Auto zastępcze - szkoda całkowita

  • Autor wątku Autor wątku Adlerrsky
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Adlerrsky

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
13
Witajcie wszyscy,
Dnia 06.06.2019 wjechał we mnie nieuprzywilejowany samochód SOPu i uszkodził znacząco moje auto.
Rzecz jasna poprosiłem PZU (ubezpieczyciel sprawcy) o podstawienie auta zastępczego tak abym mógł dalej jeździć do pracy itp.
Problem polega na tym, że ja ten samochód muszę jutro zwrócić ponieważ nie mam możliwości przedłużenia wynajmu a kwota do zwrotu z tytułu szkody całkowitej którą zaproponował ubezpieczyciel jest po prostu śmieszna i nie pozwala mi na zakup czegokolwiek do jazdy.
Naturalnie mam zamiar odwołać się od tej wyceny i powołać rzeczoznawcę niezależnego ale:
Czy w tej sytuacji kiedy jestem bez auta i nie stać mnie zwyczajnie na kupienie czegokolwiek, mogę wynająć auto na koszt PZU i jeździć nim do czasu wypłaty rzetelnego i niezaniżonego odszkodowania?

Pozdrawiam serdecznie.
 
A kto orzekł że to szkoda całkowita? Masz taką decyzję z PZU? Wrak został wyceniony, idzie na aukcję? Napisz więcej na jakim etapie jest ta szkoda.

Teoretycznie, zgodnie z linią orzeczniczą sądów, należy Ci się pojazd zastępczy aż do momentu możliwości zakupu nowego. Więc po wycenie i po licytacji wraku powinieneś otrzymać pełną wartość szkody, w tym momencie dopiero oddajesz pojazd zastępczy bo już masz pieniądze. Również teoretycznie może to się opóźnić o kilka dni, jeśli udowodnisz że musiałeś czekać na auto (np. kupione po drugiej stronie Polski).
Tu masz artykuł z RF:
https://rf.gov.pl/art-361-szkoda-zw...ublikowana__na_portalu_orzeczen_Sadu_N__22069

Możesz dalej trzymać auto aż do oceny niezależnego rzeczoznawcy i wyniku odwołania, ale prawdopodobnie za każdy dzień będziesz musiał płacić z własnych pieniędzy a później walczyć w sądzie o zwrot. Mam takie wrażenie (bardzo subiektywne) że PZU lekko i nagminnie łamie prawa ubezpieczonych, bo jako państwowa spółka nie boi się nadzoru innych państwowych organów, którymi rządzą ci sami koledzy :/ Trzeba z nimi walczyć w sądzie, ale podkreślam - to moje subiektywne zdanie na podstawie kilku szkód w PZU.

Ale to że wjechał w Ciebie SOP może pomóc, gazety może podchwycą temat i przy okazji opiszą, że zabierają Ci auto mimo że wciąż nie otrzymałeś należnego odszkodowania. Pamiętaj tylko, że jeśli różnica między tym co przyznało PZU a tym, co wyliczy rzeczoznawca, to będzie kilkaset złotych, to tylko na tym stracisz. Sentencja wyroku i cała myśl polega na tym, że szkoda jest tak zaniżona, że nie jesteś w stanie nabyć pojazdu o zbliżonych parametrach. Szukanie przez pół roku takiego samego pojazdu, bo ma np. posrebrzane progi, też nie przejdzie.
 
Szkodę całkowitą orzekło PZU. Mam decyzję w formie PDF. Samochód wyceniony został przez rzeczoznawcę z PZU po dwóch dniach od zgłoszenia szkody. Dostałem auto zastępcze od PZU na lawecie z terminem do 25.06.2019r. Wrak samochodu zostaje u mnie. Nie chce go naprawiać.

Samochód może nie jest najnowszy bo chodzi o VW GOLF IV Trendline wersja Generation wypuszczona na 25-lecie modelu GOLF IV. Rzeczoznawca wycenił samochód przed szkodą na 2800zł :o a mi PZU zaoferowało 2000zł. Dodam, że samochód był w dobrej kondycji poza delikatnymi oznakami korozji przy klamce i nadkolu. Dodatkowo jego wyposażenie jest ponadprzeciętne niż w reszcie modeli marki VW. Uważam, że ta kwota jest o wiele za mała i zamierzam wynająć rzeczoznawcę niezależnego i na podstawie jego wyceny - posiłkować się tym pisząc odwołanie.

Jednakże sprawa na pewno będzie się ciągnąć a ja od jutra zostaję bez samochodu...
Czy można się powołać na te uchwałę i wynająć auto z wypożyczalni samochodów?
Niestety nie wiem jak to dalej wygląda.
 
PZU współpracuje z jakaś wypożyczalnią i ta wypożyczalnia podstawiła ci auto "bezpłatnie" ponieważ dostała zapewnienie, że za najem od dnia do dnia PZU im zapłaci. Gdy PZU powie że dalej nie płaci są dwie opcje: dogadujesz się z tą wypożyczalnią, że dalej ty będziesz im płacił a oni wystawią fakturę, którą przedstawisz potem ubezpieczycielowi (którą niekoniecznie uwzględnią...) albo oddajesz samochód i szukasz samochodu zastępczego w innej firmie. Są firmy które biorą na siebie ewentualna batalie z firmą ubezpieczeniową, są takie które po prostu wystawiają fakturę za którą od razu płacisz. Musisz poszukać na rynku. W każdym razie sprawa raczej bedzie musiała iść przez sąd.
 
Adlerrsky napisał:
Rzeczoznawca wycenił samochód przed szkodą na 2800zł
PZU zaoferowało 2000zł.
Na ile wyceniono naprawę?
Jakiej klasy części uwzględniono w wycenie?
Czy zaoferowano odkupienie wraku w kwocie wycena minus kwota bezsporna?

No i pytanie #1. Wypłacono kwotę bezsporną?
 
Naprawę wyceniono na 5300zł. Wartość pojazdu przed szkodą wyceniono na 2800 :o :o :o
Uwzględniali prawdopodobnie zamienniki.
Nikt nic nie proponował, żadnych pieniędzy nie dostałem..
 
Skoro nie wypłacono Ci KBO to pojazd zastępczy jak najbardziej się należy.
Pokusiłbym się nawet o twierdzenie, że będzie się należał do czasu sprzedaży wraku w cenie 800 PLN oraz przez czas niezbędny do zakupu nowego pojazdu, jaki nastąpi po sprzedaży wraku.

P.S. od wyceny się nie odwołujesz ale składasz reklamację dotyczącą wyceny. Zrób to czym prędzej bo TU ma 30 dni na odpowiedź.
 
Powrót
Góra