Auto w spadku, niezaplacone OC, skomplikowana sytuacja

  • Autor wątku Autor wątku nadias
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nadias

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
10
Witam,

bylabym ogromnie wdzieczna za opinie/pomoc/komentarze w nastepujacej sprawie.

W 2011 roku odziedziczylam jako jedyna spadkobierczyni auto(fiat 500) po dziadku wraz z garazem. Zona dziadka nigdy nie przekazala mi kluczy do zadnego z nich.

Krotko po otrzymaniu spadku wyjechalam za granice, aby pracowac.
W pewnym momencie PZU skierowalo sprawe do sadu za niezaplacone skladki. Pismo przyszlo na adres zameldowania w Polsce, wiec mama poinformowala mnie o nim. Mailowo skontaktowalam sie z wydzialem zadluzen pzu i zaplacilam naleznosc.

Nie mam prawa jazdy i auta nigdy nie widzialam, ani nie uzywalam. Kilka lat temu sprawdzalam informacje dotyczace ubezpieczen i niestety sadzilam, ze jako osoba nie posiadajaca prawa jazdy i posiadajaca auto, ktore nigdy nie wyjezdza na drogi, nie musze placic ubezpieczenia. Nie wiem dlaczego blednie zinterpretowalam przepisy, ale pracowalam wowczas 60h tygodniowo, zajmujac sie sprawami administracyjnymi zwiazanymi z zyciem za granica i bylam wycienczona...Sadzilam, ze skoro PZU nie naliczylo nowych skladek, to ze umowa wygasla a wraz z nia moja odpowiedzialnosc placenia skladek.

Oczywiscie bylo to zaniedbanie z mojej strony i naiwnosc, i niestety odkrylam je dopiero teraz...

Niedawno zmarla moja mama. W sierpniu chcialabym przyjechac do Polski, aby posplacac jej zaleglosci i pozamykac rachunki.

Szukalam informacji dotyczacych wyrejestrowania auta(chcialabym wywiezc je na zlom i potem zgodnie z procedurami wyrejestrowac) i odkrylam, ze moim obowiazkiem jest placenie skladek OC. Wiem, ze musze ubezpieczyc auto, aby je wyrejestrowac.

Znalazlam tez informacje na temat kar na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Rozumiem, ze powinnam sama zglosic sie dobrowolnie i uiscic naleznosc w wysokosci 3700zl?

Niemniej jednak od 2 lat nie mam stalej pracy. Mieszkam we Wloszech i moim jedynym zrodlem dochodow sa tymczasowe prace, ktore trwaja zwykle jedynie kilka dni. Nie pokrywa to nawet kosztow mojego utrzymania. W zwiazku z tym na chwile obecna nie stac mnie na zaplate tak wysokiej grzywny.

W sierpniu chcialabym sie zorientowac jak wygladala sytuacja finansowa mojej mamy (rencistka z wieloletnimi zaburzeniami psychicznymi, osoba bardzo agresywna, z ktora mialam ograniczony kontakt). Na chwile obecna, z uwagi na to, ze bylam jedynym spadkobierca, dziedzicze po niej takze male mieszkanie.

Nadal mam czas jednak, aby nie przyjac spadku (6 miesiecy od daty smierci).
Jednak jako osoba zameldowana pod tym samym adresem jestem zobowiazana do zaplaty za czynsz za mieszkanie, dlugi i rachunki.

Moje pytanie w takiej sytuacji brzmi - kiedy skontaktowac sie z UFG i czy istnieje jakakolwiek szansa na umorzenie choc czesci dlugu, ktory jest kwota niezwykle dla mnie wysoka.

Czy UFG w ogole bierze cos takiego pod uwage? Wiem, ze w teorii mozna wniesc sprawe o umorzenie wierzytelnosci (jesli juz taka sprawe wyznaczono). Nie jestem zarejestrowana jako bezrobotna we Wloszech, ale domyslam sie, ze tlumaczenie przysiegle o bezrobociu byloby niezbedne? Jestem wlascicielem garazu, wiec teoretycznie komornik moglby go zajac jesi UFG skierowaloby sprawe do sadu? Jak Urzad Skrabowy zinterpretowalby obecna sytuacje materialna? Czy jezeli jeszcze nie odrzucialm spadku oznaczaloby to, ze moj status materialny jest wysoki, bo posiadam nieruchomosc?

Co jezeli w sierpniu ubezpiecze auto, wyrejestruje je(po kasacji) i postaram sie jak najszybciej sprzedac garaz, aby posplacac dlugi, w tym UFG? Lub sprzedac mieszkanie jak najszybciej (jesli nie odrzuce spadku), aby z tego zaplacic?

Wolalabym uniknac sprawy w sadzie i komornika. Sprzedaz garazu, czy mieszkania zas bylaby niezbednym krokiem, aby oddac pieniadze, ktore musze pozyczyc na splate biezacych dlugow po mamie...

Jednoczesnie zastanawiam sie, czy uda mi sie teraz bezproblemowo uzyskac OC, jezeli nie posiadam prawa jazdy?

Bylabym ogromnie wdzieczna za wskazowki i pomoc.
Jestem ogromnie zestresowna brakiem pracy od miesiecy, smiercia mamy, a jednoczesnie chcialabym wszystkie te sprawy posplacac i pozamykac.

Z gory wszystkim bardzo dziekuje!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Co do UFG - nie wyrywaj się, dopóki nie otrzymasz wezwania to niczego nie płać ani się nie zgłaszaj. Jak już Cię wykryją, to kara będzie nie do uniknięcia, ale na wniosek mogą rozłożyć zadłużenie na raty.

Żeby wyrejestrować pojazd nie musisz nikomu okazywać potwierdzenia OC. Złomujesz auto, a do wydziału komunikacji zanosisz zaświadczenie o złomowaniu, kartę pojazdu i inne dokumenty (wykaz masz na stronie urzędu). Wśród nich nie ma nic o polisie OC.

Dlatego radzę Ci nie kupować polisy OC i jak najszybciej zezłomować pojazd. To nie jest porada prawna, tylko pragmatyczna.

Życzę Ci powodzenia!
 
Dvorzak, bardzo dziekuje za porade! :)

Na stronie urzedu miasta przy sekcji wyrejestrowanie pojazdu widnieje:

''Do wglądu:
- dokument tożsamości właściciela
- polisa OC lub inny dokument ubezpieczenia, potwierdzający zawarcie umowy tego ubezpieczenia''

Nie sa to dokumenty wymagane, ale domyslam sie, ze sa one niezbedne do wyrejestrowania auta z uwagi na zaostrzone przepisy. Rozumiem, ze zglaszanie sie samej do zaplacenia kary, ktora jeszcze nie nadeszla, moze wydawac sie idiotyczne, ale naprawde chcialabym uniknac problemow w przyszlosci. Tym bardziej, ze nie mieszkam w Polsce i zeby uzyskac jakiekolwiek pisma/zalatwic przekierowanie na poczcie trzeba sie niezle napocic, a czesto bez skutku...

W zwiazku z tym probuje znalezc rozwiazanie 'srodkowe'.

Czy orientujesz sie zas moze jak wyglada sprawa ubezpieczenia auta na kogos, kto nie posiada prawa jazdy?

Dziekuje i dobrego dnia!
 
Rozporządzenie nie wspomina o obowiązku przedłożenia OC, ale najwidoczniej Twój urząd ma dodatkowe pomysły.

Nie posiadając prawka i tak możesz kupić OC, większość firm daje jednak za to zwyżkę nawet do 200%. Ale jeśli chcesz kupić OC tylko po to, żeby wyrejestrować pojazd, to i tak otrzymasz zwrot składki za niewykorzystany okres. Jeśli zrobisz to szybko, to dostaniesz z powrotem praktycznie całą składkę. Pamiętaj tylko, że sama musisz zgłosić do ubezpieczyciela wyrejestrowanie pojazdu. Zgłoś to najlepiej już następnego dnia, możesz nawet mailem albo za pomocą strony ubezpieczyciela.

Jak już wykupisz OC to bardzo prawdopodobne, że UFG Cię "znajdzie" bo pojawisz się w systemie. I wtedy nałożą Ci karę 3700 zł. Jeśli nie chcesz czekać i zastanawiać się, czy Cię znajdą czy nie, możesz oczywiście sama się zgłosić. Albo poczekać mając nadzieję, że jednak nie wychwycą przerwy w ubezpieczeniu.
 
A ja dotknę innego zagadnienia - spadków.
Sprawa pierwsza - spadek po dziadku. Spokojnie może Pani juz 1.01.2017r. sprzedać garaż i pokryć przynajmniej część zadłużenia - jakiegokolwiek. Jeżeli nie ma Pani
Sprawa druga - spadek po matce.
Jaki status ma jej mieszkanie? Generalnie gdy w masie spadkowej jest nieruchomość, nie warto spadku odrzucać. Obecnie bezczynność w sprawie spadkowej skutkuje przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Spis można wykonać samodzielnie, więc warto to zrobić, gdy mamy pewność co do składnikow masy spadkowej (i aktywów, i pasywów).
Meldunek Pani nie ma żadnego znaczenia - ważne, czy się mieszka. Więc jeżeli dostawcy jakichś mediów lub administracja nieruchomości naliczały opłaty "od łebka", a w tym okresie Pani w przedmiotowym mieszkaniu nie mieszkała, należy wnioskować o przeliczenie z uwzględnieniem innej ilości mieszkańców. Trzeba także zbadać, czy powstało zadłużenie w związku z tym mieszkaniem i za jaki okres. Roszczenia o spłatę takiego zadłużenia przedawniają się po 3 latach, każdy rachunek przedawnia się osobno, licząć od daty zapłaty podanej na nim.

Radzę zapoznać się (szczegółowo) z Poradnikiem spadkobiercy/spadkodawcy przyklejonym na spadkowym podforum oraz z wątkami dot. przedawnienia długów (windykacyjny) i długów mieszkaniowych. Tu proszę zwrócić uwagę na wypowiedzi @amelia2013.
 
Dziekuje za wskazowki RWS!, zaraz poszukam informacji dotyczacych spadku pod wskazanym adresem.

Tak, chcialabym sprzedac garaz i pokryc zadluzenia wlasnie z jego sprzedazy. Bede w Polsce przez 2 tygodnie i mam zamiar zebrac wszystkie dokumenty itp. Mam tez nadzieje odebrac do niego klucze, ktore zona po moim dziadku telefonicznie zgodzila mi sie w koncu oddac i sprawdzic jego stan techniczny.

Znalazlam jednak sprzeczne informacje dotyczace podatku od sprzedazy nieruchomosci dziedziczonej.
Czy 5 lat kalendarzowych nalezy liczyc od momentu smierci spadkodawcy, tak zwaznego otwarcia testamentu, czyli w moim wypadku od 2010 roku, czy od momentu sadownego/notarialnego potwierdzenia dziedziczenia, czyli w moim przypadku od 2011 roku?

Do tej pory splacilam zadluzenie za mieszkanie oraz oplacilam rachunki. Sadzilam, ze osoba ktora nie zamieszkuje w lokalu nie ma obowiazku tych zadluzen splacac, oczywiscie jesli nie zostanie spadkobierca, ale na chwile obecna zaplacilam to co moglam, aby uniknac problemow w przyszlosci.

Odkrylam jednak, ze mama wziela pozyczke z banku na 8tys. zl ktora nie byla ubezpieczona, wiec przez decyzja o akceptacji, odrzuceniu spadku chcialabym sie upewnic,ze tych pozyczek i zadluzen na wysokie (jak dla mnie) kwoty nie bylo wiecej. Wartosc mieszkania (ktore ma ok. 35m2 i jest dosc w smutnym stanie) jest oczywiscie wysoka ze wzgledu na to, ze jest to jednak nieruchomosc, ale jednoczesnie sprzedaz mieszkania wiaze sie z czasem, a w momencie akceptacji spadku musialabym rozpoczac splate dlugow.

Czynsz za mieszkanie zostal obnizony z uwagi na brak osoby mieszkajacej tam teraz na stale, spoldzielnia odjela tez koszta wywozu smieci itp.
 
US w praktyce wychodzą z założenia, że spadkobierca (mimo iż zgodnie z KC nabywa spadek w momencie jego otwarcia) "fiksuje" nabycie spadku w określonej dacie (i od tego liczy się moment, do którego ma on obowiązek złozyć stosowne dokumenty w US bez żadnych kar) i od tej daty liczymy terminy. Dlatego napisałem, kiedy może Pani garaż sprzedać.

W kwestii płacenia za mieszkanie: trzeba wiedzieć, że płacąc bez analizy, czy da się tego uniknąć, w pierwszej kolejnosci spłaca się odsetki, później dawniejsze zobowiazania i dopiero po tym - nowsze. Dlatego warto a) ubiegać się w spółdzielni o obniżenie długu poprzez przeliczenie zobowiazań z uwzględnieniem faktu, że w okresie od... do... mieszkała tylko 1 osoba (matka) - fakt niezamieszkiwania przez Panią trzeba w jakiś sposób udowodnić, b) sprawdzić, czy nie zachodzi przedawnienie choćby w stosunki częśći zobowiazań, choć obawiam się, że właśnie te przedawnione Pani spłaciła.
To, żę Pani nie mieszka, nie ma znaczenia w sytuacji gdy długi stały się częścią masy spadkowej. Ale uważam, żę odrzucenie spadku jest złym rozwiązaniem. Lepsze może być nabycie z dobrodziejstwem inwentarza.

Czy pozyczka nie przedawniła się? (3 lata albo od daty postawienia zobowiązania w stan wymagalności przez pożyczkodawcę, albo od daty zgonu zobowiązanego).
 
Odpowiadam pozno, ale: 5 lat kalendarzowych liczonych jest od momentu smierci, a nie momentu dziedziczenia. Potwierdza to broszura Krajowej Informacji Podatkowej 'Opodatkowanie odplatnego zbycia nieruchomosci' (http://www.mf.gov.pl/c/document_lib...-8776-4d07-8d98-24ec747fb933&groupId=766655)- regulacja dotyczaca interpretacji tych 5 lat, bowiem niektore Urzedy Skarbowe naliczaly je rzeczywiscie od momentu dziedziczenia.

Zadne z dlugow sie nie przedawnilo, ale warto wiedziec, ze ma sie te 3 lata (choc ciezko jest je udowodnic,bo jesli w tym czasie byla wysylana korespondencja dotyczaca splaty rachunkow, dlugow - 3 lata liczymy od ostaniego listu/upomnienia z tego co mi wiadomo).
 
Powrót
Góra