Aresztowanie do ZK

  • Autor wątku Autor wątku Klaudessa85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Klaudessa85

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2023
Odpowiedzi
21
Dzień dobry!
Mam duży problem, czekam na bilet do Zakładu Karnego niestety niby zmieniły się zasady od 1 stycznia i Policja przyjdzie sama mnie aresztować do domu lub do biura??? Podobno zostanę wtedy potraktowana jak poszukiwana, od razu mi niby musza założyć kajdanki? Naczytałam się na forum i pytałam adwokatki, nie wiem czy to prawda ale musza mi założyć kajdanki zespolone lub na ręce i nogi?
 
Kajdankach dostaniesz na pewno, ale wątpię żeby od razu w domu zesplone, na takie przygotuj się podczas konwoju.
 
Parrottt napisał:
Kajdankach dostaniesz na pewno, ale wątpię żeby od razu w domu zesplone, na takie przygotuj się podczas konwoju.

Właśnie się bardzo boje. Ona mi tłumaczyła ze na nowych zasadach to od razu jest konwój i mam status osadzonej. Tu na forum się naczytałam ze ubierają te zespolone. Oni musza mi te kajdanki od razu ubrać? Mieszkam z mężem i nastoletną córka nie chce żeby mnie widzieli w takich łańcuchach. Przecież chyba nie wchodzą i Boże każą kłaść się na ziemie. Na forum teraz czytałam o jakimś kasku na konwój co to jest? Będę mieć to ubrane zle brzmi.
 
Wspolczuje sytuacji. Dlugi masz wyrok?

Gdzies czytalem ze mozna sie sprobowac dogadac z policja zeby sie do nich samemu zglosic i zaoszczedzic sobie nieprzyjemnosci doprowadzenia z domu lub biura. Podpytaj adwokatki czy da sie wg niej tak to zalatwic.
 
smutny_czlowiek napisał:
Wspolczuje sytuacji. Dlugi masz wyrok?

Gdzies czytalem ze mozna sie sprobowac dogadac z policja zeby sie do nich samemu zglosic i zaoszczedzic sobie nieprzyjemnosci doprowadzenia z domu lub biura. Podpytaj adwokatki czy da sie wg niej tak to zalatwic.

Niestety dosyć długi, dlatego kazała się szykować na te kajdanki:( Rozumiem ze to nie wakacje ale Samo wiezienie jest dla mnie ciężkie a te nowe przepisy są dla mnie nie zrozumiałe żeby celowo przyszli i mnie konwojowali jak więźnia. Jestem już Boże wystraszona z tym kaskiem cxy to prawda
 
Może zdecyduj się na jedno miejsce na forum? I nie zadawaj pytań "gdzie popadnie".
 
forg napisał:
Może zdecyduj się na jedno miejsce na forum? I nie zadawaj pytań "gdzie popadnie".
Dobrze, przepraszam po prostu próbuje uzyskać informacje z różnych źródeł będę pytać w tym temacie
 
forg napisał:
Może zdecyduj się na jedno miejsce na forum? I nie zadawaj pytań "gdzie popadnie".

Wracajac do pytan z innych tematów:
1. Najpoważniejszy artykuł za jaki mnie skazali to nielegalne pośrednictwo i organizowanie nielegalnego przekroczenia granicy. Niestety w tym kierowanie grupa przestępcza z tym zwiazana do sprawy doszły oczywiście dokumenty itd.
2. Nie zamierzam uderzać głowa w ścianę, będę całkowicie wykonywać polecenia. Chodzi mi o to żeby nie widziała tego córka. Adwokatka mnie nastraszyła ze w takim przypadku muszę mieć kajdanki zespolone plus wyczytałam na forum opcje tego jakiegoś kasku. Pytałam mówi ze mogą z automatu nałożyć z obaw. Oni to nakładają bezpośrednio przy zatrzymaniu? Można w tym mówić? To zasłania usta? Z tego co mi mówiła oni mi założą najpierw coś ba głowę bo kask jest wielorazowego użytku. To jest jakaś kominiarka siateczka?
3. Mam obawy co do kajdanek i ubioru, podobno nie można mieć grubych rajstop bo mogę uznac ze mogę się powiesić itd i je skonfiskują? Ubiorę cienkie ale boje się o komfort twierdziła ze niby najlepsze rozwiązanie ale z tego co czytam to ulegają łatwo rozdarciu to prawda? Mogę mieć pare na zmianę?
4. Pamietam Że jak obawiałam się aresztu tymczasowego, czy to prawda ze na początku ze względu na przywództwo w grupie będę musiała chodzić na czerwono i mieć pojedyncza cele do czasu weryfikacji? Wtedy nie mogę chodzić na wspólne spacery? Przysługują w ogóle wtedy widzenia?
 
Ciekawy artykul na temat nowego prawa o braku biletow do ZK: https://oko.press/skazani-czekaja-na-cele-nowe-przepisy-kkw

Istotny cytat:

– Jeśli ktoś się interesuje swoją sprawą, to przy ogłoszenia wyroku już wie o karze pozbawienia wolności – odpowiada Poteralski. – Sąd nakaz doprowadzenia wysyła pocztą. Czasami mijają 2-3 tygodnie, zanim jednostka go otrzyma. Policja ma pewnie kolejkę takich nakazów, więc skazany zyskuje trochę czasu. Może też sam zgłosić się na komisariat zgodnie z miejscem zamieszkania, ułatwić pracę policji i uniknąć zatrzymania w domu czy na ulicy – sugeruje sędzia.
 
smutny_czlowiek napisał:
Ciekawy artykul na temat nowego prawa o braku biletow do ZK: https://oko.press/skazani-czekaja-na-cele-nowe-przepisy-kkw

Istotny cytat:

– Jeśli ktoś się interesuje swoją sprawą, to przy ogłoszenia wyroku już wie o karze pozbawienia wolności – odpowiada Poteralski. – Sąd nakaz doprowadzenia wysyła pocztą. Czasami mijają 2-3 tygodnie, zanim jednostka go otrzyma. Policja ma pewnie kolejkę takich nakazów, więc skazany zyskuje trochę czasu. Może też sam zgłosić się na komisariat zgodnie z miejscem zamieszkania, ułatwić pracę policji i uniknąć zatrzymania w domu czy na ulicy – sugeruje sędzia.

Taka opcja była by dla mnie najlepsza ale znając nasze państwo nie aresztuja mnie jak sama pójdę. Nie wiem jestem przerażona jeszcze po rozmowie, ta grupa Jezu mnie przeraża. Ze za takie coś mogą wpaść i mnie na ziemie w kajdanki.
 
Klaudessa85 napisał:
Taka opcja była by dla mnie najlepsza ale znając nasze państwo nie aresztuja mnie jak sama pójdę. Nie wiem jestem przerażona jeszcze po rozmowie, ta grupa Jezu mnie przeraża. Ze za takie coś mogą wpaść i mnie na ziemie w kajdanki.

Nie aresztuja bo moze jeszcze nie beda mieli kwitka z sadu ale byc moze da sie dogadac ze jak przyjdzie do nich nakaz z sadu to zadzwonia zamiast jechac. Ja bym chociaz sprobowal pogadac z nimi.

A probowalas napisac pismo do sadu zeby przyslali bilet czy juz za pozno? Kiedy sie uprawomocnil wyrok?

Art. 79. KKW

§ 1a.
W uzasadnionym wypadku, na wniosek skazanego, sąd może wezwać skazanego do stawienia się w wyznaczonym terminie w areszcie śledczym, położonym najbliżej miejsca jego stałego pobytu, wraz z dokumentem stwierdzającym tożsamość, jeżeli dotychczasowa postawa i zachowanie skazanego uzasadniają przypuszczenie, że skazany stawi się na wezwanie. Zarządzenie wymaga uzasadnienia.
 
smutny_czlowiek napisał:
Nie aresztuja bo moze jeszcze nie beda mieli kwitka z sadu ale byc moze da sie dogadac ze jak przyjdzie do nich nakaz z sadu to zadzwonia zamiast jechac. Ja bym chociaz sprobowal pogadac z nimi.

A probowalas napisac pismo do sadu zeby przyslali bilet czy juz za pozno? Kiedy sie uprawomocnil wyrok?

Art. 79. KKW

§ 1a.
W uzasadnionym wypadku, na wniosek skazanego, sąd może wezwać skazanego do stawienia się w wyznaczonym terminie w areszcie śledczym, położonym najbliżej miejsca jego stałego pobytu, wraz z dokumentem stwierdzającym tożsamość, jeżeli dotychczasowa postawa i zachowanie skazanego uzasadniają przypuszczenie, że skazany stawi się na wezwanie. Zarządzenie wymaga uzasadnienia.

Według adwokatki jest już za późno na działanie i maksymalnie 2 tygodnie jak po mnie przyjdą i zabiorą…. Jet szansa ze jak pójdę na komisariat to nie spojrzą jak na wariatke i mnie normalnie zakują?
 
Proponuję zmienić adwokata. Skoro adwokat nie wie jak "załatwić" Twoje dobrowolne stawienie się do odbycia kary to ... to trzeba zatrudnić kogoś, kto to wie. Chyba że to adwokat z urzędu. To współczuję.
 
Klaudessa85 napisał:
Według adwokatki jest już za późno na działanie i maksymalnie 2 tygodnie jak po mnie przyjdą i zabiorą…. Jet szansa ze jak pójdę na komisariat to nie spojrzą jak na wariatke i mnie normalnie zakują?

Nie jestem prawnikiem ale mam pewne doswiadczenia bo toczy sie sprawa karna przeciwko mnie :-(

W czasie postepowania przygotowawczego ani razu nie dostalem listu, zawsze dzwonili. Ja tez dzwonilem kilka razy dowiedziec sie czy sprawa umorzona (policja umorzyla ale prokurator postawil zarzuty). Dlatego tez wydaje mi sie ze da sie zalatwic przez telefon niektore sprawy z nimi. Wyobrazam sobie co bym zrobil na Twoim miejscu bo byc moze bede w tej samej sytuacji za kilka miesiecy. Zadzwonilbym do sekretariatu komendy pod ktora podlegasz i zapytalbym czy sa sie to w ten sposob zalatwic ze sama przyjdziesz na komende jak zadzwonia.

W tej sytuacji co sie przejmujesz czy spojrza jak na wariatke? Chyba lepsze to niz zgarniecie z domu.
 
Wiem, według niej nie ma problemu w tym ze mnie aresztuja w domu. Plus bardzo mnie wystraszyła z tymi kajdankami na ręce i nogi i tym kaskiem. Mógł by ktoś odpowiedzieć na te moje pozostałe punkty? Bo niestety czuje ze się skończy tak ze przyjdą po mnie w przyszłym tygodniu
 
forg napisał:
Proponuję zmienić adwokata. Skoro adwokat nie wie jak "załatwić" Twoje dobrowolne stawienie się do odbycia kary to ... to trzeba zatrudnić kogoś, kto to wie. Chyba że to adwokat z urzędu. To współczuję.

Dokladnie tak chociaz teraz juz pewnie za pozno. W dodatku nie zaproponowal napisania pisma do sadu o wystawienie biletu do ZK.
 
Klaudessa85 napisał:
Wiem, według niej nie ma problemu w tym ze mnie aresztuja w domu.

No jasne, to nie adwokatke doprowadzaja tylko Ciebie. Kiepski adwokat
 
Dlaczego boisz się choćby zadzwonić do właściwej komendy Policji??
 
Koniecznie zadzwon i napisz co powiedzieli. Bedzie to wskazowka na przyszlosc dla innych osob.
 
Najchętniej bym pojechała ale czuje strach ze już nie wyjde.
 
Powrót
Góra