Anglia - zwolnienie z pracy za wydajność?

  • Autor wątku Autor wątku Mleco
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mleco

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
1
Pracuje w Anglii w magazynie spozywczo-alkoholowym.
19 miesiecy temu, gdy podpisywalem konrtakt nikt mnie nie info. ze w magazynie sa jakies normy do wykonania
Od 5 misiecy mam z powodu mej wydajnosci problemy bo juz sam je jestem w stanie pracowac na takim tepie jak 19 miesiecy temu() nie ,Zalecane przez firme"W" jest 1400 paczek na zmiane(jest do dla nich , jak powtarzaja "minimum") , a ja moge wykonac 1000-1100.
Czy z powodu nieosiagania"minimum firmowego zalozenia ".
moga mnie tak starszyc, ze juz niebawem jak nie podciagne sie w normach a firma dokonczy procedur to mnie beda mogli z czystym sumieniem zwolnic. !!
Procedura ta to jak sami twierdza jest , co miesieczne spodkanie z menadzerem , i zada odemnie wytlumaczenia ktore sa spisywane jak protokul sadowy.Poinformowali mnei ze ostrzega mnie, potem (tj. za 4 tyg.)dadza mi ustne upomnienie , za nastepne 4 tyg. pisemne upomnienie, kolejne 4 tyg.Ostateczne ostrzezenie przez kierownika zmiany A potem 6 tyg. na pobrawe czyli osiagnie 170 paczek/godz.= 1400 za cala zmiane 8.5 hpracuje na nocnej zmianie

z tym problemam ma pare innych osob w mym magazynie i wszysycy jedziemy na jednym wozku, Czy moga nas zwalniac!!???
 
Sprawdz swoj kontrakt i zobacz co w nim jest napisane na ten temat. W Uk wszystko zalezy zawsze od kontraktu. Jezeli sa tam wymienione normy,do ktorych powinienes sie dostosowac to firma moze Cie zwolnic, jezeli nic tam nie ma na ten temat to powinienes zglosic sie jak najszybciej do CAB i poradzic sie ich co robic w takiej sytulacji.
 
Eliss napisał:
Sprawdz swoj kontrakt i zobacz co w nim jest napisane na ten temat. W Uk wszystko zalezy zawsze od kontraktu. Jezeli sa tam wymienione normy,do ktorych powinienes sie dostosowac to firma moze Cie zwolnic, jezeli nic tam nie ma na ten temat to powinienes zglosic sie jak najszybciej do CAB i poradzic sie ich co robic w takiej sytulacji.

Witam,

Z zona mieszkamy w Londynie, ja juz od ponad roku a ona prawie rok. Oboje rozliczalismy sie juz raz z podatku w Anglii.

Niecale 2 tygodnie temu moja zona zlozyla wniosek o separacje. Ja do tej pory nic nie otrzymalem. Twierdzi, ze w Anglii nie potrzeba zadnej rozprawy do tego.

Kaze mi sie wyprowadzic z mieszkania, ktore wynajmujemy, albo ona to zrobi z dziecmi.

Nie ma zadnych podstaw co do rozwodu itp. poniewaz nigdy jej nie uderzylem, nie pije - jestem abstynetem, opiekuje sie dziecmi i ja utrzymywalem (ona prowadzila dom), zdrady tez nigdy nie bylo.

Czy jest cos co mozna zrobic, zeby zapobiec separacji?

Dla dobra dzieci chce wyprowadzic sie ja (po co im wiecej stresu?). Poprosilem ja zeby podpisala mi zwykly swistek, ze wyprowadzam sie za jej namowa, zeby nie miala argumentu, ze ucieklem od niej, ale ona mowi, ze nie podpisze, co robic?

Najchetniej nie chcialbym ani rozwodu ani separacji, ale ona nalega. Nie ma nigogo innego pomiedzy nami a ona twierdzi po prostu, ze nie chce juz dluzej byc ze mna.

Wszystko byloby latwiejsze, gdyby sprawa dziala sie w anglii, ale tutaj nie mam gdzie szukac pomocy, wiec z gory dziekuje za kazda pomoc....
 
Idz do CAB.
Kontakt kontraktem, ale sa pewne ogolne zasady, ktorych trzymac sie trzeba, inaczej podnoszenie norm do absurdow sluzyloby do bezproblemowego zwalniania staffu w razie potrzeby.
 
Powrót
Góra