Armada jak się bronić?

  • Autor wątku Autor wątku joatob
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
J

joatob

Witam, ja mam problem z tą kancelarią. W roku 2012 w firmie EkspresKasa wnioskowałam o pożyczkę. Nie odezwali się, do dnia dzisiejszego pożyczka widnieje jako Oczekująca (wczoraj się zalogowałam i sprawdzałam). Od trzech dni dostaję smsy od firmy Armada z tekstami, że w związku z fałszywymi obietnicami mam oczekiwać wizyty 2 pracowników (dziś dowiedziałam się, że w piątek o 21.00). Wg mnie nie mam żadnego zobowiązania, ponadto firma Ferratum, która jest właścicielem Ekspres Kasa nigdy nie kontaktowała się ze mną. Wcześniej, kiedy miałam u nich pożyczkę, smsem przypominali się o spłacie, jak nie spłaciłam w terminie to również wysyłali smsa i dzwonili. Teraz od dwóch lat nikt się nie odzywał, do domu nie dostałam żadnego wezwania, nic. Z Sądu też żadnego nakazu zapłaty a chyba powinnam dostać, prawda? Przecież jeżeli jest wydawany jakiś nakaz, to musze być o tym poinformowana, żeby w razie potrzeby się odwołać? Pytam więc na jakiej podstawie firma Armada dochodzi jakiś należności, i co najważniejsze, dlaczego nie na piśmie, tylko straszy smsami? Jak poczytałam forum, to z nimi nawet nie ma co rozmawiać, bo wrzeszczą. Pisać pismo z żądaniem przedstawienia nakazu? A skąd by go mieli, jeżeli ja nic nie dostałam? Nie rozumiem tej sytuacji... Proszę o pomoc.

Dodam jeszcze, że gdyby był jakikolwiek nakaz sądowy, to sprawą zająłby się komornik sądowy, a nie firma windykacyjna, chyba mam racje? Nie wiem w którą stronę się ruszyć, żeby przypadkiem nie uznać długu, którego nie posiadam... Do tej pory naiwnie myślałam, że takie sprawy załatwia się w formie jakieś korespondencji...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Proszę się z nimi skomunikować i poprosić o wyjaśnienie tej sytuacji.
Piszę o tym tylko dlatego że sam miałem "przyjemność" otrzymywać podobne komunikaty.
Po rozmowie okazało się, że to pomyłka za którą zresztą nie mieli ochoty przeprosić ale spokój był dla mnie rzeczą nadrzędną więc honor poszedł na bok.


I proszę ni pisać post pod postem bo mamy 20 minut na edycje tego pierwszego.
 
Dziękuję za podpowiedź, a czy mogę zrobić to pisemnie czy muszę telefonicznie? mam poważne kłopoty z sercem i nie mogę się denerwować, a z tego, co tu czytałam, oni są bardzo niegrzeczni...
 
Każdy sposób jest dobry a najlepszy pisemny. Można wpierw porozmawiać a dla pewności napisać powołując się na odbyta rozmowę,
Prawdą jest, że trzeba mieć mocne nerwy żeby z nimi odbyć rozmowę bo nie należy ona do przyjemnych konwersacji, ale to moje odczucia.
Czułem się jak złoczyńca któremu darowano karę za coś czego nie popełnił.
Zdanie bez sensu jak i cała sytuacja.
 
Właśnie tego się obawiam, Ja po tych smsach miałam duże problemy z ciśnieniem, a w trakcie rozmowy pewnie jeszcze bardziej bym się zdenerwowała... Nie mam ochoty wylądować w szpitalu. A swoją drogą to przecież powinno być karane, nie dość, że ktoś próbuje smsami zmusić mnie do do zapłaty długu, którego nie posiadam, a potem jeszcze jest niegrzeczny i chamski. Dlaczego taka firma nie jest karana?
 
Proszę się niepotrzebnie nie ekscytować, bo to nic nie da a forum nie ma nam zmniejszyć ciśnienia tylko pomóc w załatwieniu prawnych aspektów tej sprawy.
Proponuję żeby Pani postąpiła jak piszę a ocenę firmy zostawmy innym mediom.
 
Wysłałam pismo pocztą i mailem, zobaczymy, jaka będzie reakcja... Przykre, że człowiek musi udowadniać, że nie jest wielbłądem
 
Czy Armada wskazała o co jej chodzi w tej sprawie i z czego ona wynika? Czy kontaktowałaś się z Expresskasą celem sprawdzenia czy aby u nich nie zaszła jakaś pomyłka? Najpierw wyklucz wszystkie znane ci możliwości źródła "roszczenia", ponieważ - jak napisał Kerimus - naprawdę trzeba mieć wyszczekane by z Armadą dojść ładu i nie dać się zaszczuć.
 
Armada wysłała mi smsa : "Otrzymaliśmy Państwa Kartotekę z FERRATUM. Akta są przygotowywane do wizyty pracowników terenowych, aby uniknąć spotkania prosimy o telefon...", potem następny sms : "Brak fax 717112332 lub tel. 717227020 do 17:30 będzie równoznaczny z zaproszeniem do Państwa domu naszych 2 pracowników celem wyjaśnienia fałszywych obietnic" i dziś informacja, że"Ponieważ nie dost fax 717112332 potw. realizację w drodze do państwa domu jest 2 pracowników. Proszę czekać w piątek ok 21:00 w domu.". W FERRATUM nic mi nie potrafiła Pani powiedzieć, ja weszłam na swoje stare konto w widzę, że pożyczka ma status "oczekująca" od 2012 roku. Jedyne udowodnienie,że nie mam zadłużenia chyba w sądzie, ale Armada chyba się tak szybko nie odczepi. Wysłałąm do nich pismo:
W związku z przysyłanymi przez Waszą firmę smsami informującymi o rzekomym zadłużeniu względem firmy FERRATUM informuję, że nie posiadam zadłużenia w w/w firmie, a pożyczka, której mieli mi udzielić, do dziś posiada status „oczekująca”.
Ponadto w oparciu o prawo obowiązujące w naszym kraju wszelkie zobowiązania powinny zostać udowodnione, gdyż w przeciwnym razie jest to próba wyłudzenia.
Do tej pory nie otrzymałam w formie pisemnej żadnej informacji od Firmy FERRATUM o przekazaniu mojego ewentualnego zobowiązania, jak również Państwa firma nie poinformowała mnie o nim w formie korespondencji
Nie mam obowiązku odbierać Państwa telefonów ani smsów. Jedynym obowiązkiem jest odbieranie korespondencji poleconej z poczty polskiej.
Natomiast wasze smsy są zawoalowaną formą stalkingu.
Art. 190a. (145) § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Oczywiście dotyczy to również zachowań polegających na osobistych wizytach „windykatorów” w miejscu zamieszkania. Jedynie osobami uprawnionymi do wejścia do mojego domu są komornik i asesor komorniczy w przypadku posiadania tytułu wykonawczego, wierzyciel osobiście, biegły szacujący nieruchomość na zlecenie sądu lub komornika, a także funkcjonariusze Policji, ABW, CBA i Agencji Wywiadu – na podstawie zarządzenie wydanego przez prokuratora.
W związku z czym informuję, że możemy spotkać się sądzie, gdzie państwo udowodnicie mi mój dług ( którego nie posiadam), natomiast nie będę odpowiadała na telefony i smsy. Zachowam również wszystkie smsy, które ewentualnie będziecie Państwo do mnie wysyłać i założę sprawę do Sądu o nękanie, gdyż uważam, że sprawę skutecznie państwu wyjaśniłam.


Może trochę nieprawnie, ale ja jestem osobą cywilną, a nie prawnikiem.Nie wiem, czy poskutkuje. Narazie dostałam informację, że maila przeczytano, zobaczymy się, czy się odezwą.
 
Cóż mogą mi wysyłać smsy, a ja jak się wkurzę to pójdę z tym do sądu cywilnego, gdzie przedłożę m. innymi pismo, które do nich wysłałam. Tak samo niech się ktoś spróbuje pojawić w domu, wtedy mam jasne podstawy, żeby wezwać policję. Ja nie mam żadnego długu, a oni nie mają żadnego nakazu, więc może należy zacząć walczyć z tą firmą
 
joatob;3019834Tak samo niech się ktoś spróbuje pojawić w domu napisał:
Niestety, jeśli na ich wizytę upieczesz ciasto, by ugościć szanownych wizytatorów windykatorów terenowych Armady, to się srodze rozczarujesz i będziesz musiała zaprosić psiapsiółki i sąsiadki. Ktoś to będzie musiał zjeść, by się nie zepsuło :)
 
Ciasta nie upiekłam, może i dobrze, bo rzeczywiście nikt się nie pojawił, ale o dziwo nie przysłali mi smsa informującego, że byli i mnie nie zastali. Nie odzywają sie na razie wcale....cisza przed burzą czy przeczytali moje pismo i dotarło ?
 
Jednak przysłali smsa że moja kartoteka jest przygotowywana do postępowania sądowego z związku z odmową spłaty. No i świetnie, w sądzie będą musieli udowodnić, że mam dług, a jak się okaże, że nie, to przynajmniej będą musieli zapłacić koszty sądowe, a potem ja poszukam dobrego prawnika i na stopie cywilnej wystąpię o odszkodowanie, bo ja ich od razu poinformowałam, że nie mam zadłużenia. Tak jak się na początku denerwowałam tak teraz zaczynam się bawić....
 
Prawnika to weź przed sprawa, żeby mocniej ich zabolało. Niestety w kwestii odszkodowania to cię rozczaruję, nie licz na nic.
 
Jednak przysłali smsa że moja kartoteka jest przygotowywana do postępowania sądowego z związku z odmową spłaty.
Jeżeli ma Pani rzeczywiście czystą kartotekę to jest to tyle warte co ostrzeżenia o przyjściu ich przedstawicieli terenowych do domu.
Nie ma długu niema sprawy.
Zastanawiam się o czym w ogóle jest ten temat skoro sprawa jest urojona?

Nie wiem też dlaczego jednak Pani nie zadzwoniła do nich i nie ucięła sprawy jedna rozmową?
Zrobiła Pani jak zrobiła ale teraz proszę nie snuć kasandrycznych wizji które nijak się mają do rzeczywistości.
 
Ostatnia edycja:
Kerimus napisał:
JNie wiem też dlaczego jednak Pani nie zadzwoniła do nich i nie ucięła sprawy jedna rozmową?
I myślisz że wykonanie telefonu do Armady cokolwiek załatwi?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra