Witam wszystkich,
Bardzo proszę o opinię w sprawie odmowy przyznania mi Arbeitslosengeld II. Przyjechałem do Niemiec w lutym tego roku, po czym oczywiście zameldowałem się i zlożyłem stosowne papiery o kurs języka niemieckiego z uwagi na to, że nigdy wcześniej się go nie uczyłem w jobcenter skierowano mnie na kurs do jednej ze szkół na test sprawdzający mój poziom wiedzy. Po napisaniu testu, skierowany zostałem na odpowiedni poziom kursu, oczywiście musiałem "odstać w kolejce", aż ten się rozpocznie po zebraniu odpowiedniej liczby słuchaczy. I tak minęły trzy miesiące, oczywiście w tak zwanym między czasie dostawałem oferty pracy z arbeitsamt, jednak z uwagi na braki językowe Pani z powyższego biura, powiedziała żebym spokojnie kontynuował kurs językowy i starał się już o Hartz IV, gdyż po trzech miesiącach pobytu, nie będąc już turystą, taki zasiłek należy mi się. Nie jestem wcale dumny z tego, że ubiegam się o niego, ponieważ mam dwie zdrowe ręce i chciałbym funkcjonować w miarę na własny rachunek, a nie na koszt państwa, czy to polskiego, czy niemieckiego. Jednak sytuacja w jakiej znajduję się obecnie zmusiła mnie do tego, żeby o taki zasiłek się ubiegać. Jednakowoż po złożeniu wymaganych dokumentów, odmówiono mi przyznania powyższego z uwagi na to, że w moim posiadaniu znajduje się mieszkanie, którego jestem właścicielem w RP, nie jest to wielki majątek w centrum stolicy, a małe mieszkanie w polskiej małej miejscowości, z którego zawsze byłem dumny, a które teraz stało się kością w gardle. Dlatego proszę Was, powiedzcie, czy na tej podstawie, słusznie odmówiono mi przyznania tego zasiłku?
I oczywiście, dziękuję za rady w stylu "jesteś głupi, po co wykazywałeś, że masz jakiś majątek" - takie już dostałem, jestem uczciwym czlowiekiem, a przynajmniej staram się nim być. Dlatego proszę o w miarę sensowne rady i opinie.
pozdrawiam....