AŚ Poznań

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
na młyńskiej jest od września,a na nowosolską trafił dwa tygodnie temu jak dostał podgrupe p2, bo wczesniej był w sankcji. Prace dostal bez dozoru bo jak mu powiedzieli - dostał kredyt zaufania. No i właśnie żeby tego od razu nie spalić. Starać sie to on na pewno bedzie tylko dla mnie ta rozłąka jest już okropna, czasami mam ochote przeskoczyć ten mur i wejść tam do niego..
 
sluchajcie mam pytanko, czy ktoras z was orientuje sie jak wygladaja wokandy na nowosolskiej?? czy czesto, i czy wypuszczaja?? PLIS!!!
 
z tego co sie wywiedziałam to są raz w tygodniu (mniej więcej) a z wypuszczaniem to róznie gadają, nie ma reguły.
 
no ale chodzi mi czy ciezko. wiesz co zk to obyczaj. sa zk gdzie chetnie ze tak powiem wypuszczaja ich, a sa zk gdzie sa strasznie oporni...dlatego pytam. chodzi mi tez czy czesto tam zk wystepuje o warunkowe...najwazniejsze rzeczy
 
Ostatnia edycja:
jaki mają obyczaj na nowosolskiej to jeszcze nie wiem ale sprobuje sie dowiedzieć, dam znać.
 
naomi moj łobuz tez jest na nowosolskiej :) ale myslalam ze jest tutaj ktos kto moze mi udzielic informacji. w piatek wybieram sie na rozmowe z wychowawca i zobacze co mi powie ..
 
generalnie jest tak samo jak na mlynskiej bo Ci sami sedziowie orzekaja... wiec wychodzi na to ze jesli ZK nie wystapi Ci z wokanda to nie ma co liczyc na wyjscie po pierwszej...taka jest brutalna prawda. u mojego D stawalo 20 osob z czego 2 mialo wystapienie ZK i tych dwoch wyszlo tylko. ale mysle ze u Twojego nie bedzie problemu z wystapieniem...:)
 
no ale ogolem ciezko? chetnie wypuszczaja? a na 2 wokandzie?bo slyszalam ogolem ze czesciej wypuszczaja jak juz zostalo2-3 msce do konca :(
 
aniolek87 napisał:
no ale ogolem ciezko? chetnie wypuszczaja? a na 2 wokandzie?bo slyszalam ogolem ze czesciej wypuszczaja jak juz zostalo2-3 msce do konca :(

znajomego puscili bo mial 3 miesiace do konca- wyszedl z pierwszej. ale na tej co moj D stawal byl chlopak ktory mial 3.5 miesiaca do konca i powiedzial mu sedzia ze za dlugi okres do konca kary. dla mnie to jest pojecie wzgledne...
w sumie wypuszcza kogos 3 miesiace wczesniej po to zeby mu to zawiesic na 2-5lat i potem jest jeszcze rok proby...
 
czyli ogolem na pierwsza wogole sie nie nastawiam, a na druga tez chyba nie w takim wypadku :(
 
aniolek87 napisał:
czyli ogolem na pierwsza wogole sie nie nastawiam, a na druga tez chyba nie w takim wypadku :(

oj aniolek a Ty znowu czarnowidztwo uprawiasz :) moze fakt lepiej na pierwsza sie nie nastawiac...ale u Twojego lobuza jest duza szansa na wystapienie dyrektora a wtedy to juz inna rozmowa... na tej wokandzie dwoch z wystapienia dyrektora poszlo do domu reszta bez wystapien zostala...wiec jakas zaleznosc w tym jest
 
akos tylko u nas jest ten problem ze moj łobuz nie mial jeszcze przepustki, bo wychowawca sie nie kwapi do tego zeby mu dac, i nie wiem teraz czy to nie bedzie utrudnieniem...
 
hejka,
aniolek, a nie byłas jeszcze u dyrektora czy wychowawcy? mówilas że sie przejdziesz, moze to cos pomoze...
 
wlasnie rozmawialam z wychowawca ale nic sie nie dowiedzialam od niego-standardowo. jutro po widzonku bede rozmawiala z dyrektorm
 
moj mowil ze jutro powinien byc :mad: kurna no. no to w takim razie poniedzialek mi zostaje no uff masakra
 
aniolek ja mysle ze przepustki nie odgrywaja najwazniejszej roli. w koncu jest tez opinia kuratora- ona jest wazniejsza
 
a ja rozmiawiałam dzisiaj z wychowawcą mojego urwiska i poszło całkiem nieźle :) Przepustki bedzie mial ale dopiero we wrzesniu, o wokandzie to powiedział zebym na razie nie zawracała sobie głowy bo ma dopiero we wrześniu przyszłego roku, wiec jeszcze sporo czasu... generalnie rozmowa całkiem miła i nawet pozwolił mi dzwonic co jakis czas i zapytać jak sie tam sprawuje, takze troszke mnie podniosl na duchu. Ciekawe czy to prawda czy tylko takie gadanie na odczepke..
 
naomi akurat ten wychowawca co ma twoj łobuz jest miły, ale duzo lubi gadac.
a odnosnie nowosolskiej to mysle ze bedzie troszke lepiej. otoz okazalo sie ze jest za duzo skarg bylych wiezniow, na przeludnione cele (za duzo spraw....) itp. i zwolala sie jakas komisja, i sprawdzili caly zaklad. doczepili sie np. do tego kto opiekuje sie tymi wszystkimi zwierzetami biegajacymi po dworze, i ze wiezniowie robia to za darmo, a to jest niezgodne, ze wieksza ilosc osob osadzonych nie ma przepustek wogole pomimo tego iz one przysluguja (tak jak np. moj łobuz juz 2 msce) ze zbyt opornie stawiaja na wokandy i robia problemy, no i w koncu rzecz wazna ze duzo osob ktore staje na wokandy wogole nie mialo przepustek i to im utrudnia sprawe. i takim sposobem w czerwcu ma sie zmienic P.Dyrektor zakladu, i stanowiska roznych osob. zrobilo sie troszke zamieszania i zaczeli sie bac o swoje stolki. i EUREKA o dziwo wychowawca mojego łobuza WRESZCIE normalnie ze mna porozmawial, wyjasnil, poinformowal...a jednak sie da :D ogolem teraz ma byc łatwiej dla naszych łobuzow. oby tak sie stalo :)
 
Powrót
Góra