M
MagdalenaaKatarzynaK
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2017
- Odpowiedzi
- 13
Witam, pytanie mam nadzieję krótkie i czytelne: Brat został uznany winnym przestępstw ( 2 różne artykuły na jednej rozprawie rozpatrywane, nie chcę wchodzić w szczególy ale dotyczyly przywłaszczenia mienia oraz kradzieży w warunkach recydywy)
Uznano go winnym, co oczywiste. W międzyczasie miał bardzo poważny wypadek samochodowy z poważnymi dla zdrowia konsekwencjami, co jak podejrzewamy wpłynęło na łagodny wymiar kary, ponieważ dostał tylko grzywną 2500 zl za obie te sprawy plus koszta.
Niestety prokurator wniósł o uzasadnienie wyroku...
Prawnik ( z urzędu, ale to bez znaczenia chyba) powiedział że niestety prokurator może chcieć składać apelacje.
I teraz pytanie: duże jest prawdopodobienstwo, że tak zrobi? Oraz drugie: czy są przypadki, że prokurator zapoznając się z uzasadnieniem odpuszcza apelacje?
Boimi sie czarnego sceniariusza. Wcześniej stwierdziliśmy ze za winy ponosi się karę, nie można łamać prawa. Niestety brata spotkał tak straszny wypadek, że teraz jest skazany na naszą pomoc i boimi się że za kratami sobie nie poradzi... mimo wszystkiego złego co zrobił, sam żal jego już tu jednak nic nie da..
Uznano go winnym, co oczywiste. W międzyczasie miał bardzo poważny wypadek samochodowy z poważnymi dla zdrowia konsekwencjami, co jak podejrzewamy wpłynęło na łagodny wymiar kary, ponieważ dostał tylko grzywną 2500 zl za obie te sprawy plus koszta.
Niestety prokurator wniósł o uzasadnienie wyroku...
Prawnik ( z urzędu, ale to bez znaczenia chyba) powiedział że niestety prokurator może chcieć składać apelacje.
I teraz pytanie: duże jest prawdopodobienstwo, że tak zrobi? Oraz drugie: czy są przypadki, że prokurator zapoznając się z uzasadnieniem odpuszcza apelacje?
Boimi sie czarnego sceniariusza. Wcześniej stwierdziliśmy ze za winy ponosi się karę, nie można łamać prawa. Niestety brata spotkał tak straszny wypadek, że teraz jest skazany na naszą pomoc i boimi się że za kratami sobie nie poradzi... mimo wszystkiego złego co zrobił, sam żal jego już tu jednak nic nie da..