T
TyszAnka
Witam,
Miesiąc temu odwiedził nas pracownik Mops-u- niezapowiedziany....
Ktoś napisał mailowo donos na moja rodzinę, w szczególności na mnie z imienia i nazwiska (mam dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa, i syna z obecnym partnerem, oaz jestem obecnie w 23 tyg ciązy), że:
--wyłudzam pieniądze z Urzedu Miasta,(pobieram tylko zasiłek rodzinny na dwójkę dzieci, co mi się nalezy, bo nie przekraczają mi dochody, bo żyjemy z osobnych gospodarstw domowych)
--że nie interesuję się dziećmi tymi starszymi ponieważ są z poprzedniego małżeństwa, ze mozna ich samych spotkac na mieście, bez opieki ( dzieci lat 11 i 13, dojeżdzają do szkoly komunikacja miejską na drugi koniec Miasta),
--ze są zaniedbane, (powiedziałam pracownikowi socjalnemu by sprawdzil w szkole czy są zaniedbane, czy kiedykolwiek były....)
--ze wcale nie jestem samotną matka, bo zyję z partnerem, ojcem trzeciego dziecka (tutaj wskazane nazwisko ojca, i data urodzenia dziecka nawet)
--że są u nas dziennie awantury ( pracownik nie może chodzic po sasiadach, więc mój partner poszedł po sasiadkę, która wszystkiemu zaprzeczyła)
i na końcu ....że "wódki u nas w domu nie brakuje" ( jestem szczęśliwa, że odeszlam od bylego meza w miare wcześnie-w 2007 roku, miał wyok za znęcanie się psychiczne i fizyczn, oraz dwa lata temu go złosiłam na przymusowe leczenie odwykowe-jest alkoholikiem-potwierdzili to ez biegli sądwi, ale nie o tym chciałam pisać)
Pracownik socjalny nie mógł się do niczeo doczepić, był jeszcze raz u nas, powiedział ze takie są procedur że musi nas odwiedzic parę razy- jestem za, nie mamy nic do ukrycia.
To tak w skrócie.Dodam tylko że mój partner jest osobą publiczną i na pismie złozył prosbe o kserokopię donosu, w sprawie złożenia zawiadomienia do prokuratury, bądź na komendę, ponieważ toczy się własnie sprawa o zniesławienie go w sferze blogerskiej (IP doprowadziało do radnego naszego Miasta, który się przyznał, ale policjant prowadzący to postępowanie, donosu nie chciał dołaczyc do sprawy...)
Nadmienię, ze adres mailowy z donosu jest taki sam, jak adres mailowy, z którego piec dni po donosie próbował się ktoś włamac na FB i pocztę mailowa mojego partnera ( mamy screny porobione z tym własnie adresem mailowym i jest nawet tam IP podane (poczta gmail taki adres pokazuje)
Czy może mi ktos pomóc? Czy ja mogę złozyc zawiadomienie do prokuratury? z jakiego artykułu? nie ukrywam, że cała ta sytuacja mnie przerosła, mam ciążę zagrozoną, nie moge się denerwować, ale się stresuję i latam od lekarza do lekarza, czy wszystko z dzieckiem OK. Nie mieści mi się w głowie, jak ktoś mógł tak po swińsku z taka złościa napisać informacje nieprawdziwe....
Proszę poradzcie mi co mam zrobić, bo zwariuję....
Pozdawiam
Miesiąc temu odwiedził nas pracownik Mops-u- niezapowiedziany....
Ktoś napisał mailowo donos na moja rodzinę, w szczególności na mnie z imienia i nazwiska (mam dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa, i syna z obecnym partnerem, oaz jestem obecnie w 23 tyg ciązy), że:
--wyłudzam pieniądze z Urzedu Miasta,(pobieram tylko zasiłek rodzinny na dwójkę dzieci, co mi się nalezy, bo nie przekraczają mi dochody, bo żyjemy z osobnych gospodarstw domowych)
--że nie interesuję się dziećmi tymi starszymi ponieważ są z poprzedniego małżeństwa, ze mozna ich samych spotkac na mieście, bez opieki ( dzieci lat 11 i 13, dojeżdzają do szkoly komunikacja miejską na drugi koniec Miasta),
--ze są zaniedbane, (powiedziałam pracownikowi socjalnemu by sprawdzil w szkole czy są zaniedbane, czy kiedykolwiek były....)
--ze wcale nie jestem samotną matka, bo zyję z partnerem, ojcem trzeciego dziecka (tutaj wskazane nazwisko ojca, i data urodzenia dziecka nawet)
--że są u nas dziennie awantury ( pracownik nie może chodzic po sasiadach, więc mój partner poszedł po sasiadkę, która wszystkiemu zaprzeczyła)
i na końcu ....że "wódki u nas w domu nie brakuje" ( jestem szczęśliwa, że odeszlam od bylego meza w miare wcześnie-w 2007 roku, miał wyok za znęcanie się psychiczne i fizyczn, oraz dwa lata temu go złosiłam na przymusowe leczenie odwykowe-jest alkoholikiem-potwierdzili to ez biegli sądwi, ale nie o tym chciałam pisać)
Pracownik socjalny nie mógł się do niczeo doczepić, był jeszcze raz u nas, powiedział ze takie są procedur że musi nas odwiedzic parę razy- jestem za, nie mamy nic do ukrycia.
To tak w skrócie.Dodam tylko że mój partner jest osobą publiczną i na pismie złozył prosbe o kserokopię donosu, w sprawie złożenia zawiadomienia do prokuratury, bądź na komendę, ponieważ toczy się własnie sprawa o zniesławienie go w sferze blogerskiej (IP doprowadziało do radnego naszego Miasta, który się przyznał, ale policjant prowadzący to postępowanie, donosu nie chciał dołaczyc do sprawy...)
Nadmienię, ze adres mailowy z donosu jest taki sam, jak adres mailowy, z którego piec dni po donosie próbował się ktoś włamac na FB i pocztę mailowa mojego partnera ( mamy screny porobione z tym własnie adresem mailowym i jest nawet tam IP podane (poczta gmail taki adres pokazuje)
Czy może mi ktos pomóc? Czy ja mogę złozyc zawiadomienie do prokuratury? z jakiego artykułu? nie ukrywam, że cała ta sytuacja mnie przerosła, mam ciążę zagrozoną, nie moge się denerwować, ale się stresuję i latam od lekarza do lekarza, czy wszystko z dzieckiem OK. Nie mieści mi się w głowie, jak ktoś mógł tak po swińsku z taka złościa napisać informacje nieprawdziwe....
Proszę poradzcie mi co mam zrobić, bo zwariuję....
Pozdawiam