R
renekm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2018
- Odpowiedzi
- 28
Witam serdecznie. Chciałbym się poradzić w pewnej kwestii.
Otóż zrobiłem trochę głupią rzecz i teraz jej żałuję. Planowałem zakup laptopa w jednym z dużych sklepów online. Koszt to około 5000 zł. Miałem na niego gotówkę ale stwierdziłem, że skoro nie mam żadnych rat to wezmę sobie to na 4 raty 0%. I teraz rak. Zrobiłem zamówienie, dostałem pozytywną decyzję kredytową, wybrałem termin dostawy przez kuriera no i czekałem. Na początku wszystko wydawało się być ok bo otrzymałem numer przesyłki z DHL ale pod koniec dnia kiedy miała być dostawa zacząłem się niepokoić gdyż status przesyłki nie zmienił się przez cały dzień i informował, że wygenerowano list ale nie nadano jeszcze paczki. Skontaktowałem się na czacie z suportem sklepu gdzie sprawdzono sprawę i okazało się że przesyłka została błędnie przekazana innemu kurierowi czy też do innego centrum logistycznego. Pani stwierdziła, że po powrocie przesyłki oni ją ponownie wyślą. Po zapytaniu ile to będzie trwało otrzymałem odpowiedź, że do kilku dni roboczych. Niestety to mi nie odpowiadało gdyż był Piątek a ja w Poniedziałek po weekendzie wyjeżdżałem za granicę i była duża obawa, że nie odbiorę przesyłki. Tak więc zdecydowałem o anulowaniu tego zamówienia. Pani z obsługi napisała zgłoszenie w którym zaznaczyła, że po powrocie do magazynu paczka ma już nie być wysyłana do mnie tylko ma być anulowanie zamówienia. Na moje pytanie dlaczego nie może anulować zamówienia od razu i rozliczyć tego kredytu to stwierdziła, że paczka musi wrócić do nich aby mogli anulować zamówienie i zrobić zwrot kasy do firmy od kredytu. Mamy dzisiaj 19 Września i paczka rzekomo nadal nie wróciła do nich i trwa "odbijanie piłeczki". Moje pytanie brzmi czy oni mogą tak robić i to odwlekać ? Przecież ja nie robiłem zwrotu gdyż paczka nawet nie dotarła do mnie z winy sklepu. Co będzie jeśli minie kolejny tydzień, nadal nie znajdą paczki i znów będą mieć ten sam argument a pierwsza rata za laptop jest chyba płatna do 10 Października. Co powinienem zrobić w takiej sytuacji ? Wygląda to tak jakby sklep odmawiał mi ustawowego prawa do odstąpienia od umowy, tłumacząc się brakiem zwrotu paczki do nich ale z kolei przecież przedmiot zakupu nawet nie dotarł do mnie gdyż został błędnie wysłany. Co radzicie w tej sytuacji ? Napisać jeszcze oddzielne pismo z odstąpieniem od umowy i wysłać do sklepu ? Oni twierdzą, że przyjęli moje stanowisko i dyspozycje ale skoro tak to dlaczego oficjalnie nie otrzymałem potwierdzenia anulowania zamówienia od nich lub w panelu sklepu ? Teraz jeszcze kwestia tej firmy od rat. Tam jest też możliwość odstąpienia od umowy ale warunkiem jaki trzeba spełnić jest zwrot do nich pełnej kwoty kredytu. Z tego co wiem to tutaj ja absolutnie nie mogę odstąpić od umowy we własnym zakresie bo oznaczałoby to konieczność zwrotu pieniędzy przeze mnie firmie od kredytu prawda ? A osoba z suportu sklepu stwierdziła, że oni jak anulują zamówienie to rozliczą kredyt z tą firmą, która go przyznała mi i sprawa będzie zamknięta.
Tak jak napisałem na początku to narobiłem sobie problemów bo było mnie stać na tego laptopa a nie chciałem na raz wydawać te 5000 zł. Kupiłem tego laptopa ale gdzie indziej za gotówkę i trzeba było tak od razu zrobić. To teraz mam.
Co radzicie ? Czekać i uspokoić nerwy ?
Otóż zrobiłem trochę głupią rzecz i teraz jej żałuję. Planowałem zakup laptopa w jednym z dużych sklepów online. Koszt to około 5000 zł. Miałem na niego gotówkę ale stwierdziłem, że skoro nie mam żadnych rat to wezmę sobie to na 4 raty 0%. I teraz rak. Zrobiłem zamówienie, dostałem pozytywną decyzję kredytową, wybrałem termin dostawy przez kuriera no i czekałem. Na początku wszystko wydawało się być ok bo otrzymałem numer przesyłki z DHL ale pod koniec dnia kiedy miała być dostawa zacząłem się niepokoić gdyż status przesyłki nie zmienił się przez cały dzień i informował, że wygenerowano list ale nie nadano jeszcze paczki. Skontaktowałem się na czacie z suportem sklepu gdzie sprawdzono sprawę i okazało się że przesyłka została błędnie przekazana innemu kurierowi czy też do innego centrum logistycznego. Pani stwierdziła, że po powrocie przesyłki oni ją ponownie wyślą. Po zapytaniu ile to będzie trwało otrzymałem odpowiedź, że do kilku dni roboczych. Niestety to mi nie odpowiadało gdyż był Piątek a ja w Poniedziałek po weekendzie wyjeżdżałem za granicę i była duża obawa, że nie odbiorę przesyłki. Tak więc zdecydowałem o anulowaniu tego zamówienia. Pani z obsługi napisała zgłoszenie w którym zaznaczyła, że po powrocie do magazynu paczka ma już nie być wysyłana do mnie tylko ma być anulowanie zamówienia. Na moje pytanie dlaczego nie może anulować zamówienia od razu i rozliczyć tego kredytu to stwierdziła, że paczka musi wrócić do nich aby mogli anulować zamówienie i zrobić zwrot kasy do firmy od kredytu. Mamy dzisiaj 19 Września i paczka rzekomo nadal nie wróciła do nich i trwa "odbijanie piłeczki". Moje pytanie brzmi czy oni mogą tak robić i to odwlekać ? Przecież ja nie robiłem zwrotu gdyż paczka nawet nie dotarła do mnie z winy sklepu. Co będzie jeśli minie kolejny tydzień, nadal nie znajdą paczki i znów będą mieć ten sam argument a pierwsza rata za laptop jest chyba płatna do 10 Października. Co powinienem zrobić w takiej sytuacji ? Wygląda to tak jakby sklep odmawiał mi ustawowego prawa do odstąpienia od umowy, tłumacząc się brakiem zwrotu paczki do nich ale z kolei przecież przedmiot zakupu nawet nie dotarł do mnie gdyż został błędnie wysłany. Co radzicie w tej sytuacji ? Napisać jeszcze oddzielne pismo z odstąpieniem od umowy i wysłać do sklepu ? Oni twierdzą, że przyjęli moje stanowisko i dyspozycje ale skoro tak to dlaczego oficjalnie nie otrzymałem potwierdzenia anulowania zamówienia od nich lub w panelu sklepu ? Teraz jeszcze kwestia tej firmy od rat. Tam jest też możliwość odstąpienia od umowy ale warunkiem jaki trzeba spełnić jest zwrot do nich pełnej kwoty kredytu. Z tego co wiem to tutaj ja absolutnie nie mogę odstąpić od umowy we własnym zakresie bo oznaczałoby to konieczność zwrotu pieniędzy przeze mnie firmie od kredytu prawda ? A osoba z suportu sklepu stwierdziła, że oni jak anulują zamówienie to rozliczą kredyt z tą firmą, która go przyznała mi i sprawa będzie zamknięta.
Tak jak napisałem na początku to narobiłem sobie problemów bo było mnie stać na tego laptopa a nie chciałem na raz wydawać te 5000 zł. Kupiłem tego laptopa ale gdzie indziej za gotówkę i trzeba było tak od razu zrobić. To teraz mam.
Co radzicie ? Czekać i uspokoić nerwy ?