Arbeitslosengeld II - po maju 2011.

  • Autor wątku Autor wątku emigrant.de
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
i po tych 3 miesiącach , to zaczyna się zabawa, najlepiej , to już zapobiegawczo przed wyjazdem profilaktycznie zażywać 3 razy dziennie walerianę :D
 
Nawiązując do tematu i nie zaczynając nowego, mam pytanie.

Od 13 miesięcy pracuję na niemieckiej umowie, odprowadzane są za mnie składki itp. Generalnie kiedyś była to polska firma, która przekształciła sie w GMBH.

Tak więc na niemieckiej umowe pracuje 13 miesięcy. Czy w razie utraty pracy należy mi się zasiłek dla bezrobotnych ?

Bo już sam nie wiem . Nie za bardzo rozumiem sformułowanie :

- w ciągu ostatnich dwóch lat, przed rejestracją w urzędzie pracy i rozpoczęciem bezrobocia, - co najmniej przez 12 miesięcy opłacać obowiązkowe składki ubezpieczeniowe (zatrudnienie, zasiłek chorobowy)

Nie jestem w Niemczech nawet dwóch lat, jednak okres 12mc mam przepracowany .
O co w tym chodzi ?
 
Mieszkam w Niemczech od 2000 roku. W latach 2000-2003 pracowalem
legalnie na Aufenthaltserlaubnis. Pobierano ode mnie okolo 50% wynagrodzenia
na roznego rodzaju ubezpieczenia socjalne w tym ubezpieczenie a wypadek
utraty pracy.
Po wygasniesnieciu Aufenthaltstitel w 2003 mieszkalem na wlasnym utrzymaniu
bez zatrudnienia z najdluzszym wyjazdem na 3 lata ale przyjezdzajac na swieta etc.
przeczekujac w USA do rozszerzenia Unii.
Wczoraj 03.06.2014 odmowiono mi Arbeitslosegeld II w JobCenter Ulm kolo
Monachium twierdzac ze obywatele Unii to tez Obcokrajowcy i nie maja prawa
do Arbeitslosegeld II jesli jedynie szukaja pracy.
Co mam z tym zrobic ?
 
I maja racje. W zadnym kraju unijnym zasilek nie przysluguje na dzien dobry. Twoje zatrudnienie z lata 2000-2003 nie gra teraz zadnej roli.

Musisz znalezc sobie jakakolwiek prace, przynajmniej na pol etatu, wtedy ew. doplaca ci do minimum socjalnego
 
Witam wszystkich,

Bardzo proszę o opinię w sprawie odmowy przyznania mi Arbeitslosengeld II. Przyjechałem do Niemiec w lutym tego roku, po czym oczywiście zameldowałem się i zlożyłem stosowne papiery o kurs języka niemieckiego z uwagi na to, że nigdy wcześniej się go nie uczyłem w jobcenter skierowano mnie na kurs do jednej ze szkół na test sprawdzający mój poziom wiedzy. Po napisaniu testu, skierowany zostałem na odpowiedni poziom kursu, oczywiście musiałem "odstać w kolejce", aż ten się rozpocznie po zebraniu odpowiedniej liczby słuchaczy. I tak minęły trzy miesiące, oczywiście w tak zwanym między czasie dostawałem oferty pracy z arbeitsamt, jednak z uwagi na braki językowe Pani z powyższego biura, powiedziała żebym spokojnie kontynuował kurs językowy i starał się już o Hartz IV, gdyż po trzech miesiącach pobytu, nie będąc już turystą, taki zasiłek należy mi się. Nie jestem wcale dumny z tego, że ubiegam się o niego, ponieważ mam dwie zdrowe ręce i chciałbym funkcjonować w miarę na własny rachunek, a nie na koszt państwa, czy to polskiego, czy niemieckiego. Jednak sytuacja w jakiej znajduję się obecnie zmusiła mnie do tego, żeby o taki zasiłek się ubiegać. Jednakowoż po złożeniu wymaganych dokumentów, odmówiono mi przyznania powyższego z uwagi na to, że w moim posiadaniu znajduje się mieszkanie, którego jestem właścicielem w RP, nie jest to wielki majątek w centrum stolicy, a małe mieszkanie w polskiej małej miejscowości, z którego zawsze byłem dumny, a które teraz stało się kością w gardle. Dlatego proszę Was, powiedzcie, czy na tej podstawie, słusznie odmówiono mi przyznania tego zasiłku?
I oczywiście, dziękuję za rady w stylu "jesteś głupi, po co wykazywałeś, że masz jakiś majątek" - takie już dostałem, jestem uczciwym czlowiekiem, a przynajmniej staram się nim być. Dlatego proszę o w miarę sensowne rady i opinie.
pozdrawiam....
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra