Anulacja rezerwacji hotelowej

  • Autor wątku Autor wątku mateuszkrakow11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mateuszkrakow11

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
16
Witam, podobna sprawa już tutaj była ale nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytania.
Sprawa wygląda tak, zarezerwowałem na ***.com hotel, przez pomyłkę w złym terminie zamiast na 4 dni ustawiłem tylko na jeden. W związku z tym anulowałem rezerwacje chcąc zrobić to jeszcze raz z poprawną datą. Ale co się okazało anulacja okazała się płatną usługą, w sumie jestem im winny całą wartość pobytu, 125 złotych z groszami. Teraz pytanie brzmi, czy są mi w stanie ściągnąć te pieniądze, mimo iż anulowałem pobyt po około 5 minutach od rezerwacji. Podałem numer karty która jest już nieaktualne (prewencyjnie zgłosiłem zgubę karty w banku zaraz po fakcie, bo nie widzi mi się płacić komuś za błędne kliknięcie nie potwierdzone w żaden sposób ,ot tak wpisujesz numer karty, datę ważności imię i nazwisko i adres e-maili i już, możesz być nawet obciążony pobytem 100 osobowej grupy przez miesiąc). Czy mam jakieś prawa związane z zakupem usług hotelowych przez internet dotyczącę właśnie zwrotów zapłaconych (chociaż w tym przypadku nic nie zapłaciłem jeszcze) pieniędzy. Próbowałem dzwonić do***.com w tej sprawie, nieskutecznie, cały czas zajęte. Natomiast dodzwoniłem się do hotelu, pani z recepcji powiedziała mi że NIE ZOSTANĘ obciążony żadnymi opłatami bo w jej systemie rezerwacja jest anulowana, czyli miejsce hotelowe jest aktualnie dostępne (hotel nie ponosi żadnych szkód związanych z rezerwacją), natomiast chwilkę później dodzwoniłem się do działu rezerwacji tegoż hotelu (sieć ma ponad 700 placówek, dość spora firma) i pani powiedziała mi że jednak ZOSTANĘ obciążony tą opłatą, cytując:"czego ma pan do mnie pretensje, niech pan do ***.com dzwoni, my musimy im zapłacić prowizje" i oczywiście całą sprawę i "winę" nieporozumienia zwaliła na pośrednika, a czytając regulamin tego serwisu, można się doczytać o zapisach, że opłaty za anulacje ustalają hotele i one je egzekwują, mogą je też całkowicie usunąć.
Reasumując moje pytania brzmią.
Czy w tej sytuacji jestem na przegranej pozycji?
Czy wpisując w jakimś sklepie internetowym, lub portalu, numer karty kredytowej, datę ważności oraz godność właściciela można obciążyć komuś konto, bez żadnego potwierdzenia ze strony banku, chociażby kodem sms? (Jak dla mnie taka praktyka, jeśli występuję, jest niedorzeczna i całkowicie zaprzeczająca bezpieczeństwu kart kredytowych)
Pytanie numer 3. Udało mi się znaleźć artykuł mówiący "§ 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli." czy w takim przypadku, można mówić o błędzie, czego potwierdzeniem może być natychmiastowe wycofanie się z zawartej umowy?

P.S Jestem z natury człowiek nieustępliwym, i tego 125 złotych im nie odpuszcze, mimo iż nie jest to dużo, uważam że absolutnie im się nie należą. Wiem, wiem, czytać regulaminy i tak dalej, ale jeśli mamy doszukiwać się szczegółów to na stronie ***.com mamy informacje które mogą wprowadzać w błąd "bezpłatna rezerwacja", "bezzwrotna anulacja"- co sugeruje że dopiero po zapłacie możesz "stracić pieniądze", ja nic jeszcze nie zapłaciłem. Jak dla mnie cała sprawa śmierdzi naciąganiem ludzi na pieniądze, rozumiem, że jeśli ktoś odwołuje pobyt na dzień-dwa przed przybyciem, to hotel jest narażony na straty, ale bez przesady, nie półtora miesiąca przed przyjazdem i 5 minut po rezerwacji.
Proszę o pomoc i z góry dziekuję za odpowiedzi.

moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Poświadczyłeś nieprawdę. Próbujesz uniknąć konsekwencji zawartej umowy i pytasz na FP jak to zrobić "w białych rękawiczkach"?
Skoro Kliknąłeś 1 dzień zamiast 4 to dopłać za pozostałe 3 i będzie i wilk syty i owca cała.
 
Chodzi o to, że anulacja została dokonana i pieniadze jestem im winny mimo braku rezerwacji, po za tym z powodu bardzo nieuprzejmej obsługi hotelu nie mam zamiaru z nimi więcej współpracować. W ktorym miejscu poswiadczylem nieprawde? Zablokowalem karte pod pretekstem dostępu do moich danych przez osoby 3, i tak też jest w zgłoszeniu, może źle się wyraziłem z tą zgubą (skoro podalem numer karty firmie która naciąga pieniądze mam powód do tego by sądzić że mogą to zrobić jeszcze raz bez mojej zgody). Co do zawartej umowy, właśnie to jest moje pytanie czy mam jakieś prawo do odwołania się od tego błędnego "kliknięcia". Przecież to jest niepoważne żeby bez zadnych potwierdzeń móc kogoś obciążyć w niejednym przypadku dość pokaźnymi sumami, bo czytałem i o takich sprawach związanych z tym serwisem.
 
Ostatnia edycja:
Poświadczyłeś nieprawdę zgłaszając zagubienie karty.
Opłata za anulowanie rezerwacji w pełni zasadna. Zgodziłeś się z nią przecież przed jej naliczeniem.
 
Zablokowanie karty za wiele ci nie da. Jak nie oddasz dobrowolnie, to dojda ci oplaty sadowe, a jak dalej sie bedziesz upieral to i komornicze. Zamiast byc tak butny i wina obarczac kazdego nalezy sie dogadac z booking.com, ktoremu wiszisz kase. Hotel z wiadomego powodu nie chce z toba gadac, boto nie z nim sie umawiales
 
Nadal nie odpowiadasz w żaden sposób na zadane przeze mnie pytania. To ze ktoś mnie próbuje obciążać to wiem, tylko czy ma prawo i na jakiej podstawie? Co do karty nie poswiadczyłem nie prawdy, zglosiłem dostęp do moich danych przez osoby 3, i na tej podstawie została zablokowana, co zresztą już tłumaczyłem.
 
Ostatnia edycja:
Ma prawo obciążyć na podstawie zawartej umowy, której częścią jest regulamin.
 
Shocked napisał:
Ma prawo obciążyć na podstawie zawartej umowy, której częścią jest regulamin.
I pytanie brzmi na jakiej podstawie, bo jesli jest tak jak mowisz to znając jedynie kogoś numer karty mogę go obciążyć na nieskończoną liczbe pieniądzy bez większych kombinacji..
Defakto korzystając do tego z czyjegoś telefnu lub komputera traci możliwość udowodnienia że to nie on ip wykazałoby że on był przy klawiaturze
 
Ostatnia edycja:
Zawarłaś umowę? Tak
Wyraziłeś zgodę? Tak.
 
Shocked napisał:
Zawarłaś umowę? Tak
Wyraziłeś zgodę? Tak.
Widze ze nie jestes w stanie odpowiedzieć na moje pytania, czekam na innych może ktoś ma wiedze na ten temat
 
Pytasz na jakij podstawie moga obciazyc, to ci odpowiadamy. Rejestrujac sie w booking com i rezerwujac pobyt podpisales umowe i zgodziles sie na jej warunki. Jakiej innej odpoweidzi oczekujesz?

To, ze teraz probujesz rznac glupa to inna sprawa. Kwestia dowodowa w razie potrzeby zajma sie odpowiednie sluzby. Mozesz kontynuowac ten absurd i mowic, ze to nie ty. Sprawa zostanie zgloszona odpowiednim organom, ze zostalo popelnione przestepstwo z art 286kk. Jak sie sprawa rypnie, to bekniesz karnie za wprowadzanie policji w blad
 
Ostatnia edycja:
mateuszkrakow11 napisał:
Widze ze nie jestes w stanie odpowiedzieć na moje pytania, czekam na innych może ktoś ma wiedze na ten temat

Odpowiedź jest jednoznaczna.
Problem jest ze zrozumieniem słowa czytanego.
 
Shocked napisał:
Odpowiedź jest jednoznaczna.
Problem jest ze zrozumieniem słowa czytanego.
Chyba mamy obydwoje z tym problem :)
 
Podstawą do obciążenia jest zawarta między Tobą a booking.com umowa.
Umowa przewiduje opłatę za anulowanie rezerwacji. Wyraziłeś na to zgodę.

Co jest w powyższym niezrozumiałe?
 
Dwa pozostałe pytania brzmią:
Czy wpisując w jakimś sklepie internetowym, lub portalu, numer karty kredytowej, datę ważności oraz godność właściciela można obciążyć komuś konto, bez żadnego potwierdzenia ze strony banku, chociażby kodem sms? (Jak dla mnie taka praktyka, jeśli występuję, jest niedorzeczna i całkowicie zaprzeczająca bezpieczeństwu kart kredytowych)
Pytanie numer 3. Udało mi się znaleźć artykuł mówiący "§ 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli." czy w takim przypadku, można mówić o błędzie, czego potwierdzeniem może być natychmiastowe wycofanie się z zawartej umowy?
 
kc art. 84.
§ 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej
 
loco1 napisał:

"Gdy wiedziała o błędzie" w tym przypadku booking.com wie o bledzie czego potwierdzenien jest natychmiastowa anulacja
 
Powrót
Góra