2
212121gość
Stały bywalec
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 409
Witam, wczoraj wieczorem zatrzymałam się nieopodal sklepu z owadem na... no właśnie - to nie był parking, tylko bardzo dziurawy plac z boku budynku, w którego drugim końcu jest owy sklep a reszta lokali stoi pustych, budynek ma z pewnością z 200m długości albo więcej. Przy wejściu do sklepu oraz od boku budynku gdzie jest sklep JEST parking - oznaczone miejsca itp. Byłam ze znajomą, jej autem i co istotne samochód jest zarejestrowany w Niemczech. Dzisiaj rano ona odkryła WEZWANIE do zapłaty 95 zł za wycieraczką z firmy Apcoa, adres "zdarzenia" to PARK HANDLOWY. Aż sprawdziłam na mapie, czy to na pewno tam, ale tak, adres tzn. ulica i nr budynku się zgadza. Ja rozumiem, że każdy może sobie nazywać swoje miejsca jak mu się podoba, ale ten opuszczony budynek serio w żadnym stopniu parku handlowego nie przypomina, a tym bardziej ten wyboisty plac na przeciwległym szczycie w niczym nie przypomina parkingu. Nie mamy paragonu ze sklepu, bo podjechałyśmy dosłownie na 3 minuty, by kupić tylko jedną rzecz, której akurat nie było.
Co robić?
Co robić?