S
sebo8401
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2008
- Odpowiedzi
- 18
Witam!Od trzech lat mam poważny problem z sąsiadką. Kobieta oskarżała mnie o włamanie z kradzieżą, łapówkę za prawo jazdy, moich rodziców za alkoholizm i pieniactwo. Sprawa trafiła do sądu karnego i po półrocznym procesie kobieta została skazana. Kara co prawda nie jest zbyt surowa, ponieważ dostała 1000zł w zawieszeniu na dwa lata i 300zł kosztów sądowych. Wyrok się jednak nie uprawomocnił ponieważ kobieta wniosła odwołanie od wyroku. Nie ma jeszcze decyzji odnośnie tego, czy sąd drugiej instancji przyjął apelację. Jednak moja rodzina jest nękaną przez tą kobietę. Parkują auto tuż pod naszym ogrodzeniem i gdy tylko ktoś z nas pojawi się przed domem puszczana jest głośno muzyka, tak by utrudnić nam normalne funkcjonowanie. Mąż oskarżonej parę dni temu podszedł do mnie i poleciały w moją stronę wyzwiska. Zrobił to w taki sposób, by nikt nie usłyszał - ewidentna próba prowokacji. Kiedy sytuacja z muzyką się powtórzyła wezwałem policję. Została z tej interwencji sporządzona notatka. Wtedy też kobieta po raz kolejny przy policjantach oskarżyła nas o włamanie. Natomiast wczoraj w ramach odwetu wezwała policję, ponieważ rzekomo mój ojciec spawając próbował ją podpalić. Podczas tej interwncji żądała z niej notatki i powiedział, że poprzednia została sfałszowana (dotyczącą muzyki) i sąd wydał wyrok opierając się tylko na naszych fałszywych zeznaniach. Jej zeznań miał nie brać pod uwagę. Co mam robić?Jak się bronić?Proszę o radę.