K
kasia1974
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 17
Dwa lata temu mąż pożyczył sporą kwotę znajomemu.W lipcu pojechał do niego żeby oddał nam pieniądze bo są pilnie potrzebne na moje leczenie a ten wezwał policje i mąż dostał areszt.Zeznania złożyła siostra poszkodowanego że ten faktycznie jest nam winien pieniądze,mamy jeszcze kilku świadków którzy zeznali że poszkodowany jest oszustem.Mąż nadal przebywa w areszcie a prokurator powiedział mi że to nie piekarnia i trzeba czekać.Tylko ile??Zostałam sama z dzieckiem które nawet do szkoły nie chodzi ze względu na chorobe ma nauczanie indywidualne.Ja trace wzrok nie pracuje.Jak można za własne pieniądze iść do więzienia...co robić????