Auto zastępcze z OC sprawcy zabrane przed naprawą auta

  • Autor wątku Autor wątku Kobi55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kobi55

Użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
258
Cześć,

uprzejma prośba o pomoc w poniższej sprawie. Pozwolę sobie najpierw chronologicznie uporządkować co się do tej pory działo.

26.04.2019 - Szkoda z OC sprawcy. Policji na miejscu nie było, spisane oświadczenie, zgłoszone do ubezpieczyciela, otrzymane auto zastępcze z OC sprawcy załatwiane przez ubezpieczyciela sprawcy (Ergo Hestia).
Tego samego dnia auto zostało wstawione do ASO Opla.
02.05.2019 - przesłany przez ASO do ubezpieczenia kosztorys napraw wraz ze wszystkimi potrzebnymi dokumentami (m.in. moje pełnomocnictwo).
07.05.2019 - wizyta likwidatora mobilnego z Ergo Hestii w ASO, akceptacja kosztorysu na prawie 40 000 złotych.
15.05.2019 (dzisiaj) - otrzymałem informację z wypożyczalni, że Ergo Hestia zakończyła z dniem dzisiejszym najem auta dla mnie i o 18.30 musiałem je oddać.

Do dnia dzisiejszego Ergo Hestia nie przyjęła odpowiedzialności za szkodę, w związku z czym serwis nie rozpoczął napraw.
Ergo Hestia uważa, czas na naprawę minął dlatego auto już się nie należy.

Pytanie czy mają rację? Na ten moment zostałem bez samochodu oraz musiałem odwołać dzisiejsze spotkanie z klientem, bo nie miałem możliwości dojechać na czas do niego.

Uprzejma prośba o pomoc :)
 
Chwila
wizyta likwidatora mobilnego z Ergo Hestii w ASO, akceptacja kosztorysu na prawie 40 000 złotych.
A potem piszesz że hestia nie przyjęła odpowiedzialności za szkodę.
Jeżeli zaakceptowali kosztorys to powinni naprawiać auto.

Ubezpieczyciel ma obowiązek zapewnić auto zastępcze na pełny czas naprawy, to znaczy jak się dogada z serwisem i serwis określi np 10 dni na naprawę to przez cały ten okres masz auto zastępcze. Przez cały okres dogadywania się także.

Strasznie duża szkoda, dlaczego nie wezwano policji ?
Jeśli dalej będą robić problemy to idź do prawnika i wynajmij auto na swój koszt, będą potem musieli go pokryć.
 
JPreston napisał:
Chwila
wizyta likwidatora mobilnego z Ergo Hestii w ASO, akceptacja kosztorysu na prawie 40 000 złotych.
A potem piszesz że hestia nie przyjęła odpowiedzialności za szkodę.
Jeżeli zaakceptowali kosztorys to powinni naprawiać auto.
Nawet na kosztorysie jest napisane, że "akceptacja kosztorysu nie jest równoznaczna się z przyjęciem odpowiedzialności przez ubezpieczyciela". Serwis boi się sytuacji, w której ubezpieczyciel się wyprze i będą musieli fakturę za naprawę wystawić mi.
JPreston napisał:
Ubezpieczyciel ma obowiązek zapewnić auto zastępcze na pełny czas naprawy, to znaczy jak się dogada z serwisem i serwis określi np 10 dni na naprawę to przez cały ten okres masz auto zastępcze. Przez cały okres dogadywania się także.
Tak, tylko ubezpieczyciel twierdzi, że czas na naprawę liczy się od czasu akceptacji kosztorysu, a ASO twierdzi, że od czasu przyjęcia odpowiedzialności. Wg. ubezpieczyciela minął czas technologiczny potrzebny na naprawę.

JPreston napisał:
Strasznie duża szkoda, dlaczego nie wezwano policji ?
Jeśli dalej będą robić problemy to idź do prawnika i wynajmij auto na swój koszt, będą potem musieli go pokryć.
Ponieważ wydawało się, że nie jest to duża szkoda, uszkodzony zderzak, klapa bagażnika. Dopiero jak w ASO auto zostało rozebrane okazało się, że do wymiany kamera cofania, czujniki, i dużo rzeczy, których z zewnątrz nie widać.


Dodatkowe pytanie, na wczoraj miałem umówioną kolację biznesową z klientem, w trakcie której miałem z nim podpisać umowę na napisanie oprogramowania (kwota rzędu kilkunastu tysięcy). Z racji tego, że ubezpieczyciel zabrał mi auto nie udało mi się dojechać na czas do klienta, na co dostałem dzisiaj od niego maila, że skoro nie potrafię dotrzymać terminu spotkania to on rezygnuje z podpisania umowy. Czy jestem w stanie coś w tej sprawie wywalczyć od ubezpieczyciela?
 
Ostatnia edycja:
1. Twój błąd polega na tym że nie wezwałeś policji. Teraz dlaczego, bo oni zawsze szukają dziury w całym. Mówisz że uszkodzona jest klapa bagażnika -> bagażnik się zamyka ? Jeżeli nie to policja zabrała by dowód rejestracyjny bo auto nie zostanie dopuszczone do ruchu.
Wtedy ubezpieczyciel wie że nie możesz poruszać się autem i każdy dzień działa na jego niekorzyść bo musi płacić za auto zastępcze itd.

W tej sytuacji musisz iść do prawnika / firmy która się zajmuje takimi sprawami i oni wyprostują postawę Ergo Hestii.

Co do odszkodowania za utracony zysk czy jak to się nazywa, możesz tego dochodzić, jednak musisz skutecznie udowodnić że nie miałeś innej możliwości załatwienia tego. Czy te terminy były← tak blisko siebie (godziny) że nie dałeś rady wynając sam auta/ taksówki ?
Jeżeli nie to w sumie już na starcie przegrasz.
 
Następnym razem będzie wezwana. Nie chciałem robić problemu sprawcy, mój błąd.
Bagażnik się otwierał na np dziurach dlatego już od 26.04 miałem auto zastępcze.

Problemem jest to że ubezpieczyciel sobie wymyślił że moje auto 15.05 powinno być już naprawione i do tego dnia należy się zastępcze.

Co do odszkodowania. O 18 koncxylem spotkanie w Warszawie, miałem od razu jechać do Poznania na spotkanie (300km) na 21. Z racji tego że auto musiałem jeszcze oddać, a wiąże się to z umyciem go i posprzataniem nie miałem szans żeby zdarzyć wypożyczyć jakieś inne i dojechać.
 
Jeżeli ubezpieczyciel nie zaakceptował kosztorysu to auto stoi, dopóki stoi to należy ci się zastępcze, czas naprawy jest liczony od zaakceptowania kosztorysu.
Problem w tym że już teraz wysyłają cie na drzewo więc trzeba wyskoczyć z innymi argumentami.

Co do tego że musiałeś auto oddać czy coś innego. Jak długo wcześniej wiedziałeś że oddajesz auto tego dnia o tej porze, Kiedy była stłuczka a kiedy kolacja ? Jeżeli to rzeczywiście były 2 godziny to ok. Ale spojrz na to od strony ubezpieczyciela, on ci tych pieniędzy nie będzie chciał dać. A ty musisz skutecznie udowodnić że nie byłbyś w stanie załatwić podwózki. Jeżeli ty znajdziesz dziurę w całym to oni także to zrobią.
Druga sprawa że można podnieść argument - czy na 100% zawarłbyś umowę na tej kolacji ?
Potrafisz to udowodnić ?
 
Ja po szkodach nigdy nie korzystam z auta narzucanego przez ubezpieczyciela sprawcy. Właśnie żeby uniknąć takich sytuacji... Zawsze liczę od dnia szkody do wydania gotowego auta lub przelania kwoty bezspornej... Na koniec przedstawiam fv za auto zastępcze na cały okres... Nie ma głupich przepychanek w trakcie.
Ps z tym brakiem możliwości dojazdu w tych czasach to Cię trochę poniosło :)
 
Sprawa tylko na pozór wydaje się skomplikowana.
AUTO ZASTĘPCZE Z OC SPRAWCY NALEŻNY SIĘ KAŻDORAZOWO DO MOMENTU CAŁKOWITEGO ZLIKWIDOWANIA SZKODY.
W tym przypadku (szkoda częściowa, naprawa w ASO) likwidacja szkody rozumiana była jako naprawa przeprowadzana w sposób bezgotówkowy: ASO rozlicza się bezpośrednio z ubezpieczycielem.
Najistotniejsze:
1. Żaden zakład naprawczy nie ma obowiązku podejmowania się rozpoczęcia naprawy przez przyjęciem odpowiedzialności w szkodzie przez ubezpieczyciela.
Więcej na ten temat:https://pim.pl/kolejne-chwyty-ponizej-pasa-w-wykonaniu-ergo-hestii/
2. Po odebraniu pojazdu zastępczego należało się zgłosić do jeden z działających na tynku wypożyczalni samochodów, które biorą na siebie ryzyko dochodzenia zapłaty za cały wynajem od ubezpieczyciela. Jedna z takich firm o zasięgu ogólnopolskim: https://opencar24.pl/blog/jak-uzyskac-auto-zastepcze-z-oc-sprawcy/
3. Możesz się zwrócić do ubezpieczyciela z roszczeniem o zapłatę za utracone korzyści, np. odwołane spotkanie z klientem.
 
Powrót
Góra