ARMADO! Pomocy!

  • Autor wątku Autor wątku zabcia_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zabcia_

Użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
63
Witam!

Jestem zadłużona firmie Ferratum Bank, na kwotę 880zł. Sprawa została przekazana firmie zewnętrznej Armando z Wrocławia. Zadzwoniłam do tych Państwa dzisiaj. Pominę tok rozmowy i ton głosu z Panem z którym rozmawiałam. Powiedziałam Panu że dzisiaj jestem w stanie wpłacić połowę kwoty (440zł) a maksymalnie do środy wpłacę resztę. Pan naskoczył na mnie że jest to nie możliwe, że mam czas do godziny 12 na wpłacenie połowy a drugą część mam wpłacić DZISIAJ do godziny 15. Powiedziałam mu że jest to nie możliwe, że połowę wpłacę teraz ale 440zł nie jestem w stanie dziś mieć. Pan powiedział ze jego to nie obchodzi, że polubownie to ja się nie chce dogadać, bo on mi daje szansę i czas i że przecież mam rodzinę,i znajomych i że mam pożyczyć sobie od nich do 15 po czym się ze mną rozłączył. Godzinę później zadzwonił drugi Pan, nie mogłam odebrać więc zadzwoniłam po chwili, pan zapytał się co mam zamiar zrobić w związku ze swoim zadłużeniem, wiec mówię mu że połowę wpłacam dziś a resztę postaram się maksymalnie do środy, jak tylko będę mieć jakieś środki to będę wpłacać. A pan na mnie z krzykiem że nie można się ze mną dogadać, że mam dziś do 14 czas na wpłatę całości. Mówię mu że wcześniej rozmawiałam z inną osobą i z nią ustaliłam czas do 15. Pan stwierdzil ze ja przez ten czas nic nie robię i że on mi daje czas do 14 żebym załatwiła całą kwotę. Powiedziałam że nie mam jak i że chce się z nimi polubownie dogadać, on stwierdzil ze nie jestem miła i że nie doceniam tego że dają mi czas do 15 i że to on ustala warunki i co najlepsze, jeśli nie wpłacę tego to on pisze pismo do firmy Ferratum o odstąpienie umowy, składa wniosek do sądu by komornik przejął sprawę i pismo o to, że skoro nie wywiązuje się z umowy, będe musiała zapłacić zadośćuczynienie firmie Ferratum w wysokości 10tyś złotych i że na pewno sprawę wygrają. Po czym rzucił "żegnam" i się rozłączył.
Proszę o odpowiedź czy na prawdę może do tego dojść. Czytałam komentarze, historie tutaj na temat tej firmy, wszystkie są bardzo "miłe" (sarkazm) i sama się o tym przekonałam. Jednakże obawiam się co ta firma może mi zrobić.
Proszę o pomoc, rady co mam robić, czy się nimi przejmować, jak z nimi rozmawiać.
Czy po prostu sie nie przejmować i wpłacać pieniądze jak tylko będę mogła a ich poczyniania, groźby, szantaże "olewać".
Pozdrawiam i bardzo dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi.
 
wpłać tak jak mówisz :) resztą się nie przejmuj
 
djmcmarco napisał:
wpłać tak jak mówisz :) resztą się nie przejmuj

Dziękuję. A to zadośćuczynienie czy kara (nie wiem jak to nazwać) w postaci 10tys złotych?
A to że dzisiaj idzie sprawa do sądu?
 
zabcia_ napisał:
Dziękuję. A to zadośćuczynienie czy kara (nie wiem jak to nazwać) w postaci 10tys złotych?
A to że dzisiaj idzie sprawa do sądu?


wymyślać sobie mogą ;)

do sądu może iśc nawet teraz ale co z tego skoro zanim bedzie nakaz to dług bedzie spłacony :)
 
djmcmarco napisał:
wymyślać sobie mogą ;)

do sądu może iśc nawet teraz ale co z tego skoro zanim bedzie nakaz to dług bedzie spłacony :)

Dziękuję :) A tak z ciekawości, ile się czeka (najszybciej) od momentu skierowania na drogę sądową by był nakaz egzekucji komorniczej?
 
kilka tygodni i może być nakaz zapłaty, do komornika daleko, nie myśl o tym ;)
 
djmcmarco napisał:
kilka tygodni i może być nakaz zapłaty, do komornika daleko, nie myśl o tym ;)

Dziękuję :) Czyli to wszystko co od nich słyszę to po prostu forma zastraszenia żeby jak najszybciej wpłacić pieniądze.
 
oczywiście, presja to podstawa działania.
 
djmcmarco napisał:
oczywiście, presja to podstawa działania.

Dziękuję bardzo :) rozumiem że mogę spać spokojnie, nie przejmować się nimi ani tym co usłyszałam, a jedynie wpłacać takie sumy ile mogę by jak najszybciej się spłacić :)
 
wpłać tak jak mówiłaś dzisiaj i do środy resztę
 
djmcmarco napisał:
wpłać tak jak mówiłaś dzisiaj i do środy resztę

Dziękuję, tak oczywiście zrobię. Potwierdzenia przelewów będe wysyłac im emailem, tak by w razie czego mieć dowody, że pieniążki były wysłane oraz ze im wysyłałam potwierdzenia :)
Najważniejsze że nie muszę się martwić tymi 10tyś złotymi zadośćuczynienia na rzecz ich klienta, czyli Ferratum bank.
 
Załóżmy, że masz słabą konstrukcję psychiczną, ta kwota 10 tyś zł. zadośćuczynienia Cię przerasta. Odbierasz sobie życie. I co? nic się nie stało? Przecież zostałaś poddana szantażowi z zastraszeniem. Czy takie działanie w Polsce obecnie jest normą, o znikomej szkodliwości czynu? Szkoda, że nie nagrałaś tego szantażu. Może znalazłaby się kancelaria, która wywalczyłaby te 10 tyś, ale dla Ciebie.
 
Powrót
Góra