Art 270 par 1 , proszę pilnie o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku dzaniol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dzaniol

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
24
Witam.

Jestem sprzedawcą internetowym. Sprzedaje za pośrednictwem serwisu allegro.
W listopadzie 2007 r wysłałem zamówioną i zapłaconą przesyłkę do klientki. Klientka przesyłki nie odebrała, więc ta wróciła do mnie z adnotacją nie podjęto w terminie. Na prośbę klientki wysłałem przesyłkę drugi raz na własny koszt i złożyłem reklamację na poczcie dotyczącą pierwszej paczki. Odpowiedź z poczty w formie zdjęcia cyfrowego przesłałem mailem klientce. W lutym tego roku okazało się, że klientka zaczęła robić problemy dotyczące pierwszej paczki, a list pismo które otrzymałem z poczty okazało się fałszywe. Zdążyłem wyżucić to pismo, jak i opakowanie zwróconej przesyłki. W styczniu również robiłem reistalację systemu w komputerze, więc nawet nie mam wiadomości mailowych od i do klientki. Prokuratura oskarżyła mnie o posłużenie się fałszywym dokumentem. Osoba pracująca na poczcie wyparła się podpisania w/w odpowiedzi, jak i jej szefowa zeznała, że pismo nie ma standardów poczty polskiej. Wręcz zeznali że przesyłka o danym numerze wogóle nie została nadana. Złożyłem zeznania na policji, że faktu takiego nie pamiętam, jak i nie pamiętam dokładnie sytuacji oraz treści tego pisma. Bo tak jest. Wysyłam około 100 paczek tygodniowo i mam kilkanaście reklamacji na pocztę od początku 2008 roku. Zawsze postępuje podobnie, po rostrzygnięciu zdjęcie pisma z poczty wysyłam klientowi. Nie jestem w stanie zapamiętać każdej transakcji. Teraz już zostawiam sobie dokumentację, ale wtedy, jeśli reklamacja nie została uznana wyrzucałem te "papiery". Pisma z poczty wrzucane są do skrzynki na listy, lub bywają też polecone. Nie pamiętam w jakiej formie przyszedł ten, a do skrzynki mógł go wrzucić praktycznie każdy. W środę dostałem wyrok nakazowy i zostałem uznany za winnego posłużenia się fałszywym dokumentem, oraz grzywna 1000 zł. Oczywiście mam zamiar się odwołać , ale jakie mam szanse na uniewinnienie. Czy zdjęcie kartki papieru przesłanej mailem może posłużyć jako dowód ??

Bardzo proszę o podpowiedź co powinienem zrobić w tej sprawie.
 
W postępowaniu karnym wszystko może posłuzyć jako dowód, choć wg mnie Pana sytuacja jest trudna.
 
Dziękuję za odpowiedź.

To może nie warto wogóle wnosić odwołania. Wolał bym zapłacić grzywne niż narażać się, rodzinę, pracodawcę na dodatkowe przesłuchania, czy też nosić komputer, czy aparat do zbadania, itd ... ( niektórzy nawet mnie straszą, że mogą np. przeszukiwać mieszkanie, czy to możliwe w tak błachej sprawie ?? )
Stąd też moje pytanie, jak wyglądają takie sprawy. Czy wszystko odbywa się na rozprawie ?? Czy są jakieś czynności prowadzone poza sądem ?? Nie chciałbym sobie narobić więcej problemów, ale z drugie strony skąd mam wiedzieć czy pismo które zostało dostarczone do firmy jest prawdziwe, czy też fałszywe. A może jest prawdziowe tylko osoba która je podpisała wypiera się tego z nie wiadomych mi powodów ??

Pozdrawiam i z góry dziękuję za podpowiedzi i sugestie.
 
[cytat="dzaniol":1hurvzut] niektórzy nawet mnie straszą, że mogą np. przeszukiwać mieszkanie, czy to możliwe w tak błachej sprawie ?? [/cytat:1hurvzut]

Czynność przeszukania reguluje szereg przepisów, jednakże w odpowiedzi na zacytowany powyżej fragment Pana wypowiedzi pozwole sobie przytoczyć jeden z artykułów kodeksu postepowania karnego:
[cytat:1hurvzut] Art. 219. § 1. W celu wykrycia lub zatrzymania albo przymusowego doprowadzenia osoby podejrzanej, a także w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym, można dokonać przeszukania pomieszczeń i innych miejsc, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy tam się znajdują.
§ 2. W celu znalezienia rzeczy wymienionych w § 1 i pod warunkiem określonym w tym przepisie można też dokonać przeszukania osoby, jej odzieży i podręcznych przedmiotów. [/cytat:1hurvzut]

Przeszukania więc można dokonać w każdej sprawie jeżeli zachodzą przesłanki okreslone w w/w artykule. Może to być zarówno zabójstwo, jak i przysłowiowa kradzież kury.
 
Dziękuję.

Przeszukanie więc chyba nie wchodzi w grę bo dowody są jasne, a ja się ich nie wypieram. Istotny według mnie jest fakt, że przesłałem pismo nie świadomie tego, że jest fałszywe i mogą to potwierdzić osoby ze mną pracujące, jak i fakt , że przesłanie tego dokumentu nie pociąga za sobą żadnych skutków prawnych, ani żadnych korzyści materialnych czy innych. Czy może być to istotne w sprawie ??
 
Powrót
Góra