D
dzaniol
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 24
Witam.
Jestem sprzedawcą internetowym. Sprzedaje za pośrednictwem serwisu allegro.
W listopadzie 2007 r wysłałem zamówioną i zapłaconą przesyłkę do klientki. Klientka przesyłki nie odebrała, więc ta wróciła do mnie z adnotacją nie podjęto w terminie. Na prośbę klientki wysłałem przesyłkę drugi raz na własny koszt i złożyłem reklamację na poczcie dotyczącą pierwszej paczki. Odpowiedź z poczty w formie zdjęcia cyfrowego przesłałem mailem klientce. W lutym tego roku okazało się, że klientka zaczęła robić problemy dotyczące pierwszej paczki, a list pismo które otrzymałem z poczty okazało się fałszywe. Zdążyłem wyżucić to pismo, jak i opakowanie zwróconej przesyłki. W styczniu również robiłem reistalację systemu w komputerze, więc nawet nie mam wiadomości mailowych od i do klientki. Prokuratura oskarżyła mnie o posłużenie się fałszywym dokumentem. Osoba pracująca na poczcie wyparła się podpisania w/w odpowiedzi, jak i jej szefowa zeznała, że pismo nie ma standardów poczty polskiej. Wręcz zeznali że przesyłka o danym numerze wogóle nie została nadana. Złożyłem zeznania na policji, że faktu takiego nie pamiętam, jak i nie pamiętam dokładnie sytuacji oraz treści tego pisma. Bo tak jest. Wysyłam około 100 paczek tygodniowo i mam kilkanaście reklamacji na pocztę od początku 2008 roku. Zawsze postępuje podobnie, po rostrzygnięciu zdjęcie pisma z poczty wysyłam klientowi. Nie jestem w stanie zapamiętać każdej transakcji. Teraz już zostawiam sobie dokumentację, ale wtedy, jeśli reklamacja nie została uznana wyrzucałem te "papiery". Pisma z poczty wrzucane są do skrzynki na listy, lub bywają też polecone. Nie pamiętam w jakiej formie przyszedł ten, a do skrzynki mógł go wrzucić praktycznie każdy. W środę dostałem wyrok nakazowy i zostałem uznany za winnego posłużenia się fałszywym dokumentem, oraz grzywna 1000 zł. Oczywiście mam zamiar się odwołać , ale jakie mam szanse na uniewinnienie. Czy zdjęcie kartki papieru przesłanej mailem może posłużyć jako dowód ??
Bardzo proszę o podpowiedź co powinienem zrobić w tej sprawie.
Jestem sprzedawcą internetowym. Sprzedaje za pośrednictwem serwisu allegro.
W listopadzie 2007 r wysłałem zamówioną i zapłaconą przesyłkę do klientki. Klientka przesyłki nie odebrała, więc ta wróciła do mnie z adnotacją nie podjęto w terminie. Na prośbę klientki wysłałem przesyłkę drugi raz na własny koszt i złożyłem reklamację na poczcie dotyczącą pierwszej paczki. Odpowiedź z poczty w formie zdjęcia cyfrowego przesłałem mailem klientce. W lutym tego roku okazało się, że klientka zaczęła robić problemy dotyczące pierwszej paczki, a list pismo które otrzymałem z poczty okazało się fałszywe. Zdążyłem wyżucić to pismo, jak i opakowanie zwróconej przesyłki. W styczniu również robiłem reistalację systemu w komputerze, więc nawet nie mam wiadomości mailowych od i do klientki. Prokuratura oskarżyła mnie o posłużenie się fałszywym dokumentem. Osoba pracująca na poczcie wyparła się podpisania w/w odpowiedzi, jak i jej szefowa zeznała, że pismo nie ma standardów poczty polskiej. Wręcz zeznali że przesyłka o danym numerze wogóle nie została nadana. Złożyłem zeznania na policji, że faktu takiego nie pamiętam, jak i nie pamiętam dokładnie sytuacji oraz treści tego pisma. Bo tak jest. Wysyłam około 100 paczek tygodniowo i mam kilkanaście reklamacji na pocztę od początku 2008 roku. Zawsze postępuje podobnie, po rostrzygnięciu zdjęcie pisma z poczty wysyłam klientowi. Nie jestem w stanie zapamiętać każdej transakcji. Teraz już zostawiam sobie dokumentację, ale wtedy, jeśli reklamacja nie została uznana wyrzucałem te "papiery". Pisma z poczty wrzucane są do skrzynki na listy, lub bywają też polecone. Nie pamiętam w jakiej formie przyszedł ten, a do skrzynki mógł go wrzucić praktycznie każdy. W środę dostałem wyrok nakazowy i zostałem uznany za winnego posłużenia się fałszywym dokumentem, oraz grzywna 1000 zł. Oczywiście mam zamiar się odwołać , ale jakie mam szanse na uniewinnienie. Czy zdjęcie kartki papieru przesłanej mailem może posłużyć jako dowód ??
Bardzo proszę o podpowiedź co powinienem zrobić w tej sprawie.