P
pavsneak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam Wszystkich bardzo serdecznie. Zwracam sie do Państwa o pomoc. Nie wiem co robić , jak postepować dalej w mojej sprawie...
W telegraficznym skrócie :
Kilka lat temu ukradlem Państwu Y (bardzo daleka rodzina) czeki in blanco i wystawilem je na siebie , podpisujac się za Pana Y.
W ten sposob stalem się posiadaczem 1900zl. Mialem wtedy 18 lat,wyprowadzilem sie z domu rodzinnego z powodu czestych konfliktow. Spozytkowalem te pieniądze na podstawowe swoje potrzeby biezace.
Panstwo Y sprawe zglosili na Policje , Prokurator dopadl mnie po 8 latach (!!!) , bylem poszukiwany listem gonczym - o czym nie wiedzialem , w tym czasie uczylem sie , pracowalem... Postawiono mi zarzuty :
" ... o czyn z art. 310 par.1 oraz par. 2 kk i art.286 par. 1 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk w zw. z art. 12 kk ".
Akt oskarzenia trafil do Sądu Okręgowego.
Sąd Okręgowy wyznaczyl datę rozprawy i przydzielil mi obronce z urzedu.
Wobec mnie Prokurator zarządzil "zakaz opuszczania kraju".
I tu nasuwa sie moje pytanie:
Mam pracę,żyję w szczęśliwym związku,rozprawa jest 600km od mojego miejsca zamieszkania.
Chodzi o to , czy moge skorzystać z prawa do dobrowolnego poddania sie karze zgodnie z art. 335 k.p.k. lub (?) 387 k.p.k. i czy wtedy Sąd może wydać wyrok skazujący bez przeprowadzania rozprawy?
Jak to zalatwic? Zlozyc jakies pismo?Do Prokuratora czy do Sądu? Czy w momencie gdy do rozprawy jest 10 dni uda mi sie jakos to zalatwic? Czy nie jest za pozno ?
Dodam,ze od dwoch tygodni probuje sie skontaktowac z moim adwokatem przydzielonym z Urzedu i nic.Dzwonilem,pisalem maile,faxy... Nie odpowiada...
W telegraficznym skrócie :
Kilka lat temu ukradlem Państwu Y (bardzo daleka rodzina) czeki in blanco i wystawilem je na siebie , podpisujac się za Pana Y.
W ten sposob stalem się posiadaczem 1900zl. Mialem wtedy 18 lat,wyprowadzilem sie z domu rodzinnego z powodu czestych konfliktow. Spozytkowalem te pieniądze na podstawowe swoje potrzeby biezace.
Panstwo Y sprawe zglosili na Policje , Prokurator dopadl mnie po 8 latach (!!!) , bylem poszukiwany listem gonczym - o czym nie wiedzialem , w tym czasie uczylem sie , pracowalem... Postawiono mi zarzuty :
" ... o czyn z art. 310 par.1 oraz par. 2 kk i art.286 par. 1 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk w zw. z art. 12 kk ".
Akt oskarzenia trafil do Sądu Okręgowego.
Sąd Okręgowy wyznaczyl datę rozprawy i przydzielil mi obronce z urzedu.
Wobec mnie Prokurator zarządzil "zakaz opuszczania kraju".
I tu nasuwa sie moje pytanie:
Mam pracę,żyję w szczęśliwym związku,rozprawa jest 600km od mojego miejsca zamieszkania.
Chodzi o to , czy moge skorzystać z prawa do dobrowolnego poddania sie karze zgodnie z art. 335 k.p.k. lub (?) 387 k.p.k. i czy wtedy Sąd może wydać wyrok skazujący bez przeprowadzania rozprawy?
Jak to zalatwic? Zlozyc jakies pismo?Do Prokuratora czy do Sądu? Czy w momencie gdy do rozprawy jest 10 dni uda mi sie jakos to zalatwic? Czy nie jest za pozno ?
Dodam,ze od dwoch tygodni probuje sie skontaktowac z moim adwokatem przydzielonym z Urzedu i nic.Dzwonilem,pisalem maile,faxy... Nie odpowiada...