Armada nękanie

  • Autor wątku Autor wątku Arter
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

Arter

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
2
Witam,
Mam problem z "firmą" Armada.
Skontaktowali się ze mną , ponieważ nie spłaciłem w jednej firmie zajmującej się chwilówkami części odsetek od kredytu. Dokładnie 590zł. Umówiłem się z Armadą, że spłacę całość za trzy dni. Tak jak się umówiłem tak też zrobiłem, i pieniądze przelałem na konkretne konto bankowe. Dnia następnego zostałem poproszony o przesłanie potwierdzenia przelewu, co też uczyniłem i otrzymałem informację, że sprawa jest zamknięta. I tu zaczyna się cała zabawa.
"Firma" Armada wydzwania ciągle do mnie i moich rodziców strasząc wizytą windykatorów. Co jest w sumie zabawne, bo mieszkam w Poznaniu, a oni chcą wysyłać windykację do Koszalina. Cytuje "oni wiedzą gdzie się ukrywam" XD
Codziennie wydzwaniam do nich i puki co kulturalnie proszę o zaprzestanie nękania, a jeśli już tak bardzo chcą mnie odwiedzić to niech wezmą jakieś dobre wino, a ja zrobię kolację przy świecach. I zapraszam do Poznania bo tam się ukrywam. Zawsze w odpowiedzi słyszę że te telefony mogą jeszcze z dzień dwa trwać.
Jednak dzisiaj delikatnie rzecz nazywając przegięli. Jakiś niedorozwój zadzwonił do mojej ciotki, zaczął ją obrażać o jak zawsze straszyć windykacją.
Zadzwoniłem do nich, co nie jest łatwe, ponieważ na ich stronie są podane błędne numery telefonów. I w odpowiedzi usłyszałem, że to może jeszcze dzień lub dwa potrwać.
No kurcze spłaciłem wszystko w terminie, i sprawa powinna być już dawno załatwiona.
Zadzwoniła do nich moja matka, i usłyszała to samo. sprawa jest już załatwiona i telefony mogą trwać dzień lub dwa.
Czy możecie mi poradzić jak załatwić tą sprawę raz na zawsze?
Zrobiłem wszystko co chcieli. Spłaciłem zobowiązanie w terminie, a cały czas jestem w raz z rodziną nękany przez tych amatorów.
 
Możesz zgłosić złośliwe niepokojenie z art. 107 kodeksu wykroczeń na policji.
 
FreeG dziękuję za odpowiedź.
Czy orientujesz się ile może trwać załatwienie tej całej sprawy przez policję?
Po dzisiejszej rozmowie telefonicznej gdzie chciałem jeszcze raz wszystko wyjaśnić ręce mi opadły. Z tak chamskim i aroganckim zachowaniem na infolinii jeszcze się nie spotkałem... osoba z którą rozmawiałem potraktowała mnie tak jak bym im był winien milion dolarów w złocie...
 
Witam
Dziś zaczeło się dostałem sms od tej firmy i napisali że terenowa przyjedzie do mnie zadzwoniłem do nich ale oni to nie rozmawiają a tylko drą się krzyczą zastraszają. W tle jakiś konsultant tak się darł do słuchawki że nie słyszałem nawet babki która ze mną rozmawiała. Straszą że dziś przyjadą dwaj Panowie do mnie o 21 powaliło ich!!!. Jutro dzwonię do siedziby do zarządu jak nic nie zdziała myślałem jak byśmy się wszyscy złączyli zgłosili wspólnie razem na policję o zastraszanie i ich działanie. Samemu nic się nie zdziała ale w grupie to zmieni postać rzeczy. Ja w związku z tym że Pani nie poinformowała mnie o nagrywaniu rozmowy sam zacząłem nagrywać jakbyście to usłyszeli to włos by się zjeżył na głowie. Proszę pomóżcie mi z tego wyjść mam zadłużenie 2730 zł i chce to spłacić ale całej sumy nie dam rady ale w takiej psychicznej napiętej sytuacji nie dam rady funkcjonować. Mam dwójkę dzieci i boję się o ich życie żony nie chcę martwić ale jak przyjadą to będzie źle. Myślałem nawet o tym by się już powiesić, wtedy musieli by dać spokój mam intercyzę więc spadek odrzucą i po problemie. Potrzebuję pomocy i proszę pomóżcie mi!!!!!!:(:help:
 
Poszłabym z nagraniem do rzecznika praw konsumenta.
Poza tym nawet gdyby ktoś z nich przyszedł, nie musisz wpuszczać do domu.
Wyślij pismo z prośbą o rozłozenie zadłużenia na raty, zaproponuj po ile i czekaj na odpowiedź. Nie rozmawiaj przez telefon skoro w zasadzie nie ma z kim.
 
PiotrWvS napisał:
Mam dwójkę dzieci i boję się o ich życie żony nie chcę martwić ale jak przyjadą to będzie źle. Myślałem nawet o tym by się już powiesić, wtedy musieli by dać spokój mam intercyzę więc spadek odrzucą i po problemie. Potrzebuję pomocy i proszę pomóżcie mi!!!!!!:(:help:
nie histeryzuj i nie pieprz bzdur...
poza tym opisz co to za sprawa, skąd dług, z kiedy itd - może się okazac że mogą ci przysłowiowo "naskoczyć" a ich metody "rozmowy" to po prostu takie "motywowanie", z czego słyną i chyba tylko tak potrafią rozmawiać (a raczej tylko taka metoda jest nakazana w armadzie)
 
Ostatnia edycja:
Witam

Dzięki za wsparcie. jest 22:30 i nikt nie przyjechał jak straszyli. Z skąd oni mają numery tel do sąsiadów i rodzin? Na jakiej podstawie prawnej działają i dlaczego nikt ich nie ukarał do tej pory przecież to nie etyczne. Więzień ma lepiej jest szanowany niż dłużnik przez windykację w Armadzie. Jestem tak nabuzowany że chce coś zrobić tylko napiszcie co mogę jeszcze Policja? czy Sąd pozostaje to może pozew zbiorowy i niech zapłaca kary grzywny Nam i na jakiś fundusz dla dzieci.
 
PiotrWvS napisał:
Dzięki za wsparcie. jest 22:30 i nikt nie przyjechał jak straszyli.
możesz śmiało stawiać każde pieniądze, że mimo zapowiedzi nikt nie przyjedzie :) jakbyś miał chętnych na zakłady to zarobiłbyś niezła kapuchę.
ale teraz jedno - przygotuj się na kolejne telefony i smsy o treści dlaczego nikt nie otworzył drzwi, dlaczego nikogo w domu nie było, że terenowi byli i światło się świeciło grała muzyka i ucichła, żebyś się nie chował bo i tak cię znajdą :D serio mówię. i zapowiedzą kolejną wizytę na sobotę na 21 i masz czekać w drzwiach.

a na koniec - nie odpowiedziałeś najważniejszego: co to za dług, za co, z kiedy, czy była sprawa w sądzie czy nie?
 
Zalecam Ci melisę, a sprawę długu opisz tu lub poszukaj darmowych porad prawnych w swoim mieście i idź z papierami. I nie daj się zastraszyć jakimś dzieciakom z łapanki na słuchawkach na umowę zlecenie za 5 zł na godzinę. Oni będą dzwonić i straszyć, bo taką mają pracę, ale Ty w ogóle nie musisz z nimi rozmawiać. Za każdym razem prośo przesłanie swoich roszczeń na piśmie i rozłączaj się. Windykacjs kompletnie NIC nie może, dlatego tak się rzuca.
 
Jest to ferratum z czerwca 2013r. Nie bylo zadnej sprawy wszystko tylko windykacja. Skoto tyle czekali to moze cos nie tak jest i nie oddają sprawy do sądu?
 
PiotrWvS napisał:
Skoto tyle czekali to moze cos nie tak jest i nie oddają sprawy do sądu?
Armada po to zatrudnia "sympatycznych" telefonistów, by jak najwięcej należności odzyskać już na etapie przedsądowym. Jak nie zapłacisz na tym etapie, to sprawa na pewno trafi do sądu i potem już do komornika. Jeśli więc chcesz wyjść z tej sytuacji w miarę tanio, to rób przelewy (najwięcej ile możesz i najczęściej ile możesz). Jeśli zaś chodzi o to co sobie windykatorzy gadają przez telefon i w jaki sposób, to traktuj to jak ciekawostkę przyrodniczą. Jest o czym opowiadać na imprezach. Jeśli koniecznie chcesz podchodzić do tego emocjonalnie, to wiedz iż jedyną właściwą emocją jest tu szczery śmiech.
 
PiotrWvS napisał:
Jest to ferratum z czerwca 2013r. Nie bylo zadnej sprawy wszystko tylko windykacja. Skoto tyle czekali to moze cos nie tak jest i nie oddają sprawy do sądu?
czytałem co nieco na stronie ferratum, wychodzi że jeśli nie wpłaci się jakiejs kwoty, to pozyczka nie jest przedlużana. a zatem umowa jest zerwana a kwota wymagalna z tą datą (od niej biegnie 3-letni termin przedawnienia, tak na marginesie).
co istotne, od tego momentu liczyć mogą tylko odsetki ustawowe. nawet gdyby max, to róznica 13% a 16% w skali niecałego półtora roku to pikuś. co jeszcze istotne, jeśli w regulaminie są jakieś opłaty za monity, a nie mają pocztowych dowodów nadania, to te opłaty są bezzasadne.
w skrócie: ile miałeś do zwrotu na dzień zerwania umowy? dolicz na kalkulatorze odsetkowym odsetki ustawowe za te prawie półtora roku i płac. w ratach jak nie masz całości. lepiej w ratach niż brać kolejną pożyczkę.
otrzymałeś listem poleconym informację o sprzedaży długu? jeśli nie, to płacisz na konto ferratum. jakby doszło do wytoczenia procesu, dowody na swoją obronę masz jak znalazł.
 
Tyle ze jak z armada postapic bo mimo ze mam miec to gdzieś. To chyba mozna walczyc o godność
 
PiotrWvS napisał:
jeśli nie, to płacisz na konto ferratum.
Bez takich wygłupów. Dłużnik chce się pozbyć kłopotu, a nie bawić się w nieskończoność.
PiotrWvS napisał:
Tyle ze jak z armada postapic bo mimo ze mam miec to gdzieś.
Możesz zgłosić sprawę na policję, jeśli uważasz, że doszło ze strony Armady do przestępstwa, lub wykroczenia.
 
Szanowni Państwo. Również doświadczyłam (i doświadczam) nękania ze strony tej firmy. Wczoraj po otrzymanym sms próbowałam się skontaktować (wcześniej wykonywano do mnie anonimowe telefony, a takich z zasady nie odbieram). Pracownik tej firmy wrzeszczał na mnie i uniemożliwił dokonanie jakichkolwiek ustaleń. Zakończyłam rozmowę i napisałam im mail że zgłoszę sprawę na policję. Po tym odezwał się do mnie inny pracownik, z którym spokojnie i rzeczowo wszystko ustaliłam. Wczoraj był już spokój. Natomiast dzisiaj znów jakieś smsy z terminem na wysłanie faxu i straszenie wizytą dwóch pracowników. Napisałam ponownie że zgłaszam sprawę na policję i że policja będzie na tych pracowników u mnie czekać. Jeśli dziś się nie uspokoją to dzwonię na komisariat we Wrocławiu który ma w swoim rejonie ul. Partyzantów i poproszę aby z nimi porozmawiali.
 
Żadnego wieszania, żadnych myśli samobójczych, proszę się ogarnąć. Z każdym da się dogadać, nawet z komornikiem sądowym. Nie wolno tylko dać się zastraszyć, zaszczuć, zakrzyczeć. Nękanie jest karalne. Spłacać trzeba ale w miarę możliwości, nie zaciągać na to kolejnych pożyczek.
 
Zakazane praktyki windykacyjne



- wywołanie przekonania, że firma może używać przymusu

- tworzenie poczucia zagrożenia i wywieranie presji psychicznej

- wysyłanie wezwań do stawienia się bez podania podstawy

- niepodawanie w listach nazwy windykatora czy wierzyciela

- informowanie o nadaniu sprawie trybu przedsądowego

- twierdzenie, że adresat będzie pokrywał koszty sądowe i egzekucji

- sugerowanie, że prowadzi się wobec niego postępowanie sądowe

- dołączanie do listu wniosku o wszczęcie egzekucji oraz ustalenie majątku

- domaganie się ujawnienia majątku, o czym może decydować tylko sąd



Na podstawie danych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
 
Konstancja149 napisał:
informowanie o nadaniu sprawie trybu przedsądowego

- twierdzenie, że adresat będzie pokrywał koszty sądowe i egzekucji

- sugerowanie, że prowadzi się wobec niego postępowanie sądowe

- dołączanie do listu wniosku o wszczęcie egzekucji oraz ustalenie majątku
Przez kogo zakazane? Przecież widać na pierwszy rzut oka, że to skrajny debilizm. Pomyśl. Wierzyciel nie ma prawa np. załączyć przygotowanego wcześniej wniosku egzekucyjnego, czy jakiegokolwiek? Albo jeszcze lepiej, nie ma prawa powiedzieć dłużnikowi, że sprawa jest na etapie "przedsądowym? Toż to absurd nad absurdy. A ty cytujesz takie rzeczy, zamiast śmiać się z idiotów, którzy to wymyślili.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra