Aplikacja komornicza 2011 - dla tych co zdali

  • Autor wątku Autor wątku volvos24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
adik86 napisał:
kto się wypowie ?;)

Adik aplikanci tego roczni muszą znaleźć zatrudnienie bodajże do końca października.

Dlatego CV w dłoń i do kancelarii , pociesz się, ja jestem w gorszej sytuacji ( mimo iż jestem asystentem sędziego, to trochę mnie już kolejne uzasadnienie po prostu nudzi ) i dlatego czas coś będzie w przyszłym roku z tym zrobić.
 
muszą znaleźć zatrudnienie do końca października, jeśli chcą zacząć w styczniu 2012 aplikację - ja nie chcę.. ja chcę złożyć wnisek o wpis na listę we wrześniu 2012 i zacząć w styczniu 2013 ! mogę tak zrobić ?

Art. 29. 1. Aplikantem komorniczym może zostać ten, kto:
1) spełnia warunki określone w art. 10 ust. 1 pkt 1–7;
2) uzyskał pozytywną ocenę z egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą, zwanego
dalej „egzaminem konkursowym”.

6. Wpis na listę aplikantów komorniczych następuje na podstawie uchwały rady izby
komorniczej właściwej ze względu na miejsce złożenia zgłoszenia, o którym mowa w art. 29d
ust. 1 pkt 3. W uchwale tej rada izby komorniczej obowiązana jest wskazać komornika,
w którego kancelarii aplikant komorniczy jest albo zostanie zatrudniony.

8. Osobie spełniającej warunki, o których mowa w ust. 1, nie można odmówić wpisu na listę
aplikantów komorniczych.

9. Wniosek o wpis na listę aplikantów komorniczych może zostać złożony w ciągu 2 lat od
dnia ogłoszenia wyników egzaminu konkursowego
. Do wniosku kandydat obowiązany jest
załączyć zaświadczenie o niekaralności oraz oświadczenie, że przeciwko niemu nie jest
prowadzone postępowanie karne o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub
przestępstwo skarbowe.

dla mnie wykładnia jest oczywista- mylę się ?
 
Wracając do patronów to mi już na 90% udało się znaleźć zobaczymy jak to będzie.
 
gratuluję, może mi też się uda ... tylko teraz czy za rok ?
 
nie wiem co robisz ? ale gdybym ja miała siedzieć w domu to wolałabym zacząć aplikację , sama nie wykluczam ,że będę zdawać na adwokacką albo notarialną ale to już na luzie i jak się dostanę pozaetatowo
 
no właśnie chodzi o to że mam dobrze prosperującą własną działalność plus kiepski etat więc nie narzekam...chodzi o to że chcę sobie zrobić finansową górkę, żeby mieć za co żyć na aplikacji... bo nikt mi jej niestety nie zasponsoruje..dlatego moje pytanie brzmi- czy w śwetle prawa mogę złożyć wniosek o wpis na listę za rok i zacząć 2013 ? a przy okazji jeszcze raz spróbować za rok na adw.
 
wysłałem pismo do przewodniczacego rady izby z prośbą o wykładnie przepisu
 
z tym znalezieniem patrona do końca pozdziernika to pewne? Bo problem w tym, że ja dopiero mogę zacząć szukać za 2 tygodnie i nie chciałbym mieć klopsa. Miejsca w sumie w mieście są , ale nie wiadomo czy ktoś z zewnątrz się nie zjawi :D
 
adik86 - Ja napiszę jedynie, że proszę przeczytać regulamin FP.
 
przeczytałem.. z grubsza to się stosuje oprócz tego że umieściłem jeden post pod drugim
 
W sprawie patrona.
Kuriozalne są w moim odczuciu wpisy tych którzy ze znalezieniem sobie patrona robią takie wielkie ceregiele. Potraktujcie to po prostu jak zwykła rozmowę kwalifikacyjną, na której obowiązują wszystkich te same zasady. Tak samo istotne jest pierwsze wrażenie, to jak wyglądasz, jak mówisz i jak się zachowujesz. Patron to twój potencjalny pracodawca, więc daj mu powód aby cię zechciał zatrudnić. A dodatkowo kiedy słyszę biadolenia o pracy za najniższą krajową to zastanawiam się czy żyjemy w tym samym miejscu i czasie. :?: Trochę szacunku do samego siebie, pracownicy biedronki często zarabiają w granicach 2 tyś. Jeśli patronowie proponują wynagrodzenie w postaci najniższej krajowej to tylko dlatego że aplikanci im na to pozwalają godząc się pracować za takie pieniądze.
 
syty to idealistyczne podejście - tak powinno być- ale tak nie jest Aplikanci są ZASZCZUCI moim zdaniem
 
syty chyba nie siedzi w branży, że taką wypowiedź przedstawił... konkurencja u komorników, jeden obniży to i drugi obniży, żeby nie było, że on więcej płaci jak może mniej i choćbyś nie wiem jak dobry był na start dostajesz grosze to niepisana umowa między komornikami ile płacić aplikantom, natomiast co do asesorów to już nieco inaczej, chociaż też zdarzają się porównywalne powiedzmy zarobki. Poza tym większość aplikantów to ludzie bez doświadczenia w komornictwie, więc nie mają zbytnio atutów oprócz dobrych studiów i ewentualnie dobrego wyniku z egz wstępnego
 
syty nie ma bladego pojęcia o sytuacji aplikanta korporacji. aplikant/asesor komorniczy ma generować dochód kancelarii, jest narzędziem które ma sprawnie wypełniać tą podstawową funkcję, a przy okazji nauczyć się zawodu. Człowiek świeżo po studiach jest dla kancelarii bezwartościowy, bo nie ma de facto absolutnie żadnej wiedzy na temat egzekucji sądowej w praktyce. Studia skończone z dobrym wynikiem i niezły rezultat osiągnięty na egzaminie nie muszą wcale iść w parze z pozostałymi predyspozycjami, które są niezbędne do wykonywania zawodu. Nie ma się co łudzić, że komornik zareaguje wyjątkowo entuzjastycznie na sam wynik egzaminu konkursowego, jeśli kandydat na aplikanta nie ma żadnego doświadczenia.
 
Wybacz, że nie dodałem nic na temat dystansu do siebie i pokory. ;) Odnosząc się do końcówki Twojej wypowiedzi to zawsze twardo stąpałem po ziemi i wiedziałem z czym się trzeba liczyć. Nie miałem do nikogo pretensji, nie byłem zaskoczony. W każdej korporacji trzeba odsłużyć okres niedoli i pamiętać przez cały ten czas o swoim miejscu w szeregu. Nie jest żadną tajemnicą, że nie tylko młodzi prawnicy, ale i inni terminatorzy 'wolnych' zawodów - vide: lekarze, muszą zapłacić 'frycowe'.
 
Czyli mówicie żeby się nie przejmować, że póki co zarobki raczej przeciętne?
 
arson.fairy napisał:
W każdej korporacji trzeba odsłużyć okres niedoli i pamiętać przez cały ten czas o swoim miejscu w szeregu.
Muszę przyznać, że to bardzo dojrzałe podejście.
Nie można jednak popadać ze skrajności w skrajność i wiedzieć kiedy zacząć płynnie przechodzić od czasu siewu do czasu zbiorów - to taka mała rada od (chyba) starszej koleżanki (bardzo możliwe, że zupełnie niepotrzebna, bo pewnie sam doskonale o tym wiesz ;) )
 
Bolesne dla tych, co przed udaniem się na aplikację są nieświadomi realiów pracy w kancelariach, skończywszy studia prawa myślą, że świat leży u ich stóp, po czym zderzają się z brutalna rzeczywistością. Ciekawe co mają powiedzieć np. aplikanci radcowscy, którzy za darmo tyrają u patronów i dorabiają jeszcze gdzieś indziej, żeby wyżyć jakoś, trzeba pamiętać w komornictwie to komornik ma pieniądze, a pracownicy to ludzie, którzy pracują, żeby komornik dobrze żył, a nie oni sami, smutne, ale taka prawda. Przyglądałem się egzaminom wstępnym i stwierdzam, że w tym roku był łatwiejszy niż rok temu, wystarczy popatrzeć na statystkę z czego były pytania, kodeksy i Uoksie wystarczyły na co najm. 126 pkt, gdzie rok temu inaczej nieco było. Ponadto w zeszłym roku w porównaniu z innymi latami doszły pyt z tych drobniejszych ustaw, gdzie w latach 2009 i wcześniej głównie testy na samych kodeksach się opierały, to ludzie byli bardziej zaskoczeni niż w tym roku. nic dziwnego, że tak dobre w wyniki punktowe w tym roku....
 
malwian napisał:
trzeba pamiętać w komornictwie to komornik ma pieniądze, a pracownicy to ludzie, którzy pracują, żeby komornik dobrze żył, a nie oni sami, smutne, ale taka prawda.
Ech... jaka szkoda, że 22 lata temu zmieniliśmy ustrój, mogło dalej być tak pięknie...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra