Auto kupione w komisie, rękojmia

  • Autor wątku Autor wątku aziemba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aziemba

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
2
Witam, dnia 23.07.2015 zakupiłam samochód w komisie.
Samochód po sprawdzeniu nawet na stacji diagnostycznej (nie był podpinany pod komputer) okazał się w dobrym stanie. A więc powiedziałam "biorę go"
Przyszło do pisania faktury i przekazania dokumentów. Pomijam fakt, że zgodziłam się na zmniejszą kwotę na fakturze obniżoną o 1,5 tys.
Po wymianie oleju, okazało się, że są opiłki w misce olejowej i panewki są do wymiany, a co za tym idzie chyba nie muszę tłumaczyć. Mechanik powiedział, że nie podejmuje się wymiany, ponieważ obowiązuje mnie rękojmia oraz że może się okazać, że do wymiany jest cały silnik.
Dzisiaj byłam w owym komisie, gdzie pomijając brak kultury GOŚCIA który mi sprzedał stwierdził, że widziały gały co brały.
Auto kupowałam z mechanikiem, który stwierdził, że nie był w stanie zobaczyć tej wady. Wada była ewidentnie ukryta, wlany gęsty olej żeby się nic nie tłukło.
Więc po krótkiej i "bardzo" miłej rozmowie zadzwonił właściciel komisu i powiedział, że tą wadę mi naprawi.
Teraz mam kilka pytań:
1. Jakie dokumenty mam przygotować oddając mu auto do naprawy?
2. Czy jest w ogóle sens oddawać mu do naprawy? Bo boję się, że jak mu oddam to auto może być w gorszym stanie niż kupiłam.
3. Czy mam jeszcze jakieś inne opcje czy tylko oddanie auta do naprawy?
Zaznaczam, że do auta już trochę dołożyłam, wiedziałam, że do wymiany są klocki hamulcowe i tarcze, naprawiłam. Wymiana oleju, filtrów, przegląd, ubezpieczenie, zarejestrowanie oraz opłata recyklingowa.


P.S Z góry proszę o powstrzymanie się od dogadywania i głupich tekstów, tylko proszę naprawdę o pomoc. Przez trzy dni nie śpię po nocach, bo wydałam swoje wszystkie oszczędności, żeby kupić ten samochód, bo miał być strzałem w dziesiątkę, a okazał się strzałem w głowę.

Pozdrawiam i liczę na pomoc.
 
Czy w umowie sprzedaży jako sprzedawca jest komis czy ktoś inny
 
Mam fakturę normalnie od komisu, z pieczatkami firmy czyli owego komisu
 
To w sumie jest o co walczyć, często na umowach jest poprzedni właściciel.
 
Jeśli miałbym doradzać to wolałbym na twoim miejscu żądać obniżenia ceny zakupu, a nie naprawy potem za uzyskaną kwotę zaprowadzić samochód do swojego mechanika tylko dlatego że handlarze mają swoich mechaników którzy dobrze wiedza jak to wszystko naprawić na chwilę. Tyle z mojej strony
 
Nie zrozumiałaś pytania - zapytałem, jakie znaczenie ma to, że jak napisałaś, często na umowach jest poprzedni właściciel
 
Jeżeli na umowie jest poprzedni właściciel, sama byłam świadkiem takiej umowy którą miał komisant podpisanej przez właściciela auta (pomijam, że to lewizna i możnaby podważyć w ogóle taką umowę), to kupujący nie nabywa wielu praw jakie miałby gdyby na umowie był komis. Często niestety komisy tak robią.
 
_konsumentka_ napisał:
Jeżeli na umowie jest poprzedni właściciel, sama byłam świadkiem takiej umowy którą miał komisant podpisanej przez właściciela auta (pomijam, że to lewizna i możnaby podważyć w ogóle taką umowę), to kupujący nie nabywa wielu praw jakie miałby gdyby na umowie był komis. Często niestety komisy tak robią.
Zastanów się, co wypisujesz. Na umowie sprzedaży musi być aktualny właściciel, a nie poprzedni.
 
Widzę że znowu nie ogarniasz ;). Przejdź się do komisu to zrozumiesz ;). Ale żeby nie było zamiast właściciel niech będzie posiadacz/dysponent.

PS. Sprzedawcą też nie musi być właściciel.
 
Zacznijmy od tego że komis nie ma prawa sprzedawania samochodów na umowę, tylko FV. Na umowę sprzedają tylko pseudo handlarze i na takich trzeba uważać.
 
Powrót
Góra