Artykuł higieniczny-nie mogę zwrócić po sprawdzeniu zawartości przesyłki.

  • Autor wątku Autor wątku jimbeam
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jimbeam

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2005
Odpowiedzi
10
Kupiłem przez znany portal (czyli zdalnie) artykuł erotyczny. Na opakowaniu zewnętrznym była naklejka (górnolotnie nazywana przez Sprzedającego plombą ale ok) którego to zerwanie skutkowało brakiem możliwości zwrotu. Dla mnie logiczne było umieszczenie takiej samej naklejki na wewnętrznym opakowaniu zawierającym zakupiony artykuł. W środku był zwykłe blister, OTWARTY i nie było na nim żadnej naklejki. Nie był to blister jaki zapakowane są nawet zwykłe wiertła, do którego otwarcia potzrzebne są nożyczki. Po prostu plastikowe, otwarte opakowanie.
Towar mi nie odpowiadał chciałem go zwrócić. Sprzedający powołując się na znany art. 38 par.5 Dz.U.2023.2759 odmówił przyjęcia zwrotu.
I pojawił się problem.

1. Moim zdaniem Sprzedający pozbawił mnie prawa do sprawdzenia zawartości opakowania. Równie dobrze mógł tam włożyć cegłę. Naklejka zerwana - brak zwrotu.
2. Czemu naklejka była na opakowaniu zewnętrznym a nie na tym wewnątrz? Na tym zawierającym zakupiony towar? To by umożliwiło sprawdzenia zawartości gdyż był to, jak napisałem blister. Otwieram pudełko, wyjmuję blister i widzę co kupiłem. Otwierać nie muszę.
3. Czemu blister nie był fabrycznie zamknięty? Jaką mam gwarancję, że właśnie ja nie dostałem używanego towaru?

Imho to złoty przepis na biznes - sprzedaję wysyłkowo artykuł higieniczny. Cegła do środka, plomba na opakowanie zewnętrzne i w warunkach sprzedaży powołuję się na o art.38.

Serwis o nazwie zaczynającej się na literę A jak zwykle po linii najmniejszego oporu - dogadajcie się między sobą ale racja po stronie Sprzedającego gdyż takie są przepisy.

Jakieś pomysły ?
 
jimbeam napisał:
Serwis o nazwie zaczynającej się na literę A jak zwykle po linii najmniejszego oporu - dogadajcie się między sobą ale racja po stronie Sprzedającego gdyż takie są przepisy.
Jaki to artykuł, bo to podstawa. Jeśli rzeczywiście spełnia te kryteria to racja po stronie sprzedającego. Jeśli nie to po twojej.

jimbeam napisał:
2. Czemu naklejka była na opakowaniu zewnętrznym a nie na tym wewnątrz? Na tym zawierającym zakupiony towar? To by umożliwiło sprawdzenia zawartości gdyż był to, jak napisałem blister. Otwieram pudełko, wyjmuję blister i widzę co kupiłem. Otwierać nie muszę.
Bez znaczenia. Przepis nie mówi o naklejkach tylko o otwarciu opakowania. Chodzi o otwarcie umożliwiające "dotknięcie" lub inne choćby hipotetyczne zanieczyszczenie produktu. Plomby czy inne zabezpieczenia oraz sposoby pakowania to sprawa sprzedawcy/producenta.

jimbeam napisał:
Moim zdaniem Sprzedający pozbawił mnie prawa do sprawdzenia zawartości opakowania. Równie dobrze mógł tam włożyć cegłę. Naklejka zerwana - brak zwrotu.
Przecież wiedziałeś co zamawiałeś. Jeśli dostałbyś cegłę, to są na to inne przepisy niż konsumenckie prawo odstąpienia od umowy. Np. reklamacja, ze otrzymany towar jest niezgodny z zamówieniem. Kodeks karny w przypadku oszustwa.

jimbeam napisał:
3. Czemu blister nie był fabrycznie zamknięty? Jaką mam gwarancję, że właśnie ja nie dostałem używanego towaru?
A na jakiej podstawie podejrzewasz, że był używany? Jeśli tak było to także masz inne przepisy niż zwrot konsumencki.

jimbeam napisał:
Towar mi nie odpowiadał chciałem go zwrócić.
Ale takie prawo w przypadku tego towaru po otwarciu nie przysługuje czego miałeś świadomość lub powinieneś mieć.

jimbeam napisał:
Jakieś pomysły ?
Mniej cwaniakowania.

jimbeam napisał:
Imho to złoty przepis na biznes - sprzedaję wysyłkowo artykuł higieniczny. Cegła do środka, plomba na opakowanie zewnętrzne i w warunkach sprzedaży powołuję się na o art.38.
Raczej na przestępstwo. 286 kk.

jimbeam napisał:
art. 38 par.5 Dz.U.2023.2759
Jeśli w pouczeniu było takie przywołanie podstawy prawnej to może być ono wadliwe. Może dać ci pretekst do uchylenia się od jego skutków jako konsumentowi w relacji z przedsiębiorcą. Ale to zależy od wielu czynników.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za wyjaśnienie - konkretne i merytoryczne.

Btw słowo "cwaniak" jest obraźliwe i nie rozumiem z jakiego powodu określił mnie Pan tym epitetem.
Niemniej dziękuję za odpowiedź.
 
jimbeam napisał:
Btw słowo "cwaniak" jest obraźliwe i nie rozumiem z jakiego powodu określił mnie Pan tym epitetem.

Uderz w stół, nożyce się odezwą :brawo:.
W którym miejscu nazwałem Pana "cwaniakiem"?

jimbeam napisał:
Jakieś pomysły ?
PanGonzo napisał:
Mniej cwaniakowania.

Umiejętność czytania ze zrozumieniem przydaje się nie tylko przy zamawianiu artykułów erotycznych ale i na forum; i w ogóle w życiu jest pomocna. Dzięki niej unika się np. takich problemów jak opisane w tej dyskusji.
 
PanGonzo napisał:
Uderz w stół, nożyce się odezwą :brawo:.

Umiejętność czytania ze zrozumieniem przydaje się nie tylko przy zamawianiu artykułów erotycznych ale i na forum; i w ogóle w życiu jest pomocna. Dzięki niej unika się np. takich problemów jak opisane w tej dyskusji.

Umiejętność logicznego myślenia również.
Jak nazywamy w domyśle osobę, która "cwaniakuje"? Dźwigowym? Konsumentem salcesonu? Nie. Taka osoba to "cwaniak". I to tyle.
Dobra, wątek do zamknięcia. Robi się trollownia.
 
Powrót
Góra