AŚ Poznań

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Hejka! Szukam informacji na temat Nowosolskiej. Powiedzcie mi jak jest tam z dzwonieniem, chodzi mi o karty. Moj dzisiaj zadzwonil z informacja ze go tam przewiezli i ze nie moze uzywac karty Telegrosik. Wiec jakie sa inne mozliwosci? Mama tez pytanko na jakie konto mozna przeslac pieniazki do tego Zakladu? Podpowiedzcie cos prosze! Dzieki!
 
w wielu zk w wielkopolsce wymienili aparaty telefoniczne, nie wiem jak te karty sie nazywaja ale wiem ze nie mozna ich normalnie kupic, sa podobno tylko w tej knajpie na mlynskiej obok aresztu "pod kluczem" albo w kantynie. swoją drogą niezły skandal
 
No nie wiem czy za mniejsze pieniadze??? Ponoc impulsy uciekaja z tych kart jak szalone... No ale nie ma innego wyjscia :o
 
No ja włąśnie też tak słyszałam, często też połyka kartę i przerywa połaczenie
 
hej dziewczyny , przewertowałam watek ale nic nie znalazlam na temat M2p na Nowosolskiej, czy którejś z was Łobuz przebywal tam?? Jak wychowawca?? ciezko o prace?? przepustki, wokandy?? bede wdzieczna za odpowiedz:) chcemy pisiac prosbe o przeniesienie wlasnie tam tylko najpierw chcemy sie zorientowac jakie tam sa warunki zeby nie wpasc z deszczu pod rynne:)
 
cyla014 napisał:
hej dziewczyny , przewertowałam watek ale nic nie znalazlam na temat M2p na Nowosolskiej,

Spójrz na górę strony - jest tam "guzik": "przeszukaj ten temat". Wcisnąłem go, wpisałem "Nowosolska" i znalazło mi 10 postów :-)
Chyba, że chciałabyś koniecznie poczytać o "młodocianych" w tej jednostce.

cyla014 napisał:
chcemy pisiac prosbe o przeniesienie wlasnie tam tylko najpierw chcemy sie zorientowac jakie tam sa warunki zeby nie wpasc z deszczu pod rynne:)

A gdzie ten deszcz jest teraz?
 
widzialam posty o Nowosolskiej ale wlasnie chodzilo mi dokladnie o Malolatow;) A deszcz mamy w Czerwonym Borze- wychowawca odrazu po przewiezieniu mojego S. powiedzial ze nie ma pracy,kursow,przepustek i nawet nagrodowek:/ caly czas robi ze wszystkim problemy.Moj Łobuz nawet zastanawia sie nad zamknieciem sobie grupy :(
 
czesc moj łobuz tam przebywa prosze o kontakt kobiet ktore maja swoich misiow na nowosolskiej w poznaniu tych z poznania i z okolic jak dojezdzaja czekam pa
 
Hej ! Mój kociak jest obecnie na Nowosolskiej...także proszę o kontakt dziewczyny które odwiedzają tam swoich myszków...;)
 
Mój tam był, teraz jest w Baranowie, co chcecie wiedzieć?
 
hej moj jest jeszcze na nowosolskiej ale tez sie boi ze wywioza go na baranowo czy tam jest zle jak z widzeniami i przepustkami i jakie sa tam warunki pozdrawiam
 
Wcale nie jest źle. Widzenia bez dozoru, w małym pomieszczeniu ok 6 stolików, albo na dworze. I zawsze mieliśmy dłuższe widzenie przynajmniej o 45 minut. Nie ma kantyny, tzn wy mu nie możecie nic kupić. Ale możecie mu wszystko przynieść. Zakupy robi sam. Ponadto nie ma rewizji, dajesz tylko tel kom i dowód. I to wszystko. A przepustki średnio 2 tyg od przyjazdu, 2-3 razy w miesiącu.
 
A swoją drogą straszne jak ktoś się czegoś boi a nawet nie wie jak tam jest. Ale ogólnie Baranowo to "kondom"...
 
Zapytaj się swojego mężczyzny...nie chce mi się tego tłumaczyć...zbyt wiele do pisania. On Ci to na pewno wyjaśni(no chyba że sam do niego należy).
W ZK każdy powinien mieć jakieś zasady...a Ci którzy ich nie mają i współpracują z administracją(donoszą ,itp.)to są KONDOMY.
 
W ZK każdy powinien mieć jakieś zasady :-), to nie w co w codziennym życiu, że ten który ma te zasady to bije żonę i dzieci, okrada stacje benzynowe, oszukuje, jeździ po pijaku do czasu aż go złapią albo kogoś potrąci lub zabije. Taaaak, w życiu codziennym to nie trzeba się pilnować zasad, dopiero w więzieniu, no ale też tylko tych których wygodnie jest się trzymać. W więzieniu to Wasi panowie wielce honorowi i wymagający szacunku. Zapomnieli że jeszcze niedawno leżał taki jeden z drugim obszczany, wychudzony, zagrzybiały na drodze aż go dopiero Policja z Sądem chłopinę ogarnęła. I nadszedł czas trzymania się zasad. Najśmieszniejsze jest to, że właściwie w większości element społeczny narzuca te chore zasady. Trochę to przypomina Tango Mrożka gdzie zasady tworzą prostaki i chamy.
 
Mówisz z własnego doświadczenia?
Czy ja powiedziałam ze w życiu nie trzeba mieć zasad?
Jednak tam one są inne...nie zrozumiesz tego dopóki się tam nie znajdziesz.
Oczywiście nikt nie pochwala zachowania naszych "panów", jednak każdy ma prawo do błędu. Ci którzy żałują, wierzę że się zmienią, choć na pewno nie jest im łatwo.
W ZK nie ma resocjalizacji, a jest walka o przetrwanie. Ludzie wychodzący z ZK nigdy nie zapomną o tym miejscu. I nie chodzi tylko o więźniów, ale administracja też potrafi uprzykrzać życie. Co sprawia że pobyt tam staje się znacznie gorszy. A to na pewno odbija się na ich psychice...
 
Powrót
Góra