Art. 278 par 2 w kontekscie sieci osiedlowej

  • Autor wątku Autor wątku boromir
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

boromir

Użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
89
Jestem właścicielem niewielkiej sieci osiedlowej, działającej w formie sp. z o.o. W naszej sieci działał publiczny serwer FTP, dostępny dla wszystkich abonentów. Podczas logowania wyświetlany był regulamin, który m.in. zabraniał umieszczania materiałów chronionych prawem autorskim. Niemniej jednak, użytkownicy umieszczali tam takie treści, które w miarę możliwości były przez nas kasowane. Kasowane było przede wszystkim oprogramowanie, ponieważ w przypadku materiałów MP3 i filmów, uznawaliśmy, że wyczerpane są znamiona dozwolonego użytku.

Kilka miesięcy temu, policja dokonała u nas w siedzibie przeszukania wz. z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 278 par 2. kk oraz art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Nie postawiono nam żadnych zarzutów, a jedynie przesłuchano w charakterze świadków. Udostępniliśmy policji listę abonentów, wraz z ich adresami IP, a na zajętym serwerze znajdowały się logi, wskazujące na to kto, kiedy i jakie treści wgrywał lub pobierał.

I teraz pytanie: czy możemy się spodziewać zarzutów związanych z paserstwem oprogramowania?

I druga sprawa: ile czasu może trwać postępowanie przygotowawcze? Mija już pół roku, a nie ma żadnych wieści. Nasz sprzęt (w tym komputery domowe) są ciągle zajęte, a prokuratura odmawia ich zwrotu.
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze:
- Prokuratura winna dokonac niezbednych oględzin i badan i zwrocic urządzenia. Po pierwsze dlatego, ze nie są one niezbędne dowodowo.
 
Powinna, ale tego nie robi. Składaliśmy (przy pomocy pełnomocnika) zażalenie do prokuratora nadzorującego dochodzenie, a także do jego przełożonego, ale bez rezultatu. Odpowiedziano nam, że nie jest możliwy zwrot sprzętu, ze względu na ciągły brak opinii biegłego (po 6 miesiącach ciągle brak opinii??). Nadmieniam, że przy przeszukaniu był obecny biegły, więc teoretycznie mogli zabrać tylko dyski.

Zajęte zostały także telefony komórkowe i palmtopy, ale co ciekawe - policja podczas przeszukania nie interesowała się zupełnie nośnikami (płyty CD, DVD, nośniki USB). Niedbalstwo, czy celowe działanie?
 
Dobra okazja domagac się odskzodowań, rekompensat, itp.

Tak działające organy ścigania moga doprowadzić do upadku każdą firmę.
 
> Dobra okazja domagac się odskzodowań, rekompensat, itp.

skąd wynika takie stwierdzenie ?

Edit:

art. 230 par. 2 k.p.k.
Należy zwrócić osobie uprawnionej zatrzymane rzeczy, niezwłocznie po stwierdzeniu ich zbędności dla postępowania karnego.

Skoro przedmioty nie są wydawane to znaczy, że organ postępowania posiada podstawę do ich przetrzymywania.
 
Ostatnia edycja:
Legis napisał:
> Dobra okazja domagac się odskzodowań, rekompensat, itp.

skąd wynika takie stwierdzenie ?

Edit:

art. 230 par. 2 k.p.k.
Należy zwrócić osobie uprawnionej zatrzymane rzeczy, niezwłocznie po stwierdzeniu ich zbędności dla postępowania karnego.

Skoro przedmioty nie są wydawane to znaczy, że organ postępowania posiada podstawę do ich przetrzymywania.

Kolejny logiczny błąd, juz w kolejnej wypowiedzi. Jeżeli przyjmuesz, że o ile przedmioty zatrzymane nie sa wydawane, poniwaz organ posiada do tego podstawy - od razu bezkrytycznie przyjmujesz, że organ ścigania nie może się mylic, byc w swoich działaniach niedokładny i opieszały, a z kolei takie założenie wykluczało by z gruntu każde środki odwoławcze.

art. 230 mówi o tym, że rzeczy nalezy zwrocic po stwierdzeniu ich zbednosci - i tylko tyle.
Pełnomocnicy strony mają legitymację aby wskazac i merytorycznie umotywowac taką zbędnosc, a organ prowadzący winien sie do tego ustosunkowac.

W tym wypadku o ile opinia biegłych nie została jeszcze sporządzona - trudno mówic o czymkolwiek i prawdopodobnie do momentu sporządzenia opinii rzeczy nie zostaną wydane.
 
Skoro w jednym poście piszesz, że :

>W tym wypadku o ile opinia biegłych nie została jeszcze sporządzona - trudno mówic o czymkolwiek i prawdopodobnie do momentu sporządzenia opinii rzeczy nie zostaną wydane.

a w drugim albo odwrotnie

> Dobra okazja domagać się odszkodowań, rekompensat, itp.

to gdzie tu sens....?...bo zaprzecza kolega sam sobie.
 
Nie ma sensu się spierać.
Praktyka często idzie w tym kierunku, że materiał dowodowy trzyma się. A to po to, by w razie problemów ( podważenie opinii etc ) móc zrobić ekspertyze na tym samym materiale.
 
Zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrrewnych :

Art. 121
1. W wypadku skazania za czyn określony w art. 115, 116, 117, 118 lub 1181, sąd orzeka przepadek przedmiotów pochodzących z przestępstwa, chociażby nie były własnością sprawcy.

2. W wypadku skazania za czyn określony w art. 115, 116, 117 lub 118, sąd może orzec przepadek przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa, chociażby nie były własnością sprawcy.

ponadto na podstawie art. 44 &1-8 KK , 293 &2 KK mogą one ulec przepadkowi... więc o ile zostaną zatrzymane to Sąd będzie decydowakl czy je zwrocić...
 
Dziś przyszła decyzja z Prokuratury o zwrocie zabezpieczonych przedmiotów. Czy to znaczy, że sprawa ma się ku końcowi i zarzutów nie będzie?
 
niekoniecznie - po prostu prokuratura stwierdziła ,że kompy są jej w postępowaniu zbyteczne
 
No, i proszę. Wszyscy "praktycy" mylili się chyba trochę. Przedmioty zwrócono.

Hehehehe
 
Ano właśnie. Pojawia się tylko pytanie, w oparciu o co będzie sporządzony ewentualny akt oskarżenia, skoro materiał dowodowy został zwrócony? Żeby była jasność - zwrócono również dyski twarde.
 
Markiz32 napisał:
a w którym miejscu się pomyliliśmy?


Z całym szacunkiem polemika z Tobą jest nudna, Twoja wiedza wydaje się minimalna, a praktyka tym bardziej.

Odpowiadając na pytanie poprzednika:

Akt oskarżenia zostanie sporządzony na podstawie udokumentowanych dowodów, przedmioty stanowiące takowe - ich stan, wygląd, właściwości itp. zostały prawdopodobnie odpowiednio udokumentowane, samo "fizyczne" przetrzymywanie rzeczy nie jest zwykle niezbędne.
 
>Z całym szacunkiem polemika z Tobą jest nudna, Twoja wiedza wydaje się minimalna, a praktyka tym bardziej.

Polecam: Ewangelia Św. Mateusza, rozdział 7, wersety 1-6, Ewangelia Św. Łukasza, rozdział 6, wersety 41-42.
 
Pozwolę sobie reaktywować temat.

Postępowanie przygotowawcze toczy się dalej - niedługo minie już rok. Od grudnia, kiedy to zwrócono sprzęt, nic się już nie dzieje. Nie było żadnych przesłuchań, ani zarzutów. Na grudniowych pismach widać (w rozdzielniku), że akta mają już ponad 500 stron.

Wiem, że nikt tutaj nie ma kryształowej kuli, ale ile to może jeszcze potrwać? Czy prokurator nie jest związany żadnym terminem, w którym powinien ukończyć dochodzenie?
 
Powrót
Góra