pulsar
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 68
Witam.
Rok temu (lipiec 2016) zakupiłem nowy Smartfon MATE 8 BLACK HUAWEI w jednym z punktów dużej sieci AGD. Po roku jego użytkowania, pod koniec czerwca 2017 roku, Smartfon ów nagle przestał działać. Nagle podczas użytkowania, na wyświetlaczu najpierw pojawiły się pionowe pasy, oraz zaczął wydawać dziwne dźwięki i się wyłączył. Ponowne uruchomienie Smartfona kończy się niepowodzeniem, gdyż nie daje się go ponownie uruchomić, gdyż tryb uruchamiania zawiesza się i wyłącza. Gdy podłączam ładowarkę, to jest brak reakcji na ładowanie. Smartfon ów nie był uderzony, ani zamoczony.
W dniu 07.07.2017r. oddałem Smartfon do sklepu celem naprawy gwarancyjnej (gwarancja na 2 lata). W dniu 10.07.2017r. Serwis stwierdził, iż odmawia mi naprawy gwarancyjnej, gdyż stwierdzono pozostałości cieczy na płycie głównej, oraz poinformował mnie, iż dokumentacja zdjęciowa znajduje się na stronie www serwisu który wykonywał sprawdzenie wady.
Problem w tym, iż po wejściu na stronę www tegoż serwisu i odszukaniu zakładki gdzie niby mogę sprawdzić te zdjęcia (po wpisaniu numeru seryjnego IMEI), to pojawia się komunikat, iż - "Podany numer nie został znaleziony".
W zgłoszeniu reklamacyjnym zaznaczyłem, iż oczekuję zwrotu gotówki lub wymianę na nowy model tego Smartfonu. Firma serwisowa zaznaczyła w raporcie z naprawy, iż za ponowne przesłanie urządzenia do serwisu będę musiał pokryć koszty sprawdzenia i transportu. Gdy poinformowałem w sklepie, iż będę odwoływał się od tej decyzji serwisu, to poinformowano mnie, iż Smartfon nie zostanie mi wydany, do czasu zakończenia sprawy.
I teraz mam następujące pytania:
1) Czy mam prawo powołać niezależnego biegłego, który by sprawdził Smartfon pod względem wiarygodności naprawy serwisowej? Moim zdaniem niemożliwym jest dostanie się wody do karty głównej, dlatego iż pokrywy Smartfona są klejone na około silikonem, a wejścia slot są zabezpieczone odpowiednią hermetyczną klapką.
2) Czy ukrywanie zdjęć z naprawy serwisowej narusza jakieś moje prawa? Moim zdaniem, firma serwisowa chce wyłudzić ode mnie pieniądze za naprawę Smartfona, i dlatego nie udostępniła mi tych zdjęć z oględzin stanu technicznego.
3) Czy sklep, który przyjął zgłoszenie reklamacyjne, ma prawo nie wydać mi Smartfonu, gdy poinformowałem ich, że będę się odwoływał od decyzji serwisu?
4) Czy są jakieś inne formy walki o swoje prawa konsumenckie? Chciałbym odzyskać pieniądze, lub przynajmniej żądałbym wymiany na nowy model, gdyż w moim mniemaniu Smartfon miał wadę fabryczną, która ujawniła się po czasie.
Rok temu (lipiec 2016) zakupiłem nowy Smartfon MATE 8 BLACK HUAWEI w jednym z punktów dużej sieci AGD. Po roku jego użytkowania, pod koniec czerwca 2017 roku, Smartfon ów nagle przestał działać. Nagle podczas użytkowania, na wyświetlaczu najpierw pojawiły się pionowe pasy, oraz zaczął wydawać dziwne dźwięki i się wyłączył. Ponowne uruchomienie Smartfona kończy się niepowodzeniem, gdyż nie daje się go ponownie uruchomić, gdyż tryb uruchamiania zawiesza się i wyłącza. Gdy podłączam ładowarkę, to jest brak reakcji na ładowanie. Smartfon ów nie był uderzony, ani zamoczony.
W dniu 07.07.2017r. oddałem Smartfon do sklepu celem naprawy gwarancyjnej (gwarancja na 2 lata). W dniu 10.07.2017r. Serwis stwierdził, iż odmawia mi naprawy gwarancyjnej, gdyż stwierdzono pozostałości cieczy na płycie głównej, oraz poinformował mnie, iż dokumentacja zdjęciowa znajduje się na stronie www serwisu który wykonywał sprawdzenie wady.
Problem w tym, iż po wejściu na stronę www tegoż serwisu i odszukaniu zakładki gdzie niby mogę sprawdzić te zdjęcia (po wpisaniu numeru seryjnego IMEI), to pojawia się komunikat, iż - "Podany numer nie został znaleziony".
W zgłoszeniu reklamacyjnym zaznaczyłem, iż oczekuję zwrotu gotówki lub wymianę na nowy model tego Smartfonu. Firma serwisowa zaznaczyła w raporcie z naprawy, iż za ponowne przesłanie urządzenia do serwisu będę musiał pokryć koszty sprawdzenia i transportu. Gdy poinformowałem w sklepie, iż będę odwoływał się od tej decyzji serwisu, to poinformowano mnie, iż Smartfon nie zostanie mi wydany, do czasu zakończenia sprawy.
I teraz mam następujące pytania:
1) Czy mam prawo powołać niezależnego biegłego, który by sprawdził Smartfon pod względem wiarygodności naprawy serwisowej? Moim zdaniem niemożliwym jest dostanie się wody do karty głównej, dlatego iż pokrywy Smartfona są klejone na około silikonem, a wejścia slot są zabezpieczone odpowiednią hermetyczną klapką.
2) Czy ukrywanie zdjęć z naprawy serwisowej narusza jakieś moje prawa? Moim zdaniem, firma serwisowa chce wyłudzić ode mnie pieniądze za naprawę Smartfona, i dlatego nie udostępniła mi tych zdjęć z oględzin stanu technicznego.
3) Czy sklep, który przyjął zgłoszenie reklamacyjne, ma prawo nie wydać mi Smartfonu, gdy poinformowałem ich, że będę się odwoływał od decyzji serwisu?
4) Czy są jakieś inne formy walki o swoje prawa konsumenckie? Chciałbym odzyskać pieniądze, lub przynajmniej żądałbym wymiany na nowy model, gdyż w moim mniemaniu Smartfon miał wadę fabryczną, która ujawniła się po czasie.