K
KtoPytaNieBlądzi
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2023
- Odpowiedzi
- 2
Witam Państwa. Chciałabym dowiedzieć się co myślicie na ten temat; podczas mojej nieobecności w kraju mój brat podsunął mojemu niepełnosprawnemu wójkowi do podpisania umowę o dożywocia w której ponoć wójek (bezdzietny brat ojca) zostawia mu swoje mieszkanie... czy uważacie że taka umowa jest ważna czy można ją podważyć w sądzie? A być może uważacie że takie zajście należy zgłosić jako wyłudzenie (przestępstwo)?
Nie widziałam tej umowy, ale jeżeli faktycznie istnieje, w co wierzę, to musiała ona zostac podpisana w obecności notariusza...dlatego zastanawiam się jak wogóle doszło do podpisania takiej umowy przez osobę niepełnosprawną..
Podpisując taką umowę mój brat pozbawił mnie możliwości odziedziczenia mieszkania po wójku, a wcześniej wyłudził nasze pierwsze mieszkanie od matki w postaci darowizny....w związku z czym ograbił mnie w ten sposób z całego majątku rodzinnego.
Gdy przyjeżdżam do kraju i mówię że chciałabym już wrócić bo jest mi ciężko brat utrzymuje że ’przecież jest U NIEGO miejsce’ ale jednocześnie zachowuje się w stosunku do mnie w sposób chamski i bombarduje mnie negatywnością, tak żebym nie mogła skorzystać z tego ’miejsca u niego’ bez narażania mojego zdrowia psychicznego...
Jak posąpilibyście na moim miejscu?
Nie widziałam tej umowy, ale jeżeli faktycznie istnieje, w co wierzę, to musiała ona zostac podpisana w obecności notariusza...dlatego zastanawiam się jak wogóle doszło do podpisania takiej umowy przez osobę niepełnosprawną..
Podpisując taką umowę mój brat pozbawił mnie możliwości odziedziczenia mieszkania po wójku, a wcześniej wyłudził nasze pierwsze mieszkanie od matki w postaci darowizny....w związku z czym ograbił mnie w ten sposób z całego majątku rodzinnego.
Gdy przyjeżdżam do kraju i mówię że chciałabym już wrócić bo jest mi ciężko brat utrzymuje że ’przecież jest U NIEGO miejsce’ ale jednocześnie zachowuje się w stosunku do mnie w sposób chamski i bombarduje mnie negatywnością, tak żebym nie mogła skorzystać z tego ’miejsca u niego’ bez narażania mojego zdrowia psychicznego...
Jak posąpilibyście na moim miejscu?