D
dustan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 27
Witam szanowne grono. Mam zapytanie.
Jadąc drogą główną z drogi podporządkowanej wyjechał mi kierowca, nie jechałem szybko (w zasadzie zgodnie z przepisami), ale kierowca tak mi wyjechał, że musiałem dość intensywnie hamować, za mną nie było więcej aut, ale gdyby były to byłaby szansa, że dostał bym w tył od auta za mną. W związku z taką sytuacją mignąłem kierowcy światłami drogowymi z przekazem, że zrobił coś nie do końca zgodnie z przepisami. Na to ów kierowca za chwilę specjalnie mi dohamował, tym razem tak intensywnie, że z tylnego siedzenia spadło mi jakieś tam narzędzie typu zaciskarka czy coś podobnego. Ów kierowca popatrzył na mnie w lusterku i postukał się do mnie w głowę.
Zgłosiłem to dohamowanie anonimowo na policję wysyłając im materiał video jako link do niepublicznego video na specjalnym kanale youtube, czyli nikt filmu nie zobaczy nie mając do niego linku. Dostałem na maila wezwanie z komendy o stawienie się w konkretnym terminie w roli świadka. W wezwaniu jest tylko informacja gdzie, kiedy i do jakiego pokoju, ale brak pouczenia.
Czy jestem zobowiązany się stawić?
Zdaje się, że mam prawo do nie podawania na komendzie adresu zamieszkania, wolałbym pozostać anonimowy. Tym bardziej, że wiecie jacy są ludzie a w szczególności kierowcy, popełni wykroczenie i jeszcze ma pretensje, że został zgłoszony a znając mój wizerunek może szukać odwetu. Jak się przed tym uchronić?
Jadąc drogą główną z drogi podporządkowanej wyjechał mi kierowca, nie jechałem szybko (w zasadzie zgodnie z przepisami), ale kierowca tak mi wyjechał, że musiałem dość intensywnie hamować, za mną nie było więcej aut, ale gdyby były to byłaby szansa, że dostał bym w tył od auta za mną. W związku z taką sytuacją mignąłem kierowcy światłami drogowymi z przekazem, że zrobił coś nie do końca zgodnie z przepisami. Na to ów kierowca za chwilę specjalnie mi dohamował, tym razem tak intensywnie, że z tylnego siedzenia spadło mi jakieś tam narzędzie typu zaciskarka czy coś podobnego. Ów kierowca popatrzył na mnie w lusterku i postukał się do mnie w głowę.
Zgłosiłem to dohamowanie anonimowo na policję wysyłając im materiał video jako link do niepublicznego video na specjalnym kanale youtube, czyli nikt filmu nie zobaczy nie mając do niego linku. Dostałem na maila wezwanie z komendy o stawienie się w konkretnym terminie w roli świadka. W wezwaniu jest tylko informacja gdzie, kiedy i do jakiego pokoju, ale brak pouczenia.
Czy jestem zobowiązany się stawić?
Zdaje się, że mam prawo do nie podawania na komendzie adresu zamieszkania, wolałbym pozostać anonimowy. Tym bardziej, że wiecie jacy są ludzie a w szczególności kierowcy, popełni wykroczenie i jeszcze ma pretensje, że został zgłoszony a znając mój wizerunek może szukać odwetu. Jak się przed tym uchronić?