Aplikacja komornicza 2011 - dla tych co zdali

  • Autor wątku Autor wątku volvos24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Bardziej już od dublowania tych wszystkich papierów nie można utrudnić życia osobom, które chciałyby się wpisać na listę. Powinna istnieć możliwość, aby Poznań zwrócił zaświadczenia lekarskie, czy też odpis dyplomu, aby można wykorzystać te dokumenty jeszcze raz.
 
No bzdura totalna, znowu dodatkowe, niemałe przecież koszty na te badania i stracony czas. Dobrze, że izba poznańska tego nie wymaga.
 
dejvo1987 - to wina pracowników Izby czy ustawodawcy ?

Tomek87 - nie ma takiej opcji - muszą mieć komplet Twoich dokumentów.

Czat Wam się znowu robi ...
 
Ostatnia edycja:
wycinek artykulu, dla tych co nie maja patronow:

"Już trzy osoby były u mnie z pytaniem, czy przyjmę ich do kancelarii – mówi Krzysztof Dolny, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej, który prowadzi kancelarię w Jaśle. Nie ukrywa obaw związanych z dużym napływem aplikantów. – Jako samorząd możemy mieć kłopot z patronami, ale oczywiście obowiązek ustawowy wypełnimy – deklaruje Krzysztof Dolny. – Jeśli aplikanci sami ich sobie nie znajdą, to rady skorzystają z uprawnień i będą ich kierować do kancelarii. Tylko nie zawsze będą wtedy mieli zagwarantowaną umowę o pracę na pełny etat i wynikające z niego wynagrodzenie. Może to bowiem okazać się zbyt dużym obciążeniem ekonomicznym dla kancelarii – wyjaśnia Krzysztof Dolny".
 
wyslalem linka do artykulu na prv. odnosnie aplikacji komorniczej to byloby mniej wiecej to co wkleilem
 
Jednym słowem, z powyższego cytatu można wysunąć taki wniosek:

Drodzy przyszli aplikanci, lepiej szukajcie sobie patronów sami, bo to co będziemy mieli Wam do zaoferowania (bo macie szczęście i w tym roku chyba jeszcze będziemy mieli Wam coś do zaoferowania), z dużą dozą prawdopodobieństwa, może być dalekie od Waszych oczekiwań.

Czyli dokładnie to, na co my, starsi koledzy i koleżanki, próbujemy Was uczulić od samego początku. Chcesz odbyć aplikację w godnych warunkach, zdać egzamin komorniczy i mieć dobrego patrona, który w przyszłości zapewni Ci asesurę? Wydrepcz go sobie sam.
Czego oczywiście wszystkim Wam życzę! :)
 
Ostatnia edycja:
Jak każda inna zmiana pracodawcy. Rozwiazkujesz umowę o pracę z jednym, a podpisujesz z drugim. Jedyną różnicą jest tylko konieczność zawiadomienia o tym fakcie izby.
 
hey, mam dwa tematy:
1) dzwoniłem dziś do izby warszawskiej i na 100 proc. pewne info odnośnie wpisu na listę: termin do końca listopada, zaświadczenie o niekaralności i oświadczenie, że nie jest przeciwko tobie prowadzone postępowanie karne (karno-skarbowe?) i sam wniosek o wpis (który trzeba sobie samemu napisać, bo nie ma jednego wymaganego wzorca)

2) pytanie - czy jeśli aplikant nie ma prawa jazdy to jest to duży problem? Czy nieposiadanie kat. B jest w jakiś sposób dyskwalifikujące?
 
Odnoszę wrażenie, ze "temat" nr 1 był już poruszany w tym wątku kilkakrotnie, ale widocznie niewystarczająco się utrwalił skoro znów trzeba do niego wracać.
Jeżeli zaś chodzi o druga kwestie, to oczywiście obowiązku nie ma, ale na pewno utrudnia to wykonywanie pracy. Pół biedy jeżeli szef jest wyznawcą zasady, że w teren nie chodzi się w pojedynkę, ale jeżeli nie, to co? Na rowerze będziesz jeździł do dłużników czy autobusem? Trochę niewygodnie... ;)
 
Ostatnia edycja:
podczas moich poszukwiań patrona zapytanie o samochód i prawo jazdy było pytaniem numer jeden;)
 
Samo pytanie nie, ale odpowiedź, w zależności od tego jaka będzie, może źle wróżyć :)
 
mellon7 - ja bym osoby bez prawka nie zatrudnił. Z przyczyn oczywistych.
 
warloard napisał:
podczas moich poszukwiań patrona zapytanie o samochód i prawo jazdy było pytaniem numer jeden;)

O samochód? Czyżby twój szef chciał cię wysłać w teren twoim własnym samochodem? A co do meritum to oczywiście bez prawa jazdy ani rusz. Niejednokrotnie w ciągu dnia się robi kilkaset kilometrów w terenie. Nawet jeżdżąc we dwóch w teren to dobrze się zmienić w trakcie za kółkiem, bo wiadomo że zmęczenie daje o sobie znać.
 
kom86 napisał:
Czyżby twój szef chciał cię wysłać w teren twoim własnym samochodem?
A co w tym dziwnego? Przecież nie za darmo będziesz ten samochód używać do celów służbowych.
 
kto nie ma prawa jazdy ma czas na zrobienie, albo tak jak ja dokonczenie rozpoczetego w tamtym roku kursu :D . jak mi powiedzial Pan komornik przez pierwsze 3 miesiace to praca typowo biurowa, ale po tym czasie to juz wyjazdy w teren. w sumie nic dziwnego taka praca. na rozmowie pierwsze pytanie dostalem czy mam samochod, a nie prawo jazdy. prawo jazdy to sprawa oczywista, powinno sie je miec.
 
lokata napisał:
A co w tym dziwnego? Przecież nie za darmo będziesz ten samochód używać do celów służbowych.

Wybacz lokata, ale dla mnie to jest coś dziwnego, żeby swój prywatny samochód zajeżdżać do celów służbowych. Jasne, że kilometrówka jakaś będzie ale ona nigdy nie pokryje w pełni zużycia samochodu, niezbędnych napraw, utraty wartości itd. Jak pokryje koszt paliwa to już dobrze.
Kupienie używanego auta w teren to dla komornika żaden wielki wydatek, w dodatku wrzuca to sobie w koszty.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra