Art. 59 ust. 1

  • Autor wątku Autor wątku spookinho
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

spookinho

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
7
Witam

Dzisiaj rano o 12 obudzila mnie policja z wezwaniem w charakterze swiadka na komende. Szczerze mowiac nie mam pojecia o co chodzi, jestem typem czlowieka ktory rzadko wychodzi z domu, wiem ze policja na wstepie zapytala sie mojej babci czy moj nr(792xxxxxx) nalezy do niej, ona odpowiedziala ze nie i poprosili mnie.
Czego moge sie spodziewac i czy mam sie czego obawiac?

Pozdrawiam
 
Artykuł który podałeś w temacie pewno jest z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii....?

Jeżeli tak to najprawdopodobniej policja złapała kogoś kto handlował jakimiś używkami i w jego telefonie znaleźli twój numer.

>Czego moge sie spodziewać

Pewnie będą się ciebie pytali czy znasz koleżke, czy kupowałeś od niego, itp.

>czy mam sie czego obawiac?

No a to, to chyba ty wiesz najlepiej....;)
 
Ostatnia edycja:
"rano o 12ej" :-) dobre
Jest jak mówi poprzednik
Artykuł te brzmi; Art. 59. 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, udziela innej osobie środka odurzającego lub substancji psychotropowej, ułatwia użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji,podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

A tego czy jestes potecjalnym nabywca, czy nie, lub może sprzedajacym czy nie, to tego my już nie wiemy.
Na pewno beda pytać. na razie jesteś świadkiem, wiec masz obowiazek mówic prawdę, no chyba że poczuwasz sie do innej roli procesowej.
 
>"rano o 12ej" dobre

Pewnie student ;)
"Rano to jest tak gdzieś do pierwszej, bo później już nie."
 
no coz, bylem na przesluchaniu i sprawa wyglada tak:

Niejaki 'Krawiec' mial moj numer zapisany w telefonie i handlowal amfetamina, zeznal ze mi 'sprzedawal', najlepsze to jest to ze ja tego czlowieka widzialem 2-3 razy w zyciu...

Zgodnie z prawda zeznalem ze widzialem go te 3 razy i ze parokrotnie dostawalem od niego sms o tresci mniej wiecej 'dobry temat' po czym odrazu kasowalem bo nie chcialem miec z tym nic wspolnego, ponadto zeznalem ze nigdy w zyciu nie kupywalem od niego narkotykow co jest prawda.

I w zwiazku z tym mam pytanie, czy grozi mi cos za to? Nigdy osobiscie nic nie kupywalem a juz napewno nie amfetaminy...

i druge pytanie, czy za samo palenie marihuany grozi jakas kara?

pozdrawiam
 
Jesli "Krawiec twierdzi że sprzedawał Ci narkotyki, a Ty twierdzisz że to nieprawda, to najprawdopodobniej czeka Was konfrontacja tzn. posadzą Was razem przy prowadzącym czynność, on odczyta zeznania Twoje i "Krawca" i będzie się do nich ustosunkowywać.

Zażywanie narkotyku nie jest karalne - karalne jest posiadanie go.
 
ja mam pytanie odnosnie tego tematu, czy jezeli bylem w podobnej sprawie w charakterze swiadka i zeznalem ze kupilem kilka razy od zatrzymanego dilera gdyz on tak wczesniej zeznal. czy grozi mi cos za to?
 
Powrót
Góra