Art. 44 Ustawy o prawie autorskim

  • Autor wątku Autor wątku CaiNe
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

CaiNe

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
1
Witam,

W prawie autorskim istnieje artykuł chorniący autora przed dysproporcją zysków wydacy i twórcy, gdzie można znaleźć ew. sygnatury spraw roszczeniowych, które już rozstrzygnął sąd w tej samej kwestii?

Zaznaczam, ze prawa przniesiono całkowicie na wydawcę, autor dostał groszowe wynagrodzenie, a wydawca w tej chwili czerpie olbrzymie profity z kolejnego dodruku.

Co w tej sytuacji robić?
Czy w takim wypadku autor ma prawo domagać się danych dotyczących dotychczasowej sprzedaży? Ile egzemplarzy sprzedano? Ile było reedycji?

Z góry dziękuję za pomoc!

CaiNe
 
Skoro prawa przeniesione i zostalo to oplacone to o co chodzi?
Wydawca zainwestowal i zarabia - wszystko jest ok.
 
Gdyby zawsz tak było to art. 44 nie miał by racji bytu. ;)

Jak rozumiem dostał Pan wynagrodzenie ryczałtowe, więc nie widze możliwości zastosowania art. 47 na tym etapie.
Wspomniał Pan o dodruku - czy był to jeden z elementów umowy umożliwiający dodruk?
Trzeba zwrócić uwagę, że ta dysproporcja musi być rażąca - czyli można odnieść wrażenie, że "dostrzegalna od gołym okiem". Nie wiem czy tutaj taka sytucja ma miejsce, skąd Pan bierze informcję, że wydawca bierze z niej olbrzmymie profity oraz czy wynagrodzenie było stawnowczo za niskie jak na tego typu czynności wykonane przez Pana (czyli napisanie ksiązki) i przeniesienie praw.
 
Colder:
Mozesz mi to troszke rozwinac?

Zalozmy ze napisalem program na zlecenie.
Mam umowe o przeniesienie praw autorskich do niego (na powiedzmy 500 PLN).
Zleceniodawca troche poprzerabial i porozwijal program (ma teraz wlasnych programistow).
Sprzedal (wdrozyl) ten program u swojego klienta za sumie powiedzmy 10 tys. PLN.

Czy to oznacza ze moge sie domagac renegocjacji umowy o przeniesienie praw?
 
Tutaj jest jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja, ze względu na przedmiot ochrony jakim jest nie wątpliwie program komputerowy. Dodatkowo zleceniodawca go przerabiał, być może dodał twórcze elementy, więc został poddany modifikacji oraz na ile ta modyfikacja była istotna w stosunku do dzieła pierwotnego. Ale już pomijając to - 5% to jeszcze nie takie straszne w moim przekonaniu. Renegocjować zawsze możesz, domagac się podwyższenia przed sądem również, ale nie zawsze przyniesie to oczekiwany efekt.
Przepis ten statuuję "autorski wyzysk". Można też jednocześnie skorzystać z art. 388 KC - chociaż zastosowanie tego przepisu obarczone jest wystąpienień jeszcze dodatkowych warunków.
 
Powrót
Góra