E
Entante
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam, mam dość ciekawy przypadek sporu ze sprzedawcą. Aby nie wdawać się w zbędne szczegóły sprawy dla uproszczenia przyjmijmy, że wygrałem aukcję z ceną początkową. Aukcja dotyczyła kupna 500kg węgla, i ostateczna cena licytacji wyniosła 1.5X ceny początkowej.
Węgiel do mnie dotarł, ale jak się okazało było go o połowę mniej niż w aukcji którą wygrałem i opłaciłem. Skontaktowałem się ze sprzedającym i poinformowałem go, że brakuje jeszcze połowy towaru. Z początku w ogóle nie chciał ze mną gadać imputując mi, że go oszukuję. Po jakimś czasie w końcu przyjął (tego jeszcze nie wiem na 100%) do wiadomości, że faktycznie dał dupy i źle oszacował ilość posiadanego węgla.
Ponieważ zakupiony węgiel mi odpowiada, zażądałem zwrotu części kosztów (55%) lub dostarczenie brakującej reszty towaru. Okazuje się, że sprzedawca nie ma już towaru i napisał mi, że mogę jedynie odesłać mu ten węgiel, a on mi zwróci pieniądze. Problem w tym, że ja nie mam zamiaru mu niczego zwracać, chcę aby wypełnił swoje zobowiązanie.
Czy prawo jest po mojej stronie?
Będę wdzięczny za uwagi ekspertów i adeptów sztuk prawniczych.
Węgiel do mnie dotarł, ale jak się okazało było go o połowę mniej niż w aukcji którą wygrałem i opłaciłem. Skontaktowałem się ze sprzedającym i poinformowałem go, że brakuje jeszcze połowy towaru. Z początku w ogóle nie chciał ze mną gadać imputując mi, że go oszukuję. Po jakimś czasie w końcu przyjął (tego jeszcze nie wiem na 100%) do wiadomości, że faktycznie dał dupy i źle oszacował ilość posiadanego węgla.
Ponieważ zakupiony węgiel mi odpowiada, zażądałem zwrotu części kosztów (55%) lub dostarczenie brakującej reszty towaru. Okazuje się, że sprzedawca nie ma już towaru i napisał mi, że mogę jedynie odesłać mu ten węgiel, a on mi zwróci pieniądze. Problem w tym, że ja nie mam zamiaru mu niczego zwracać, chcę aby wypełnił swoje zobowiązanie.
Czy prawo jest po mojej stronie?
Będę wdzięczny za uwagi ekspertów i adeptów sztuk prawniczych.
Ostatnia edycja: