Rubisz
Administrator
- Dołączył
- 11.2004
- Odpowiedzi
- 1 394
Chciałbym opisać sytaucję, w jakiej brałem udział w ostatnim czasie. Służyć to ma przede wszystkim przestrzeżeniu każdego przed tego typu kombinacjami.
Otóż w serwisie ogłoszeniowym Autoscout24 jest mnóstwo ogłoszeń o sprzedaży używanych samochodów. Zdarza się, że niektóre wydają się być niezłą okazją, na taką trafił mój znajomy.
Audi A4 Avant, 2.5 TDi, 26 tys km przebiegu itd, full wypas za 4200 EURO.
Okazja jak nic, kontakt emailowy ze sprzedawcą - mieszka on w Wielkiej Byrtanii. Samochód jest po zmarłym dwa miesiące temu bracie, samochód ma kierownicę po europejskiej stronie, zatem osoba w Anglii chce się go pozbyć bo i tak z niego nie korzysta, dlatego tak tanio.
Wymóg potwierdzający uczciwość kupującego, wg sprzedawcy, to wysłanie za pośrednictwem WesternUnion zaliczki w wysokości 20% i przesłanie emailem skanu potwierdzenia. Na tym potwierdzeniu znajduje się numer, który należy podać (nie koniecznie posiadająć dokument) aby odebrać pieniądze w dowolnym miejscu na świecie w 15 minut po nadaniu. My wysłaliśmy jednak potwierdzenie z zamazanym numerem. Na co sprzedawca zareagował bardzo szybko zapewniając o swej uczciwości i prosząc o numer MTCN (ten z WesternUnion) aby móc zweryfikować czy kasa faktycznie poszła.
W tym momencie wychodzi szydło z worka. Mając ten numer można odebrać pieniądze i więcej się nie odzywać. Nie dość, że kupujący traci te 20% zaliczki (w tym wypadku 800 Euro) to jeszcze jedzie jak głupi do tej Anglii i nikogo niestety tam nie spotyka...
Przestrzegam zatem wszystkich, aby uważali przy tego typu transakcjach, i jeżeli korzystają z usług WesternUnion (które notabene są wg mnie atrakcyjne) niech nigdy, nikomu, pod rzadnym pozorem nie udostępniają numer MCTN.
Adres email z jakiego szła korespondencja to: carolynnecar@yahoo.de
Otóż w serwisie ogłoszeniowym Autoscout24 jest mnóstwo ogłoszeń o sprzedaży używanych samochodów. Zdarza się, że niektóre wydają się być niezłą okazją, na taką trafił mój znajomy.
Audi A4 Avant, 2.5 TDi, 26 tys km przebiegu itd, full wypas za 4200 EURO.
Okazja jak nic, kontakt emailowy ze sprzedawcą - mieszka on w Wielkiej Byrtanii. Samochód jest po zmarłym dwa miesiące temu bracie, samochód ma kierownicę po europejskiej stronie, zatem osoba w Anglii chce się go pozbyć bo i tak z niego nie korzysta, dlatego tak tanio.
Wymóg potwierdzający uczciwość kupującego, wg sprzedawcy, to wysłanie za pośrednictwem WesternUnion zaliczki w wysokości 20% i przesłanie emailem skanu potwierdzenia. Na tym potwierdzeniu znajduje się numer, który należy podać (nie koniecznie posiadająć dokument) aby odebrać pieniądze w dowolnym miejscu na świecie w 15 minut po nadaniu. My wysłaliśmy jednak potwierdzenie z zamazanym numerem. Na co sprzedawca zareagował bardzo szybko zapewniając o swej uczciwości i prosząc o numer MTCN (ten z WesternUnion) aby móc zweryfikować czy kasa faktycznie poszła.
W tym momencie wychodzi szydło z worka. Mając ten numer można odebrać pieniądze i więcej się nie odzywać. Nie dość, że kupujący traci te 20% zaliczki (w tym wypadku 800 Euro) to jeszcze jedzie jak głupi do tej Anglii i nikogo niestety tam nie spotyka...
Przestrzegam zatem wszystkich, aby uważali przy tego typu transakcjach, i jeżeli korzystają z usług WesternUnion (które notabene są wg mnie atrakcyjne) niech nigdy, nikomu, pod rzadnym pozorem nie udostępniają numer MCTN.
Adres email z jakiego szła korespondencja to: carolynnecar@yahoo.de