Aplikacja komornicza

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Generalnie ten wątek dotyczy właśnie osób które zdały i będą, lub są już na aplikacji.
Info z pierwszego postu
[SIZE=-2]Będzie służyć tematyce związanej z aplikacją komorniczą – jej przebiegiem, opiniami, formalnościami itp.
Tutaj należy również poruszać problemy związane z aplikacjami w danych miastach.
[/SIZE]
Tak więc piszcie śmiało tutaj.
 
Lyyli napisał:
Oto najświeższe info z Izby Gdańskiej:

1. Czekamy na uchwałę rady (podobno powinny nadejść jeszcze w tym tygodniu)
2. W terminie (najbezpieczniej) do końca listopada składamy:
- wniosek o wpis na listę aplikantów - tj. jedno zdanie w stylu "Zwracam się z uprzejmą prośbą o wpis na listę (...) w związku z otrzymaniem pozytywnego wyniku (...), na podstawie uchwały takiej to a takiej..." itd., itp.
- oświadczenie patrona, w którym zobowiązuje się do zatrudnienia Jana Iksińskiego w charakterze aplikanta komorniczego z dniem 1 stycznia 2013 r. (ta data jest ważna)
- oświadczenie o tym, że nie było się karanym za przestępstwo/p. skarbowe i również, że nie toczy się przeciwko mnie postępowanie w w/w sprawie...
- zaświadczenie o niekaralności (po raz wtóry:mad:)

Jeżeli kogoś poinformowano inaczej albo coś pokręciłam - pisać:)

dzięki wielkie !

a jeżeli nie znajdziemy patrona to co w takim razie ?
 
Master Piernik napisał:
a jeżeli nie znajdziemy patrona to co w takim razie ?
Generalnie, pech. Trzeba będzie liczyć na patrona wskazanego przez Izbę, o ile Izba będzie miała w ogóle kogo wskazać, bo i to, niestety, musicie brać pod uwagę. Poza tym taki patron "z przydziału" rzadko kiedy jest spełnieniem marzeń aplikanta.
Jednym słowem, powtórze to co mówimy Wam tu od lat, powinniście stanąć na głowie i sami znaleść sobie pracodawcę, nawet mającego siedzibę w dalszej miejscowości, gdyż tylko to może dawać gwarancje odbycia aplikacji w stosunkowo godnych warunkach.
 
Przykro mi @Master Piernik ale niestety muszę Ci przypomnieć pewną sytuację.
Swego czasu @onlyrock napisał w tym dziale:
onlyrock napisał:
Sorki jeśli naruszę kogoś ,,nienaruszalne poczucie własnej dumy", ale przestańcie już pisać posty typu - ,,a szukałeś patrona???, jeśli nie to daj sobie spokój itd. itd .itd. itd. " (zwyczajnie się to zaczyna robić nudne).

Widzę, ze niektórzy na tym forum jakby na siłę chcieli zniechęcić innych do wyboru zawodu komornika. Boicie się czegoś??? Przecież jeśli jesteście tacy dobrzy, to poradzicie sobie wobec całej rzeszy osób, które wybierają aplikację komorniczą ,, bo kolega idzie to i ja pójdę"

Zarejestrowałem się na tym forum z myślą o tym, że dowiem się ciekawych rzeczy i poszerzę swoją wiedzę, a jednak to forum zaczyna chyba schodzić na poziom onetowskiego forum. Macie jakieś kompleksy ??? (oczywiście to zdanie nie jest dedykowane do wszystkich). Zamiast zniechęcać innych zajmijcie się pracą nad samodoskonaleniem w tym kierunku i pisaniem merytorycznych postów na tym forum. Przecież ono ku temu służy.

Twoja odpowiedź na ten post była taka:

Master Piernik napisał:
Mam to gdzieś ze to offtop ale ZGADZAM SIĘ W 100%

I mleko się wylało...
 
Bartata napisał:
Przykro mi @Master Piernik ale niestety muszę Ci przypomnieć pewną sytuację.
Swego czasu @onlyrock napisał w tym dziale:


Twoja odpowiedź na ten post była taka:



I mleko się wylało...

nadal tak myślę ale co to ma do rzeczy ?
 
lokata napisał:

a takie pytanie do Ciebie- po co to zostało wyłowione ? to forum prawne ponoć a nie tabloid :D co kogo to obchodzi co ja uważam myślę itd
 
To raczej pytanie do mnie.
Ano ma to takie znaczenie, że czasami próbują tutaj starsi koleżanki i koledzy Wam pomóc i naprowadzić na właściwy tor jak należy odnaleźć się w tej komorniczej rzeczywistości.
Jak kiedyś napisałem - proszę mnie źle nie zrozumieć - dla obecnych asesorów nie jesteście konkurencją, bo zbyt wiele lat Was dzieli.
Jesteście bardziej konkurencją sami dla siebie.
Napisaliśmy wówczas, że poszukiwanie patrona PRZED egzaminem jest wyrazem roztropności i instynktu zamozachowawczego, niestety młodzi wiedzą lepiej...
I proszę...mamy tabloid....

I mimo to szczerze życzę znalezienia patrona.
 
Master Piernik napisał:
a takie pytanie do Ciebie- po co to zostało wyłowione ?
Po to aby uzmysłowić Ci, że należało słuchać dobrych rad starszego stażem kolegi i szukać sobie patrona dawno temu, a nie przyłaczać się do nagonki na niego.
 
Zmieniając temat:

Ciekawie mnie w jaki sposób Izba zmusza komornika do przyjęcia aplikanta... i czy każdy aplikant musi być przyjęty na pełen etat ?
 
W żaden sposób nie zmusza. Praktycznie nie ma komorników obecnie, którzy nie spełnialiby wymogu zatrudnienia aplikanta raz na trzy lata. A co do etatu to może dać i 1/100. Poza tym nawet gdyby komornikowi wcisnęli jakimś cudem aplikanta, którego on nie potrzebuje lub nie chce, to go zatrudni na miesiąc i wywali i już ma wymóg ustawowy spełniony- na następne 3 lata spokój.

Bardzo nieroztropnie było liczyć na przydzielenie patrona. Ten przepis jest zdaniem komorników martwy, bo łatwo go obejść. Poza tym, tak jak z niewolnika nie ma pracownika, tak też i nie ma pracodawcy z niewolnika. Nie życzę nikomu współpracować z szefem, którego "uszczęśliwiono" takim aplikantem- spadochroniarzem.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli komornik wypełnia obowiązek z art. 29 ust. 3 ukse, to nikt nie może go do niczego zmusić.
Nigdzie w ustawie nie ma mowy o zatrudnianiu aplikanta na pełen etat.
 
A komornik odpisze Radzie, ze jest trudna sytuacja w kancelarii i ze moze na pelen etat przyjac aplikanta, ale za wynagrodzeniem rzedu 200 zl ;)...
 
No akurat takiej opcji nie ma, jako że jest to stosunek pracy to znajdują zastosowanie przepisy o płacy minimalnej, więc minimum 1500 brutto jeśli to pełny etat.
 
Dlatego nie zatrudni nikogo ;). Bo uargumentuje, ze nie ma pieniedzy na to. Wtedy kiepsko zeby go Rada przymusila.
Dokladnie nie znam tego przepisu, ale z tego co slyszalem to praktycznie niemozliwe jest zmuszenie komornika do takiego zatrudnienia.
 
Na 20 komorników jeden zaprosił mnie na rozmowę :)

Jakoś specjalnie się należy do niej przygotować ?
 
Bartata napisał:
To raczej pytanie do mnie.
Ano ma to takie znaczenie, że czasami próbują tutaj starsi koleżanki i koledzy Wam pomóc i naprowadzić na właściwy tor jak należy odnaleźć się w tej komorniczej rzeczywistości.
Jak kiedyś napisałem - proszę mnie źle nie zrozumieć - dla obecnych asesorów nie jesteście konkurencją, bo zbyt wiele lat Was dzieli.
Jesteście bardziej konkurencją sami dla siebie.
Napisaliśmy wówczas, że poszukiwanie patrona PRZED egzaminem jest wyrazem roztropności i instynktu zamozachowawczego, niestety młodzi wiedzą lepiej...
I proszę...mamy tabloid....

I mimo to szczerze życzę znalezienia patrona.


Oczywiście, że cenne rady są wskazane. Chwała wszystkim, którzy chcą pomóc. Jest jedno ,,ale". Jak ,,dobre rady" skłaniają się cały czas albo prawie cały czas ku zniechęcaniu, to nie jest to wskazane. Jest różnica między zdaniami pokroju: ,,Jeśli chcesz iść na aplikację, to pomyśl już teraz o znalezieniu patrona, bo potem może być trudno" a ,,A masz już patrona? Jeśli nie to daj sobie lepiej spokój". Wiem, że zaraz napiszecie jakąś odpowiedź do tego stwierdzenia mojego, ale nie zamierzam z Wami dyskutować na temat tej dokładnie kwestii, bo to do niczego nie będzie prowadziło :)


Wracając do najważniejszych rzeczy - trzeba się zgodzić z Wami, że poszukiwanie patrona lepiej zacząć jak najwcześniej.

Druga sprawa: byłem wczoraj i dzisiaj u kilku komorników- dokładnie 5. Mam już patrona, którego znalazłem przed egzaminem, ale chciałbym, ze względów praktycznych pracować u komornika w innym mieście. Wszyscy u których byłem zaczynali rozmowę od tego ile punktów zdobyłem na egzaminie. Powiedziałem, że ponad 130 (nie napisze ile dokładnie bo nie chce ujawniać swojego magicznego numerka :D). 4 na 5 chciało mnie zatrudnić. Jeden powiedział, że ma już dwóch aplikantów i 3 nie potrzebuje na ten moment.

Moim zdaniem, bo nie chce uogólniać na podstawie wizyty u 5 komorników, jak ktoś zdobył mało punktów to może mieć to wpływ na problem w znalezieniu patrona. Jednak podkreślam - nie chce uogólniać. Jak ktoś zdobył 90 punktów czy 150 to i tak musi szukać patrona... proste.

Też nie można podchodzić do tego wszystkiego w stylu - mam 150 punktów to już dawajcie mi patrona a najlepiej już rewir, przecież dostałem się na aplikację. Trzeba chodzić, pytać, starać się, przejawiać inicjatywę ze swojej strony.
 
ja miałem w okolicach 115 i żaden nawet o to nie zapytał :D jakie to miasto tak pragnie aplikantów ?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
"ja miałem w okolicach 115 i żaden nawet o to nie zapytał jakie to miasto tak pragnie aplikantów ?"

Jak już pisałem jak ktoś chce w Bydgoszczy to piszcie na prv.Podpowiem gdzie uderzyć ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra