Dziękuje za odpowiedz. Moja sytuacja jest nastepująca. Moja córka nie zyje .Ja wychowuje wnuczke i jestem Rodziną Zastepcza.Od urodzenia wnuczka mieszka zemną. Ojciec ma ograniczoną władzę rodzicielską. To jego matka , która mieszka za granicą i prawie nigdy nie interesowała sie wnuczką zapałała nagle chęcią zabierania wnuczki do siebie . Dziecko jej prawie nie zna i nie chce jechać do niej. To jej mecenas wniósł o badania ,wybrał ośrodek nie podlegający pod nasz Sąd i zadeklarowali że pokryją mi koszty podróży,zreszta sędzina stwierdziła że badania nie mają związku zesprawą, ale przyjęła jego wniosek. Na moje pytanie dlaczego mamy jechać tak daleko stwierdzili ze tam te badania zrobią prędzej.Jest to nie prawdą gdyż dzwoniłam do naszego ośrodka i to tutaj jest krótszy i to dużo okres wyczekiwania na badania. W międzyczasie dowiedziałam sie od pań z PCPR że zarówno babka jak i ojciec chca zrobić prywatne badania DNA na zaprzeczenie uznania ojcostwa.Cała ta sprawa ,tragiczna śmierć córki w 2005 roku i teraz ich podchody doprowadziły mnie do choroby.Ojciec jak nie zgodziłam sie na prywatne badania DNA to złożył wniosek do prokuratury o zaprzeczenie uznania ojcostwa.Po 10 latach. Tak sprawa wygląda. Wnuczka jest dla mnie najdroższą istotą na świecie,i nie pozwole jej więcej skrzywdzić. Na badania nie pojechałam ze względu na stan zdrowia , ale tez nikt sie ze mną nie skontaktował w sprawie pokrycia kosztow. Napisałam to wszystko w pismie i do RODK i do Sądu.