AOK Problem

  • Autor wątku Autor wątku Zalan92
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

Zalan92

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
11
Witam serdecznie. Od około 1,5 roku jestem zameldowany w niemczech. 4 miesiące przepracowałem tutaj jako komisjoner na pełny etat(Pierwsze ubezpieczenia AOK w niemczech). Po tym czasie zostałem zwolniony bez powodu (cięcie pracowników). Udałem sie na zapomoge niemiecką (ALG II) i na kurs języka niemieckiego. Kurs miał odbywać się rok czasu. Po 6 miesiącach gdzie po zapomodze zgłosiłem się do urzędu o kolejną zapomogę ze względu na kurs, ale dostałem odmowę. Znalazłem prace na minijob(nie ubezpieczyli mnie) 1 dzień w tygodniu na 7 h ponownie złożyłem wniosek znowu dostałem odmowe. To cała moja historia tutaj jedynie latanie załatwianie co z tym idzie dostałem pismo od aok że od 2 miesięcy jestem bez ubezpieczenia i że muszę to opłacić. Jestem bez pieniędzy od 2 miesięcy bez pomocy do kraju. Pomóżcie mi co mam najlepiej zrobić w danej sytuacji. Nie mam pieniędzy nawet by opłacić zaległe miesiące ani z czego żyć jedynie te 250 euro co dostaje z mini job teraz ale to wszystko idzie na żywność.
 
Ostatnia edycja:
Z pracy na minijob nie ma ubezpieczenia. Jeżeli nie dostajesz już ALG II to ubezpieczenie musisz płacić sam. Jaki uzasadnili odmowę pomocy socjalnej ? Poinformowałeś ich o podjęciu pracy ?
 
Ostatnia edycja:
Dostałem odpowiedź że niby za mało godzin pracuje. Ale aktualnie pracodawca mi nie podwyższy. Chciałem na pełny etat zaproponował mi tylko minijob. Brałem żeby mieć jakikolwiek dochód. A problem w tym że nie mam z czego zapłacić... I jestem w kropce
 
Kryteria przyznawania pomocy socjalnej bardzo się zaostrzyły. Chyba musisz szukać dodatkowej pracy i ewentualnie wtedy wnioskować o pomoc. Jedno jest pewne, nie jesteś teraz ubezpieczony a dług rośnie. Napisz prośbę o rozłożenie na raty i musisz samemu płacić.
 
Człowiek z AOK proponował mi wymeldowanie wsteczne, Ewentualnie powrót do Polski, Polskie ubezpieczenie w niemczech. Czy to coś zmienia ? Dał mi 1 miesiąc na załatwienie tego.
 
Szczerzę to pierwszy raz o czymś takim słyszę. Nie pomogę, może ktoś jeszcze się wypowie kto ma większe pojęcie. Jeszcze jedno mnie zastanawia ...zameldowany jesteś 1,5 roku a pracowałeś tylko 4 miesiące ? Zasiłku było 6 miesięcy ..to resztę miesięcy kto płacił Twoje ubezpieczenie ?
 
Ostatnia edycja:
W pracy wrobiłem sobie EKUZ. Przyjechałem do niemiec załatwiłęm meldunek i tyle aż do podjęcia pracy.
 
Zalan92 napisał:
Po zameldowaniu nie byłem w żadnej kasie niemieckiej także byłem ubezpieczony w polsce.
Z tego co ja wiem, to już od chwili meldunku obowiązuje ubezpieczenie Niemieckie. Wiesz wogóle jakie masz zadłużenie w AOK ? EKUZ to ubezpieczenie turystyczne- jak byłeś zameldowany ,to nie byłeś turystą. A mieszkasz gdzieś ...kto to opłaca ?
 
Ostatnia edycja:
Dzisiaj byłem w AOK i mam dług ostatnie 2 miesiące z jego informacjii. Ekuz wyrabiałem bo nie wiedziałem dokładnie jak się za to złapać. W tym okresie i tak u lekarza nie byłem.
 
Ostatnia edycja:
Zalan92 napisał:
Dzisiaj byłem w AOK i mam dług ostatnie 3 miesiące z jego informacjii. Ekuz wyrabiałem bo nie wiedziałem dokładnie jak się za to złapać. W tym okresie i tak u lekarza nie byłem.
Czy byłeś ,czy nie byłeś u lekarza to akurat nie ma nic do rzeczy.
 
Tego nie wiem. W Polsce byłem ubezpieczony na ten okres. Pani co wydawała mi Ekuz też powiedziała mi że w Niemczech będe. Wiec kto za to płacił nie wiem tak zostałem pokierowany i tak zrobiłem.
 
Nie wiem jak żyjesz za 250 euro , jedyne wyjście to znalezienie innej pracy lub powrót do Polski ...ubezpieczenie i tak musisz zapłacić, można pisać o rozłożenie na raty.
 
Tak zrobię. Nie było by takiego problemu gdyby nie pani co mnie przyjęła na kurs. Miałem na oku normalna prace w okresie jak dostawałem ALG II. Musiałem zrezygnować bo dostałem informacje że kurs będzie miał więcej godzin jednak. Potem się okazało że nic się nie zmieni. Potem okazało się że nie wysłała papieru że chodzę na kurs. I przez to załatwianie odwlekanie jestem w takiej sytuacji jakiej jestem.

Dziękuje za Pani czas i pomoc. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra