktoś musiał zatem zupełnie świadomie edytować rysunek w celu wydrukowania go jako plakat.

Sam portret narysowałam w 100% z głowy, zatem nie ma mowy o przypadku. Jest to mój własny obrazek bezczelnie wykorzystany w celach, do których go nie przeznaczyłam.

Moje pytanie jest takie: czy mogę coś z tym zrobić? Myślałam o napisaniu maila do nich z prośbą o albo usunięcie plakatu, albo wypłacenie mi wynagrodzenia za wykorzystywanie go. Obawiam się jednak, ze taki mail zostanie zignorowany...

Będe wdzięczna za jakiekolwiek rady!
 
Jak najbardziej spróbuj dogadać się polubownie.A masz ten rysunek w oryginale np. z datą stworzenia i podpisem?Czy tylko podpis?
 
Jest wrzucony w moich internetowych galeriach (przede wszystkim deviantART) w dniu, w którym go stworzyłam.
 
To skoro masz dowód to spróbuj na początku dogadać się polubownie udowadniając iż jest to Twoje dzieło i Twoja własność.Zawsze na początku lepiej załatwić konflikt polubownie bo to oszczędza czas nerwy i pieniądze.Napisz e-maila do nich wykaż iż obraz jest Twojego autorstwa wraz z datą i Twoim podpisem.
 
RoyalBee napisał:
... Będe wdzięczna za jakiekolwiek rady!
Stać Cię na prawnika w USA?
USA są sygnatariuszem Konwencji berneńskiej, zgodnie z Artykułem 5 masz prawo korzystać z takich samych praw jak twórca krajowy.


PS.
Droga mailowa jest bardzo mało skuteczna.
 
Ostatnia edycja:
LeszekS.To niby co ma zrobić sądzić się z firmą z USA?Słucham Twojej propozycji.
 
LeszsekS napisał:
Stać Cię na prawnika w USA?
Nie wiem, ale zakładam, że nie bardzo :P

LeszsekS napisał:
Droga mailowa jest bardzo mało skuteczna.
Domyślam się niestety, dlatego proszę o rady. Czy są jakieś konkretne paragrafy, na które mogłabym się w takim mailu powołać, bądź sformułowania, które sprawią, że zostanę potraktowana poważnie?
 
Violet95 napisał:
... To niby co ma zrobić sądzić się z firmą z USA? ...
Nie ma innej skutecznej drogi.
RoyalBee napisał:
... Czy są jakieś konkretne paragrafy, na które mogłabym się w takim mailu powołać, bądź sformułowania, które sprawią, że zostanę potraktowana poważnie?
Wskazany wyżej Artykół 5 oraz regulacje zawarte w American Copyright Act 1976. Rozdział 5.


PS.
Są polskojęzyczne kancelarie zajmujące się takimi sprawami, poszukaj w sieci i uzyskaj szczegółowe informacje.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra