apelacja wierzyciela

  • Autor wątku Autor wątku tomi323efe
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomi323efe

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
4
Witam,
Wygrałem sprawę w I instancji o spłatę długu (właściwie to brak spłaty), sąd stwierdził iż mój dług jest przedawniony (o co wynosiłem) ale teraz firma windykacyjna złożyła apelacje na podstawie art 5 KC... W uzasadnieniu napisali że dług jest przedawniony tylko o 50 dni dlatego sąd powinien podejść do tego indywidualnie z uwzględnieniem przesłanek wymienionych w art 5 KC... Czy może sąd rozpatrzyć to na moją niekorzyść? Muszę składać odpowiedź na apelacje lub zażalenie? Co mam zrobić w takiej sytuacji?
Pozdrawiam
 
tomi323efe napisał:
Witam,
Wygrałem sprawę w I instancji o spłatę długu (właściwie to brak spłaty), sąd stwierdził iż mój dług jest przedawniony (o co wynosiłem) ale teraz firma windykacyjna złożyła apelacje na podstawie art 5 KC... W uzasadnieniu napisali że dług jest przedawniony tylko o 50 dni dlatego sąd powinien podejść do tego indywidualnie z uwzględnieniem przesłanek wymienionych w art 5 KC... Czy może sąd rozpatrzyć to na moją niekorzyść? Muszę składać odpowiedź na apelacje lub zażalenie? Co mam zrobić w takiej sytuacji?
Pozdrawiam

Co za debile, nie ważne czy jest przedawniony o 50 czy 3 dni. Jest ta wierzytelność przedawniona i już. Mieli czas , nie wyrobili się wiec dali ciała.

Sąd powinien z miejsca odrzucić apelację. Jak dostałeś pismo że masz możliwość coś tam napisać to czemu nie napisać że apelacja powoda jest bezpodstawna bo sam się przyznał że wierzytelność jest przedawniona.

Co to za firma jeśli można wiedzieć taką apelację złożyła ?
 
"open finance wierzytelności detalicznych niestandaryzowany sekurytyzacyjny fundusz inwestycyjny" Trochę długa ta nazwa...:) czyli napisać odpowiedź i raczej się nie martwić? Coś tu jeszcze piszą ze nie wyrobili się bo próbowali polubownie ze mną załatwić tą sprawę.... "nie do zaakceptowania jest dla powoda sytuacja w której, w wyniku swojej pobłażliwosci w stosunku do dłużnika jego powództwo zostaje oddalone..."
 
tomi323efe napisał:
"nie do zaakceptowania jest dla powoda sytuacja w której, w wyniku swojej pobłażliwosci w stosunku do dłużnika jego powództwo zostaje oddalone..."
Mistrzostwo. W odpowiedzi na apelację proponuję napisać, że domaganie się przez powoda aby sąd nie uwzględnił upływu terminu zawitego na podstawie "pobłażliwości" powoda nie znajduje umocowania w przepisach prawa.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc. Pzdr
 
Open finance to kolejna jakaś nowość właściciela Getin Banku ?
 
Szczerze mówiąc to nie wiem, jakiś kolejny wierzyciel... Napewno ja z Getin BaBaiem nic wspólnego nie miałem...
 
coco2000 napisał:
Open finance to kolejna jakaś nowość właściciela Getin Banku ?
Wygląda na to że należy do tej grupy. ale jako nowość to tego bym nie określiła.
Co jak co, ale meritum apelacji to mistrzostwo świata :)
tomi323efe napisał:
"nie do zaakceptowania jest dla powoda sytuacja w której, w wyniku swojej pobłażliwosci w stosunku do dłużnika jego powództwo zostaje oddalone..."
To niech sobie w łeb strzelą, skoro nie mogą się pogodzić z porażką :)
 
Ostatnia edycja:
Witam
Również wygrałam sprawę w I instancji z firmą raport s.a sąd oddalił powództwo w całości gdyż w dowodach nie było umowy z moim podpisem a jedynie wzmianka o tym iż wystąpiono o tą dokumentację do wierzyciela pierwotnego, dziś otrzymałam apelację firma powołuje się na rażące naruszenia przepisów z art. 233 paragraf 1, art. 323 , art 227, art 6 kpc oraz na atr. 57 ustęp 6 z ustawy o prawie telekomunikacyjnym dołączyli również umowę, jest to umowa reaktywacyjna usługi sieci. umowa jest z 2 lutego 2012 r. jednak w uzasadnieniu napisali że dnia 30 czerwca 2011 r wniesiono pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym jest to dla mnie dziwne.
nie mam pojęcia co mogę napisać w uzasadnieniu odpowiedzi na apelację i byłabym wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
 
bell_86 napisał:
dołączyli również umowę
To tym razem mają szansę wygrać. Rozumiem, że naprawdę nie zapłaciłaś, tylko próbujesz oszukać, korzystając z bałaganu w dokumentach wierzyciela?
 
Nie, nie chcę nikogo oszukać. Dług się przedawnił to po pierwsze, firma opiera się na zapłaconej fakturze z czerwca 2012 roku, w sierpniu dokonałam ostatniej zapłaty za telefon, który został skradziony a kopia pisma z komendy została wysłana do operatora, nie dostałam żadnych wezwań do zapłaty więc uznałam sprawę za zamkniętą, a tu proszę niespodzianka
 
Jeden Grzeszczyk napisał:
To tym razem mają szansę wygrać.
Na jakiej podstawie? Wniosek dowodowy mógł być - i winien był zostać - złożony wraz z powództwem. Po drugie powód to podmiot profesjonalny i doskonale zdaje sobie sprawę, że rozprawa to nie black jack i nie polega na odkrywaniu kolejnych kart, a jak się przegra to szuka się jakiegoś asa z innej talii...
Jeden Grzeszczyk napisał:
korzystając z bałaganu w dokumentach wierzyciela?
To problem wierzyciela, a raczej "wierzyciela". Chciałbyś by takie podmioty głaskać po główce i uznawać ich powództwa bo "co prawda mają bałagan w kwitach i nie potrafią udowodnić podpisania umowy ani innych okoliczności, ale oni na pewno mówią prawdę że taka umowa była"?
 
Ostatnia edycja:
Nie ma sensu pytać. Powód musi mieć świadomość że wytaczając powództwo musi dysponować wnioskami dowodowymi. Zwłaszcza tyczy się do podmiotu profesjonalnego i niedopuszczalne jest "występowanie do wierzyciela pierwotnego o umowę". Chcesz pieniądze - pokaż dokumenty, nic na piękne oczy; czasy wyciągów z ksiąg rachunkowych funduszu minęły bezpowrotnie i na szczęście były tylko epizodem, chociaż o kilka lat za długim.
 
Firma C ma umowę między pozwanym a firmą A. Firma C kupiła dług od firmy B. W dokumentach ani śladu po tym że firma B kupiła dług od firmy A. Taka teleportacja...Ciekaw jestem co w tym przypadku orzeknie sąd...
 
Powrót
Góra