Automatyczne przedłużenie konta premium

  • Autor wątku Autor wątku KamilaN
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

KamilaN

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
8
Witam
Jestem na 2-letnim kontrakcie w Szwajcarii. Zarejestrowałam sie pewnego dnia na portalu randkowym, który ma siedzibę w Niemczech. Postanowiłam wykupić członkostwo premium na 4 tygodnie. Ostaniego dnia dostałam maila, że ponieważ na 2 tygodnie przed końcem nie wysłałam rezygnacji za pomocą faxu lub listu, to członkostwo zostało automatycznie przedłużone na 1 rok (!). Koszt tego wynosi około 770 CHF, czyli ok. 2400 zł :o.
Natychmiast wysłałam rezygnację faxem, mimo że nie podpisywałam żadnego kontraktu, jedynie zaakceptowałam niedokładnie przeczytany regulamin. Rezygnacja została wysłana jeszcze przed zakończeniem 4-tygodniowego okresu. Dostałam maila potwierdzającego, że moje członkostwo zostanie zakończone w przyszłym roku...
Następnie otrzymałam maila, że nie udało im się mnie obciążyć, (płaciłam przelewem a nie kartą kredytową) i że mam 7 dni na wyrównanie zaległości. Moje konto zostało zablokowane. Jeżeli mają moje dane i adres w Szwajcarii co mi grozi?
Czy to jest w ogóle legalne? Czy korzystają z tego że większość ludzi będzie wolała zapłacić niż domagać się swoich praw? Które prawo mnie w tym wypadku dotyczy - mieszkam w Szwajcarii, firma ma siedzibę w Niemczech, ale strona była na rynek szwajcarski (konto bankowe i domena). Znalazłam artykuł, że wg szwajcarskiego prawa umowa z tego typu może być rozwiązana w każdej chwili.
Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Podejrzewam, że zacznę dostawać listy z firmy windykacyjnej. Czy po powrocie do Polski (za jakieś 1,5 roku) sprawa będzie dla mnie zamknięta? Czy to jest wystarczająco wysoka kwota, żeby mnie za to nękać? Czy grozi mi komornik lub coś takiego? Nie znam się na tym zupełnie. Proszę o poradę
 
Cos mi sie tu nie zgadza... " Postanowiłam wykupić członkostwo premium na 4 tygodnie. Ostaniego dnia dostałam maila, że ponieważ na 2 tygodnie przed końcem nie wysłałam rezygnacji za pomocą faxu lub listu, to członkostwo zostało automatycznie przedłużone na 1 rok (!). Koszt tego wynosi około 770 CHF, czyli ok. 2400 zł .
Natychmiast wysłałam rezygnację faxem, mimo że nie podpisywałam żadnego kontraktu, jedynie zaakceptowałam niedokładnie przeczytany regulamin. Rezygnacja została wysłana jeszcze przed zakończeniem 4-tygodniowego okresu."
Jak mogla pani wyslac rezygnacje przed zakonczeniem okresu 4 tyg skoro czlonkowstwo bylo wykupione na 4 tyg? wyraznie napisali ze trzeba wyslac mailem lub faxem rezygnacje na 2 tyg przed zakonczeniem umowy, w przeciwnym wypadku przedluza na 1 rok.
Jesli sie nie czyta uwaznie regulamin swiadczenia uslug to tak bywa.
Jesli beda uparci to sprawa trafi przed sad niemiecki wlasciwy dla siedziby firmy tego portalu. Wydadza wyrok nawet zaocznie, po czym uruchomia procedure odzyskania naleznosci lacznie z zajeciem poborow (na podstawie wyroku sadu)
Proponuje grzecznie zaplacic i czekac cierpliwie ten rok, poniewaz rezygnacja zostala juz wyslana wiec nie bedzie potrzeby jej powtarzac.
 
Dziękuję za odpowiedź, ale jeżeli firma świadczy usługi na runku szwajcarskim to chyba powinna przestrzegać prawa pozwalającego an zerwanie umowy w każdym momencie. Czy to jest w ogóle umowa? Zaakceptowanie regulaminu? Nic nie podpisywałam, żadnej umowy. Masa osób skarży się na ten portal ale oni zostali automatycznie obciążeni z karty i teraz domagają się zwrotu za nieautoryzowane użycie karty.
Portal ma użytkowników w Niemczech, Szwajcarii, Austrii.
Czy to nie polega po prostu na naciąganiu ludzi, którzy potem grzecznie płacą bo nie chcą by się wydało korzystanie z tego typu portalu?

Co będzie jeżeli nie zapłacę i wróce do Polski. Mogą mnie tam ścigać i np. komornik zająć nieruchomość za kwotę 2500 zł? Przecież to niedorzeczne.
Pozdrawiam
 
firma nie swiadczy uslug na rynku szwajcarskim tylko w internecie, czyli tak na dobra sprawe na calym swiecie (biorac pod uwage mozliwosc zaplaty za transakcje karta platnicza) a sadem wlasciwym dla rozpatrywania ewentualnych roszczen jest sad w miejscu rejestracji firmy (dane miasto w niemczech)
jesli wroci pani do polski to firma windykacyjna moze rozpoczac poszukiwania po danych personalnych, jesli trafi do polski to policzy sobie koszty obslugi zagranicznej i wtedy kwota zobowiazania moze byc zdecydowanie wyzsza.
 
Ok, ale czy jest Pan pewien że jest to legalne?
W prawie Szwajcarskim jest na ten temat zapis w rozdziale
W rozdziale "Auftrag zur Ehe- oder zur Partnerschaftvermittlung", że umowa może być zakończona w każdym momencie.

Znalazłam także artykuł na stronie:

saldo.ch - Beitrag Detail - Vertrag jederzeit k

firma wspomniana tam działa także w Polsce na tych samych zasadach i też straszyła klientów windykacją i pobierała pieniądze z karty (podejrzewam że przetrzymywanie danych z karty kredytowej klienta jest nielegalne).

Podejrzewam, że musi być w prawie niemieckim podobny zapis i dlatego pytam. Nie mam zamiaru płacić jeżeli nie muszę.
 
ok. artykul przeczytalem, ale to tyczy sie zasad prawa szwajcarskiego.
czy firma ( portal ) jest zarejestrowana w niemczech? jesli tak to maja zastosowanie przepisy niemieckie w sadzie miasta w ktorym zarejestrowana jest firma.
skad jest potencjalny klient nie ma wiekszego znaczenia dla firmy.
przyklad z polski - firma A ze Szczecina sprzedala klientowi B z Rzeszowa jakis towar, w wyniku roznych komplikacji B sklada wniosek i dochodzi do rozprawy sadowej, ale przed sadem w szczecinie a nie rzeszowie.
 
Tak, ja to rozumiem, chciałam zaznaczyć że szwajcarska firma praktykuje to samo w Szwajcarii w Polsce i nie wiem gdzie tam jeszcze mimo to klient ma parwo zakończyć taką umowę w dowolnym momencie.
Czy wiesz gdzie mogłabym znaleźć jak to się tyczy prawa w Niemczech? Firma zarejestrowana jest w Hamburgu. Ogólnie takie coś powinno być jakoś regulowane bo stwarza możliwości do potężnych nadużyć.
W Polsce, klienci podobnego serwisu (szwajcarskiego) byli straszeni komornikiem, pobierane były z kart pieniądze, transakcja ta jeżeli zgłosiło się reklamacje do banku była potem przez bank anulowana.
Ja jeszcze nie byłam niczym straszona, napisali mi tylko przypomnienie że mam 7 dni na zapłacenie i zablokowali konto w serwisie.
 
ehhh, no trzeba będzie poszukać.
Dziękuję i pozdrawiam ;)
 
powinno byc gdzies w BGB ale dokladnie gdzie to nie powiem, w piatek bede sie widzial z prawnikiem to zapytam ;)
 
nie wczytywalem sie w to dokladnie ale pobieznego przegladu wynika, ze znalazlas "umowe wynajecia partnera" czyli popularna polska "swatke" ;) a w takiej umowie masz zapis, ze firma zobowiazuje sie do znalezienia ci partnera w okreslonym czasie. jesli tego nie spelni to masz prawo rozwiazac umowe ze skutkiem natychmiastowym i est jeszcze kilka warunkow przy ktorych mozesz postapic tak samo.
ale ten nieszczesny portal randkowy nie zobowiazal sie chyba do znalezienia ci partnera w okreslonym czasie ?
 
ehh, no może i tak, ale było tam coś że nie mogą wymusić płatności (gorzej jeżeli już było zapłacone np z karty) Jestem pewna że musi być gdzieś jakiś zapis na ten temat, bo co by było jeśli kwota by byla np. 100 tys. euro. Jezeli w szwajcarskim prawie jest zapis na ten temat to w niemieckim też powinien. Jakbyś mógł spytać prawnika byłabym baaardzo wdzięczna. Pozdrawiam :)
 
Powrót
Góra