art 116 ust 3

  • Autor wątku Autor wątku zaskoczona29
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zaskoczona29

Użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
100
Witam,
dziś wezwanie na Policję z takiego artykułu dostała moja mama. Co to może znaczyć?
Moja mama nie używa komputera a internet był na nią może 2-3 lata temu od tamtego czasu jest na mnie.

ja pracuję na umowie o dzieło robię dla programistycznej firmy wysyłkę ich oprogramowania sprzedawanego na ich stronie oraz zajmuje się supportem. to chyba nie chodzi o nich? poza tym czemu wówczas wezwanie dostaje mama a nie ja
 
Wiadomo o co chodzi art jest wszystkim znany. Skąd pewność że sprawa dotyczy komputera lub internetu w domu? Ja wiem skąd - ktos kto ma coś na sumieniu od razu podstawia odpowiedzi. Teraz najlepiej jest albo napisać prawdę i zadać konkretnie pytanie albo wysłać mamę na komisariat udawać że się nic nie wie i czekać na to o co mama była zapytana.

pamiętaj - nie unikaj kontaktu i odpowiedzialności.
 
Nie bardzo to rozumiem. Internet nie jest na mamę, umowa o pracę dla tej firmy również nie jest na nią tylko na mnie i pracuję w niej 7 lat.
Może źle to opisałam ja raz w roku dostaję 3 pliki od tej firmy(pliki są tej firmy), które cały rok nagrywam na płyty i wysyłam, wystawiam faktury i pomagam klientom. To raczej nie ma nic wspólnego z prawami autorskimi ja ich nie sprzedaję robi to moja firma za pomocą swojej strony.
 
Skąd wiesz że Twoja mama jest wezwana na policje w sprawie Twojej pracy???
 
Nie mam o tym pojęcia tak próbuje coś wymyślić na podstawie tego artykułu o prawach autorskich. a ponadto or roku mieszkam gdzie indziej i właściwie z komputera u babci korzysta tylko moja 9 letnia córka
 
jeśli tak to czemu wezwanie przyszło do mamy? poza tym ja tego nie robię przez internet a pliki należą do mojej firmy bo ona jest ich twórcą.
 
Jeśli uważasz że to jest legalne a w zasadzie wszystkich o tym przekonujesz tutaj to o co się martwisz? Jeśli jest tak jak piszesz to nie martw się i żyj dalej i zakończ temat a jeśli jest inaczej to wylej tu całą prawdę i pozwól sobie pomóc.
 
Nie bardzo rozumiem, co tu jest nielegalne. Mój szef napisał 14 lat temu program. Jest jego wyłącznym autorem i właścicielem. sprzedaje swój program na stronie internetowej a ja zajmuje się jego wysyłką. czy to jest nielegalne? jeśli tak to proszę powiedzieć dlaczego. i kto by się dochodził praw autorskich? on?
 
w całej tej historii jest jakaś tajemnica. Jeśli uważasz że jesteś niewinna to skontaktuj się z autorem oprogramowania i przedstaw mu problem. Ciężko jest Ci pomóc jeśli nie znam zarzutów - chociaż nawet nie wiadomo że jakiekolwiek komukolwiek zostaną postawione oraz czy wizyta mamy ma w ogóle coś wspólnego z tą właśnie sprawa. być może chodzi o coś zupełnie innego.
 
tak właśnie myślę. nie sądzę by to miało związek z moją pracą. Szef nic nie mówił a rozmawiam z nim codziennie.
tak tylko snuję domysły. poza tym, co by to miało wspólnego z moją mamą, prócz tego, że nią jest.
 
Zatem jeśli twierdzisz że nie masz nic na sumieniu, proponuję ponownie zacząć rozmowę po powrocie mamy z komisariatu jeśli będzie taka konieczność.
pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego dnia.
 
Powrót
Góra