M
maślak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam, przedstawię pokrótce cała sytuację, żeby byłą jasna i klarowna.
W moim mieście mieszkańcy zorganizowali protest przeciwko przebudowie ulicy, ja wraz z kolegami z pewnego forum zorganizowaliśmy "protest przeciwko protestowi". Było nas 4 z transparentem (jedyny transparent na 2 protestach) i tylko my protestowaliśmy przeciwko tamtemu protestowi (mamy to zarejestrowane na wielu zdjęciach). Byliśmy tam z własnej woli i od nikogo żadnych korzyści majątkowych nie przyjęliśmy.
W wywiadzie dla lokalnej TV poseł powiedział o prezydencie a zarazem o nas, cytuję "wysłał tu młodych chłopaczków, których opłacił żeby z jakimś transparentem" oraz "nasyłając tu młodych chłopaczków z transparentami".
Nie wymienił nas z imienia i nazwiska bo nas nie znał, lecz jasno dał do zrozumienia, że chodziło o nas. Tym samym pomówił nas publicznie. Czy dla odpowiednich organów słowa posła mogą być wystarczające, żeby wytoczyć mu proces, czy prokurator powie, że z wypowiedzi nie wynika o kogo chodziło.
Przepraszam za małą zawiłość, ale inaczej się nie dało wyjaśnić.
Pozdrawiam
Maciej.
W moim mieście mieszkańcy zorganizowali protest przeciwko przebudowie ulicy, ja wraz z kolegami z pewnego forum zorganizowaliśmy "protest przeciwko protestowi". Było nas 4 z transparentem (jedyny transparent na 2 protestach) i tylko my protestowaliśmy przeciwko tamtemu protestowi (mamy to zarejestrowane na wielu zdjęciach). Byliśmy tam z własnej woli i od nikogo żadnych korzyści majątkowych nie przyjęliśmy.
W wywiadzie dla lokalnej TV poseł powiedział o prezydencie a zarazem o nas, cytuję "wysłał tu młodych chłopaczków, których opłacił żeby z jakimś transparentem" oraz "nasyłając tu młodych chłopaczków z transparentami".
Nie wymienił nas z imienia i nazwiska bo nas nie znał, lecz jasno dał do zrozumienia, że chodziło o nas. Tym samym pomówił nas publicznie. Czy dla odpowiednich organów słowa posła mogą być wystarczające, żeby wytoczyć mu proces, czy prokurator powie, że z wypowiedzi nie wynika o kogo chodziło.
Przepraszam za małą zawiłość, ale inaczej się nie dało wyjaśnić.
Pozdrawiam
Maciej.
Ostatnia edycja: