art. 189 Pozbawienie wolności przez kierowcę autobusu :)

  • Autor wątku Autor wątku dabropl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dabropl

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie mam nie typowy problem .

Przedstawie problem bez z bednych szczegołów i mam na dzieje że dość jasno

Pracuje w firmie "X" np. o 14 godzinie kończe prace przed zakładem stoi około 10 autobusów . Naprzykład 4 znich jadą do miejscowości "C" a inne czyli 6 do różnych wiosek . Oczywiście 80% autobusów ma na boku napisane PKS"C" . A teraz problem . Mianowicie wsiadłem raz przez pomyłkę do autobusy nie jadącego do "C" tylko do innego jadące 70 KM dalej . Ale wszystkie te autobusy przejeżdząją przez miejscowość "C". Poprosiłem kierowce żeby sie zatrzymał , ponieważ chcę opuścić ten pojazd (podkreśle ze nia ma tam żadnych zakazów zatrzymywania) On nie zgodził sie i musiałem jechać 70km .....

podkreślam że wszystkie te autobusy są darmowe dostarczane przez firmę do rozwożenia ludzi...

co takiej sytuacji można zrobić ?

czy jeżeli bedzie kolejna taka sytuacjia mogę powołąć sie na art.189 . Bo w koncu pozbawia mnie wolności przez krótkotrwałyczas oczywiście umyślnie ??

czy moze jest inne rozwiązanie ?

z gory dzięki za odpowiedz
(sytuacja dotyczy mojego kolegi:P)
 
nie no nie przesadzajmy...prawnikiem nie jestem ale już na oko mozna stwierdzic iż z takim paragrafem to za daleko poszedłes,suma sumarow to chyba nawet sprawa nie nadaje sie do organów scigania.Ja tu nie widze przestęsptwa.Taki fakt to możesz zgłosic najwyżej przewoznikowi że odmówiono ci zatrzymania się na przystanku.
Trudno to nawet okreslic przestępstwem :what:
 
Niestety nie ma to nic wspolnego z bezprawnym pozbawieniem wolnosci. Kierowca nie złamał prawa poniewaz przystanek tego autobusu chocby umowny znajdował się 70 km dalej. Moglibyśmy na podobnej zasadzie żadąc zatrzymania sie jakiegokolwiek autobusu w dowolnym odcinku trasy jaką pokonuje. Podchodzi to nieco pod paranoje niezadowolonego pasażera. W takich sytuacjach o ktroych mowimy kierowca z życzliwosci mógł zatrzymać autobus i pozwolić panu wysiąśc, a nie miał takiego obowiązku. Pan popełnił błąd i pan poinien poprosić by kierowca "naprawił go za pana" jednak nawet jesli zachowal się inaczej nie wypelniało to znamion wyzej podanego artykułu.
 
Powrót
Góra