art. Art. 560. § 1 jeśli mogę wymienić towar to jak odrzucić odstąpienie od umowy

  • Autor wątku Autor wątku Czasem_pytam
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Czasem_pytam

Użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
162
Ja - przedsiębiorca
kupujący - konsument
wysłana rzecz okazała się niekompletna, klient zgłosił to 2 czerwca po południu, 3 czerwca dostał odp. mailem gdzie ma jeszcze sprawdzić, ponieważ zestaw montażowy którego brakuje mógł być "ukryty" w kartonie. Okazało się po sprawdzeniu, że jednak rzeczywiście nie ma. Zwykle w tej sytuacji dosyłamy brakujące części, jednak dziś na mail otrzymuję pismo reklamacyjne, zakładam, że w powołaniu na art. Art. 560. § 1. bo w treści jest jedynie"Jako kupujący, wnoszę o reklamację sprzętu z winy sprzedającego i domagam się zwrotu kosztu zakupu (cena towaru + pierwotny koszt wysyłki)"

Czy w przypadku, kiedy mogę od ręki wymienić rzecz na nową w myśl Art. 560 par 1, kupujący może od razu odstąpić od umowy pisząc owo oświadczenie ? Jak ewentualnie mam odpowiedzieć aby poinformować, że w związku z tym, że wymiana jest możliwa to zamiast odstępować od umowy, wymienię towar ? Odrzucić żądanie i zaproponować wymianę czy jak ?

Co, jeśli powoła się na "nadmiernie niedogodności" ? Co może być "nadmierną niedogodnością ? "
 
Po pierwsze nie ten dział. Nie jesteś konsumentem.

Po drugie: jeśli prowadzisz działalność i nie wiesz jak zastosować obowiązuje przepisy to masakra.

Po trzecie: możesz wymienić.

Po czwarte: proponuje jakieś odpowiednie szkolenie z obowiązujących przepisów albo zaniechania prowadzenia firmy.

Po piąte: w sieci jest mnóstwo stron na których jest cytowana w/w Ustawa i interpretacja poszczególnych paragrafów.
 
arturoooo napisał:
Po pierwsze nie ten dział. Nie jesteś konsumentem.

Po drugie: jeśli prowadzisz działalność i nie wiesz jak zastosować obowiązuje przepisy to masakra.

Po trzecie: możesz wymienić.

Po czwarte: proponuje jakieś odpowiednie szkolenie z obowiązujących przepisów albo zaniechania prowadzenia firmy.

Po piąte: w sieci jest mnóstwo stron na których jest cytowana w/w Ustawa i interpretacja poszczególnych paragrafów.

po pierwsze: nie szkodzi, jakoś nikomu do tej pory od kilku lat to nie przeszkadzało, a wydaje mi się, że prawidłowo udzielona informacja działa na korzyść konsumenta

po drugie: wiem, jak zastosować obowiązujące przepisy, a w przypadku tych, których jeszcze nie przerabiałam, wolę się upewnić

po trzecie: dziękuję, wystarczyło na tym poprzestać, zamiast pisać elaborat nie na temat

po czwarte: jeszcze jakieś "mondre" rady ? Ja natomiast proponuję spisywać umowę, jak się jedzie do mechanika.

po piąte: to jest jedna z tych stron, co to wyskakują w sieci, jak się wpisze problem
 
jeszcze jakieś "mondre" rady ?

Zgodnie z 560 § 4 KC: Kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna. Czy uważasz, że brak zestawu, który możesz dosłać od ręki to poważna wada czy nie?
 
Ostatnia edycja:
ale może odstąpić bodajże bez podania przyczyny prawda gryffinian? Nie było napisane, że kupujący powołuje się na prawo do odstąpienia ze względu na reklamację, czy na prawo ze względu na standardowy termin odstąpienia.

Jeśli przyjąć, że reklamacja została złożona bezskutecznie, to druga część pisma wskazuje, że kupujący odstępuje bez podania przyczyny.

Pytanie tylko czy można uznać to roszczenie jako zwrot towaru bez podania przyczyny. Moim zdaniem można.
 
ale może odstąpić bodajże bez podania przyczyny prawda gryffinian?
Może - w terminie 14 dni od otrzymania rzeczy, ale to musi być oświadczenie o odstąpieniu od umowy bez podania przyczyny, a w poście #1 widziałem, że chodzi o zgłoszenie reklamacyjne.

Nie było napisane, że kupujący powołuje się na prawo do odstąpienia ze względu na reklamację
Nie?
"Jako kupujący, wnoszę o reklamację sprzętu z winy sprzedającego i domagam się zwrotu kosztu zakupu (cena towaru + pierwotny koszt wysyłki)"

Jeśli przyjąć, że reklamacja została złożona bezskutecznie, to druga część pisma wskazuje, że kupujący odstępuje bez podania przyczyny.
Nie wskazuje, bo w dalszej części pisma jest określone żądanie reklamacyjne, a nie oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Nie napisał jedynie, że odstępuje od umowy z powodu wady, ale można się tego domyślić po żądanie zwrotu pieniędzy za rzecz i kosztów przesyłki.

P.S. Gdyby nawet przyjąć, że klient odstąpiłby bez przyczyny, a nie miałby dowodu na otrzymanie niekompletnego towaru, to sprzedający może go - paradoksalnie - obciążyć kosztami zwrócenia pogorszonej rzeczy, więc mógłby być stratny.
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
Nie wskazuje, bo w dalszej części pisma jest określone żądanie reklamacyjne, a nie oświadczenie o odstąpieniu od umowy.
Czy reklamacja została złożona prawidłowo? Istnieje kwestia tego, że sprzedający zrozumiał to w taki sposób, że klient chce odstąpić od umowy. Czy jeśli sprzedający i kupujący się dogadali, to można uznać ze forma nie ma większego znaczenia? Można przyjąć, że oświadczenie zostało przyjęte poprawnie mimo braku poprawnej formy?

Co do twojego PS to masz rację, jednak sprzedawca wygląda na uczciwą osobę. Sprawa się komplikuje z tego względu, że mamy prawo jednocześnie produkt zareklamować, i odstąpić bez podania przyczyny. W innym wypadku termin na odstąpienie mógłby nam przepaść w czasie gdy reklamacja byłaby rozpatrywana. Więc osobiście uważam, że klient zawiadomił sprzedawcę o wadzie, i jednocześnie chciał odstąpić od umowy bez podania przyczyny.

Kupujący zaznaczył wyraźnie, że składa 2 "żądania". Jedno to wnoszenie o reklamację, a drugie to żądanie zwrotu kosztu zakupu. Żądanie zwrotu nie musi być w ramach reklamacji, dlatego moim zdaniem jest to informacja o odstąpieniu lub o chęci odstąpienia od umowy, zwłaszcza jeśli przyjąć można, że reklamacja nie została złożona poprawnie. Jest to bardziej powiadomienie sprzedawcy o wadzie produktu.

KC umożliwia niezachowanie pełnej formy, jeśli sprzedawca z kupującym dogadają się i zrozumieją dokładnie co mają na myśli obie strony.
 
Ostatnia edycja:
loco sens jest taki, że musimy mieć także możliwość odstąpienia bez podania przyczyny nawet, jeśli nie mieliśmy faktycznie możliwości korzystania ze sprzętu.

Przykład:
Zamówiłeś rower damski a dostałeś rower męski. Powinieneś reklamować w oparciu o niezgodność towaru z umową. Jednocześnie chcesz odstąpić od umowy. W takim wypadku powinieneś reklamować wadę, żeby sprzedawca nie wymagał od ciebie dostarczenia przedmiotu umowy, a jedynie przedmiotu który faktycznie do ciebie dotarł. Jeśli nie zareklamujesz, to sprzedawca może wymagać dostarczenia damskiego roweru który był przedmiotem umowy. Dlaczego tak? Ponieważ nie został poinformowany o wadzie produktu.

W tym wypadku (wątek) sprzedawca mógłby się upomnieć o brakujące części. Samo poinformowanie o wadzie nie implikuje żadnych zobowiązań ze strony sprzedawcy.
 
Nie wymyślaj dziwnych historyjek, tylko odpowiedz na proste pytanie: jaki sens ma jednocześne reklamowanie i odstąpienie od umowy bez podania przyczyny? Bo twierdzisz, że ma sens...
 
taki że poprzez reklamację możemy jednostronnie przerzucić na sprzedawcę koszty naprawienia szkody? W jaki inny sposób moglibyśmy to zrobić?
 
oczywiście że jest. Po prostu jej nie uznajesz. Twoja sprawa.
 
Próbuję Cię zrozumieć...
Jednocześnie składasz reklamację i odstępujesz od umowy bez podania przyczyny. Co to daje, czym to skutkuje i co według Ciebie dzieje się dalej?
 
Powrót
Góra