Art. 379. ochronie środowiska

  • Autor wątku Autor wątku docent199
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

docent199

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2021
Odpowiedzi
1
Dlaczego interpretuję się Art.379 jako podstawę do wejścia do mieszkania,posesję,kotłownię i kontrolę.

Art. 379. [Kontrola przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska]
...

3.
Kontrolujący, wykonując kontrolę, jest uprawniony do:
1)
wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 - na pozostały teren;


Odpowiedź radcy prawnego:


Kontrola przez całą dobę może dotyczyć terenu nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a pozostałego terenu (czyli w domyśle lub poprzez argumentację a contrario) tj. nieruchomości, obiektu lub ich części, na których nie jest prowadzona jest działalność gospodarcza kontrola może być przeprowadzana w godz. 6-22. W godzinach 6-22 kontroluje się więc nieruchomości, obiekty lub ich części, które nie są wykorzystywane do działalności gospodarczej, a więc są wykorzystywane do wszelkich innych celów, w tym do zamieszkiwania.


Rozumiem do czego dąży osoba która to pisała ale według mojej logiki nie jest to zgodne z faktycznym zapisem i w ten sposób można sobie interpretować każde prawo pod własne widzi mi się.

"wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza" Dla mnie jasno dotyczy to firm.

a w godzinach od 6 do 22 - na pozostały teren; Ale jaki teren ? Nieruchomości ? ale jakiej ? Czyli określenie pozostały teren pozwala wejść urzędnikowi wszędzie. Zapis jest dla mnie nie konkretny i nie jednoznaczny.
 
Ostatnia edycja:
sorki ale ogólnie:
to jest wątek o jakości stanowionego prawa. czyli masakry którą na fundują 'wadze' i korporacje, w tym przypadku prawnicza.

"bo wicie rozumicie - tu nie chodzi o to co jest napisane - ale o [np.] wartości, wolę narodu, prawa człowieka, ble ble ... "

konkretnie imo: w tym przypadku brakuje [w ust.] definicji 'teren/obszar kontroli', coś w tym stylu.
przydłaby sie też "zespół kontrolujący" - kontrolujący (z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem) wykonujący kontrolę - czyli w czasie kontroli

i by było

3.
zespół kontrolujący jest uprawniony do:
1)
wstępu przez całą dobę na tę część terenu kontroli na których prowadzona jest działalność gospodarcza,
a w godzinach od 6 do 22 - na cały teren kontroli;

Ale to byłoby za proste - więc mamy jak mamy ;)
co istotne : z 3/4 [z tej korpo] musiałaby zmienić robotę
###########################
opinia RADCy PRAW - ma rację czyli taka była "intencja ustawodawcy"
1. coś mało odwołań do orzeczeń.
2. pomija watek ' pojecie TERENu w prawie administracyjnym' ;)
i po polsku niech pisze .

początek cytatu z sieci, bez źródła bo zmoderują ;)
Argumentum a contrario
1. Powiada się, że argument a contrario (inaczej a silentio ) odwołuje się do zamierzonego milczenia legislatora; zamysł ów ma mieć charakter „bezdźwięczny” . Jest to więc wyraz postawy interpretacyjnej, zakładającej nie tylko brak zbędnych (redundantnych ) wyrażeń w tekście prawnym, ale wręcz przypisującej określone znaczenie nieobecności pewnych treści w przepisach prawa.

W praktyce prawniczej użycie tego toposu jest jednak dość intuicyjne. Bywa, że stosowany jest jako prosta supozycja paremii qui dicit de uno, negat de altero . Wszelako taka operacjonalizacja wskazanego argumentu może być i często okazuje się zawodna . Innymi słowy, „rekonstruowanie normy prawnej wyłącznie na zasadzie przeciwieństwa do normy wprost zapisanej w ustawie obarczone jest dużym ryzykiem popełnienia błędu, zwłaszcza jeżeli istnieją istotne argumenty, które podają w wątpliwość wyciągnięte jedynie na podstawie takiego rozumowania wnioski” .
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra